Slucham Cie, kablu

Kajam sie, bije w piers i posypuje glowe popiolem z najtanszych szlugow. Ostatnio nie ma mnie nie tylko dlatego, ze glupota co niektorych mnie zabija, mam wyjebane, bo zalewaja mnie deszcze (i tak jestem fartowniejsza od pajacow, ktorzy kupili sobie posesje tuz kolo morza i im w pizdu je zalalo. Wsrod takich szczesliwcow jest ponoc… Continue reading Slucham Cie, kablu

I w pizdu wyladowal!

Czyli: -Benny’emu na marysiowej bani udalo sie chwalebnie wykasowac wszystko, co nakrecilismy w sobote. Pytalam go jeszcze przed wyjsciem z tego gniazda rozpusty, czy mam brac sprzet, upieral sie, ze nie, wiec niech mu tam. Of kors po ukamieniowaniu sie ( czy to sie po polsku przypadkiem nie nazywalo “nastukaniem”?) zapomnial o Bozym swiecie, a… Continue reading I w pizdu wyladowal!