O kurwie-wedrowniczce zwanej kultura

Pozwolilam sobie ostatnio na wykonanie pewnego eksperymentu, a mianowicie jak na artyste bladzacego przystalo chcialam zrobic sobie lans i dac sie wywiesic na plocie. Na plocie w ramach galerii otwartej w Parku D., miejscowosci W., znanej pod pseudonimem Stolyca. Dlaczego akurat park D. to wam nie zdradze, gdyz nie trawie historyjek sentymentalnych; ani czytac, ani… Continue reading O kurwie-wedrowniczce zwanej kultura

Gdzie jestem, gdy mnie z kontrakursu zwiewa

Glownie w dupie, bo ostatnio mam neta na korbke, albo musze go sobie zaczerpywac wiadrami z pobliskiej studni. Modem po dwoch latach poslugi  ma juz dosyc, bo net teoretycznie jest, ale nie chce sie rozsiewac po chalupie. Wzywanie technikow wydaje sie zbedne, bo i tak  przelaczamy sie niebawem na innego dostawce, poza tym ostatnim razem… Continue reading Gdzie jestem, gdy mnie z kontrakursu zwiewa