Z powrotem na zmywak, czyli M. mysli zebrane

Gdy juz Angole doprowadzaja na skraj rozpaczy, bilety sa wzglednie tanie, a prognoza pogody przewiduje, ze bedzie ciepelko, wtedy zwijam mandzur i jade na swoje smieci. Tak naprawde bylo pare innych powodow, ale pozostawie je dla siebie. Post na szybko, bo chwilowo mam pare roznych zajec (na koncu napisze o jednym z nich) i niestety… Continue reading Z powrotem na zmywak, czyli M. mysli zebrane