Stój kliencie lub ewentualnie się rozłącz

Mamy taki jeden dzień w tygodniu, który rozpoczyna tzw. Festiwal Debili, czyli nagłe natarcie jełopów, którzy chcą COŚ, ale nie wiedzą co. Zwykle wedlug moich wnikliwych badań przedmiotu takim dniem była środa, a wydarzenie cykliczno-socjologiczne ciągnęło się do piątku. I tak tydzień w tydzień. W tym tygodniu jest inaczej, bo od poniedziałku szarpiemy się ze… Continue reading Stój kliencie lub ewentualnie się rozłącz

Przybiłam się do krzyża

A w zasadzie krzyż przybił się do mnie, na dodatek mój własny. Na lotnisku po powrocie z Marrakeszu czekałam parę godzin na autobus, a że pizgało kozacko, to skończyła się zabawa w Ikara i złapały mnie korzonki jak miłośniczkę leżenia na posadzce Świątyni Opatrzności (otworzyli w końcu ten bunkier czy nadal grabią liście?). Byłoby to… Continue reading Przybiłam się do krzyża

Panie kierowniku, to M. to gdzie postawić?

Dawno nie czytaliście o mojej pracy, nie? No to jedziemy z najnowszymi wieściami, pasuje?! Przez ostatnie 3 tygodnie w robocie nie udało mi się zostać tylko sprzątaczką i kierownikiem, poza tym byłam wszystkim, nawet trenerem. Oczywiście nie oznacza to awansu, Boże drogi, do czego to podobne, płacić jakimś darmozjadom więcej, niż jest to konieczne!!! Chciałam… Continue reading Panie kierowniku, to M. to gdzie postawić?