“Tworze historie? Zdarza sie…”

Dzisiejszy dzien byl totalnie z dupy, zaczal sie od sztormu (ktory jak przystalo na angielski produkt mial byc wielkim JEBUT, a byl smutnym aczkolwiek, choc przyznaje, ze nad morzem przypomnialo mi sie, ze mam plombe, bo gwizdala mi po calej czaszce) a skonczyl sie na tym, ze Flafi produkowal jakies melodramy, bo jestem bezrobotna, mam… Continue reading “Tworze historie? Zdarza sie…”

Ballada urodzinowa o lekkim zabarwieniu kryminalnym

Niedawno mialam urodziny. Niewazne kiedy, najwazniejsze, ze obchodzilam je w swoim srodowisku naturalnym, czyli miescie W., pseudonim Stolica I ze jestem juz stara, 21-letnia panna. Chociaz z tym staropanienstwem to nic pewnego, bo gdym grzmiala przez Aleje Krakowska, to jakis kolo usilnie chcial mnie zapraszac na kawe. (co mnie podkusilo, by klusowac w kowbojkach 1,5… Continue reading Ballada urodzinowa o lekkim zabarwieniu kryminalnym

Bylismy turystami

Z tego co mi wiadomo od stalych czytelnikow, ich ulubiona postacia jest lord Flafi (niech se spiskowce jedne nawiaja swego idola, zeby zalozyl blogaska, mundrale). Zapewne ucieszy ich wiesc, ze wypija mi mozg nie tylko na swojej ziemi, ale przydarzylo mu sie to I w Polsce. Biedulek wkrecil sie w ogladanie Polsat News, a wlasciwie… Continue reading Bylismy turystami

Rosnij duzy, piekny, zdrowy i blogowy!

Wczoraj WordPress zakomunikowal mi, ze minal rok, od kiedy sie na niego wprowadzilam. Przez chwile myslalam- helol, brachu, pierwsza notka jest z 22 pazdziernika, za duzo terabajtow na procku czy whateva. Wlasciwie to prawda, bo najpierw zaczelo sie od bloga produkcyjnego, o ktorym trabila szefowa mojego wydzialu na college dniami i nocami, ze mamy zakladac,… Continue reading Rosnij duzy, piekny, zdrowy i blogowy!