Bo w korpopieczarze jest nam miło i radośnie

Trochę mnie tu nie było, głównie dlatego, że przed urlopem waliłam pieczątki na karcie w fabryce azbestu 7 dni w tygodniu-nadgodzinki są urocze, bo odpisuje się na maile ze słuchawkami na uszach, a Bogurodzicą na ustach. Za to zapach kasiory za ten proceder milszy nam wszystkim od dubajskich wonności, mleka i miodu. Urlop kończy mi… Continue reading Bo w korpopieczarze jest nam miło i radośnie