Komun(i)a nasza powszednia

Nasi klienci mają różne powody, żeby krzyczeć o kasiorę, które w zasadzie sprowadzają się do tego, że ich zdaniem wszystko jest za darmo, a regulamin jest po to, żeby pyszczyć, że jest złamaniem praw człowieka.

Ostatnio masowo wymyślali, że chcą zwrotu siana, bo…nie będą mieli za co wyprawić bachorzętom komunii.

Od razu widzę taką scenę:

I ja się pytam-PO FALLUS? (Bo nawet chuj nie chce w tym brać udziału). Nie dość, że bachory najmniej kumają z całej idei przyjmowania Dzizusa do serca-chociaż kto wie, może akurat więcej, jeśli nie są skażone konsumpcjonizmem tatusiów i mamusiów-to trzeba jebnąć na całą wiochę event niczym Festiwal Ku Czci Zenka Martyniuka Pod Sztandarem Biedronki, żeby się pokazać. Pytanie tylko, czy dorośli też wiedzą, o co cho, czy też odklepują takie ptaszki w kalendarzu jak niedzielną mszę “bo trzeba”.

Kolejna sprawa to gifty, od kucyków po wille z basenem pod Cekcynem. Zabrzmię jak kombatant powstania wielkopolskiego, ale za moich czasów Brajanki dostawały w prezencie hulajnogi i cześć. Ja jako mały szatanek bez komunii miałam co najwyżej perspektywy na polizanie znaczka, bo się tak kiedyś maile wysyłało. Żebym nie miała zazdro i nie musiała po tej traumie chodzić do psychoanalityka raz w tygodniu, również dostałam swoją hulajnogę. Różofo i błyszcząco! A wiecie, co się potem stało?

Przy pierwszym tripie wyjebałam się z hulajnogi, złamałam jedynkę-jeden z pierwszych stałych zębów!-przejechałam ryjem po asfalcie, niemal w 1/4 wcierając go w chodnik, a mój sąsiad-dentysta zatarł ręce na wieść o mamonie pikującej do jego kieszeni na autorotacji (ale gość jest fachman, ząb ma się dobrze do dzisiaj). Akurat na tą wycieczkę zabrałam się z koleżanką z podstawówki, która mieszkała klatkę obok; jej papa pewnie do tej pory wspomina, jak zbierał się do przyznania Joannie Marii K., że oto wracam do domu jak Jurand ze Spychowa, chujowo, aczkolwiek stabilnie.

Koleje losu są intrygujące, bo niedawno zobaczyłam tą koleżankę na portalu plotkarskim w towarzystwie Nergala, podobno jakoś romansowo, chociaż wolę się nie wypowiadać na 100%, bo za materac nie robię. W każdym razie jej rodzice są ultrareligijni, toteż obstawiam niezłą imbę na chacie, choć nauczona doświadczeniem z zazdroszczeniem bękartom hulajnożnych darów i działaniem instant karmy, stanę w tym punkcie i postawię kropkę. Stawłam.

Chyba że tak naprawdę komunia to tylko taka tresura przed weselem i ślubem w kościele, to wtedy zgoda, w końcu trzeba utrwalać w błędnych owieczkach prawidłowe nawyki, bo inaczej kicha, będą same myśleć!! Jeszcze im się w dupach poprzewraca i nie będą dawać na tacę! (A wtedy pomocą służy xionc z Jastrzębiej Góry, który wprowadził terminal na swoją parafię. Jeśli będzie dawał do tego paragony, to może też da się wydusić z niego zwrot kasy i napisać wniosek reklamacyjny? O kufa, to może być precedens!!). No niech ich wszystkie Dimmu Borgiry trzasną!

P.S w 2 przypadkach na 3, gdzie było bredzone o kasę na komunię, NIE oddawaliśmy hajsu. Prosimy o większe wygrubaszenie fabularne i coś bardziej twórczego.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s