Moje dzieci są czarne i się ich nie wstydzę

U mnie powiększyła się rodzina, co gorsza obydwoje dzieci jest czarnych. Na szczęście umieją miauczeć, mruczeć i rzucać się w pogoń za rolką papieru do dupy, więc nie jestem podmiotem lirycznym rozważań artysty na emigracyi, znanego jako Popek, który wie, że niektórym dupom “Ciapaty brejk maj hart”. Każdy, kto mnie zna, wie, że moje życie… Continue reading Moje dzieci są czarne i się ich nie wstydzę

Paradoks życia w kilku słowach

Wiecie, co sobie ostatnio pomyślałam? Że człowiek to jednak fenomalne stworzenie. Tygrys dla małego tygryska robi mleko z surowego mięsa, krowa z trawy, a człowiek potrafi to zrobić z pizzy lub frytek. Z kolei w łyżce spermy mieści się ilość danych, tj. chromosomów i genów, które odpowiadają ok. 15 TB. 1 terabajt to 1024 gigabajty,… Continue reading Paradoks życia w kilku słowach

Europo, wstań z korpokolan

Praca w UK, czyli wszyscy z założenia są poprawni politycznie. No więc średnio się przyjęłam, kiedy jedna z naszych trenerek-Mołdawianka A.-powiedziała, że niebawem zwija żagle do Szkocji, tj. ucieszyłam się, bo się poluzowała, no więc niechby i do Szkocji. Dopiero gdy M. skończył z nią szkolenie i wpadł do nas jak burza, to zaczailiśmy, o… Continue reading Europo, wstań z korpokolan