Gdzie jestem, gdy mnie z kontrakursu zwiewa

11 Jul

Glownie w dupie, bo ostatnio mam neta na korbke, albo musze go sobie zaczerpywac wiadrami z pobliskiej studni. Modem po dwoch latach poslugi  ma juz dosyc, bo net teoretycznie jest, ale nie chce sie rozsiewac po chalupie. Wzywanie technikow wydaje sie zbedne, bo i tak  przelaczamy sie niebawem na innego dostawce, poza tym ostatnim razem bylo to dla mnie doswiadczenie mega deprymujace.

Dlaczego? Otoz wszyscy wybyli do roboty, wiec ja musialam zostac na posterunku i otwierac panom technikom drzwy. Angielscy panowie technicy zarabiaja od 15 funtasiow/godzine za swoje daremne wysilki, wiec nigdzie im sie nie spieszy, tak jak cymbalom, ktorzy przybywali z interwencjami do naszego bojlera. Ale panowie technicy z VirginMedia wkurwili mnie czyms innym, a raczej jeden z nich.

Wchodzi dwoch rycerzy; chuj tam, ze obca chalupa, jadziem w buciorach robic rozjeb na wykladzinie. Jeden po cos poszedl, na co drugi sie ucieszyl, bo powiedzial, ze starszy stazem kolega wywiera na nim presje. Westchnelam ciezko, chcac okazac wspolczucie. Wtem kolo- za ktorego na oko nie dalibyscie nie tylko zlamanego funta, ale i zlotowki, bo przypominal  jednego z bohaterow mojego ulubionego serialu dokumentalnego o lumpach- spytal, czy chodze na miejscowy college i gadka zeszla na edukacje. Zapytal, czy mam na zajeciach fotografie, na co odpowiedzialam, ze juz nie, ale niegdys i owszem. Rozmowa splynela na sprzety fotograficzne i nagle oto Technik-Menel przeskoczyl moje wszelkie wyobrazenia o niespodziewanych meandrach zycia.

Zaczal opowiadac, ze kiedys mial Canona 1Ds mark IV z biala optyka (niezorientowani w temacie wiedzcie, ze cena takiego zestawu to skromne 15 tysi za aparat, a drugie, jak nie trzecie tyle za obiektywy serii L, czyli biala optyke wlasnie) i robil nim fotki na safari. Myslicie- walil w obiekty sferyczne, ale nie, po nawijce zrozumialam, ze kuma co mowi.

I w tym momencie, moi drodzy, bylam pelna watpliwosci- czy zrzucac pana ze schodow, krzyczac “GIN MENDO”, czy moze uprzejmie, acz stanowczo, namawiac go, by wypierdalal w podskokach (co byloby utrudnione, bo utykal na jedna spacerowke, pewnie to po spotkaniu z lwem na tym safari, hihi). Jego fart, ze cala operacja przywracania neta trwala 15 minut.

Poza tym zabawialam tez Murzynka imieniem Cyprian, znanego juz na lamach blogaska z tego, ze uspil go moj IPod. Jego ulubiona rozrywka, jak na poltorarocznego dzentelmena przystalo, jest sciaganie mi bluzki. Szkoda, ze zazwyczaj nachodzi go ten pomysl, gdy stoje z nim w oknie i pokazuje mu kwiatki, drzewka oraz jego grubianskich, angielskich sasiadow (ostatnimi czasy imprezujacych pod blokiem do 23, po czym przenosza impre do bloku), ktorych rowniez cieszy, gdy dzieciak mnie rozbiera, wnoszac po gwizdach. Cypiego bawi rowniez, gdy ktos placze; zasmiewa sie wtedy do rozpeku, prezentujac wszystkie 10 zebow, ktore posiada. Intryguja go tez wlosy, nosy i pomalowane paznokcie, a swoje zainteresowanie wyraza poprzez proby wyrywania tychze. Wyslac takiego do Guantanamo i sprawa zalatwiona!

Cypi umie rowniez kombinowac, choc dla mnie pozostaje zagadka, w jaki sposob to robi, skoro de facto nie zna slow ani dzialania wiekszosci rzeczy, ktore sa dookola; jak wyglada proces myslowy u kogos, kto nie umie nazwac tego, co czuje i co go otacza? Cyprian nie moze wchodzic do kuchni podczas prania (a wlasciwie wczolgiwac sie jak postrzelony zolnierz; chodzik sluzy Cypiemu do wjezdzania w zabawki, w sciany albo pod nogi, ewentualnie do tluczenia wen drewniana lyzka), wiec rzuca swoja zabawke do przedpokoju i wslizguje sie do zakazanych stref, udajac, ze czolga sie po pileczke. Niektorzy dorosli nie umieliby czegos takiego wymyslec!

Dorosli maja za to o wiele powazniejsze rzeczy do przemyslania, jak np. Flafi, ktory ponoc WIELOKROTNIE zastanawial sie, czemu czasem papier toaletowy jest porozrywany, a czasem jest urwany prawomyslnie, czyli wzdluz perforacji. ( wiecie o co kaman, jak jest nowa rolka, gdzie papier na poczatku jest “zgrzany” fabrycznie, to ni chuja nie da sie inaczej wyluskac celulozy analnej, niz ja porozrywac, ale wez to tlumacz Flafiemu) Bylo to na tyle wazne i nie dajace mu spokoju, ze az przestal dopytywac, kto zezarl groszek.

I teraz juz wiecie, co odpowiedziec pani na historii, kiedy spyta, czemu Wielka Brytania stracila swe kolonie. Gdyz poniewaz,pszem pani:
A) dzicy Papuasi przestraszyli sie poziomu intelektualnego najezdzcow i postanowili zwiewac,

B) Angliczanie byli zajeci liczeniem ananasow na polach bawelny i zapomnieli skumac, ze Gandhi wlasnie organizuje pokojowy protest.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: