Angielska zima, czyli zaskoczka menadżerów i drogowców

W czwartek dymiło mi już w robocie z czachy, częściowo dlatego, że było nas 5 osób z 10, połowicznie dlatego, że co jeden klient to kolejny test cierpliwości pt. “Spróbuję zadać pytanie z czapy i obczaić, czy baba się wkurwi”, a tak poza wszystkim to ostatnimi czasy w fabryce małp pod znakiem WszechInternetu robi się… Continue reading Angielska zima, czyli zaskoczka menadżerów i drogowców