Odezwa o charakterze okołoświątecznym

21 Dec

Wszystkim klientom, którzy przez pół roku nie odpisywali na mojego maila, a potem nagle piszą (cytuję w całości) “proszę o kontakt”, bez podania godziny lub przyczyny nagłego pociśnięcia, pragnę przekazać prezent w postaci KONTAKTU.

Tym, którzy mówią, że “wie Pani, coś mi się pokazało na ekranie, kliknąłem na coś tam coś tam i pojawił się komunikat, że coś, ja kliknąłem, że tak, a potem wszystko mi zniknęło. Czy będzie umiała mi Pani pomóc, żebym wszystko odzyskał?” proponuję…dobra, odechciało mi się proponować.

Kolesiowi, który wydzwania do nas drugi dzień z rzędu chcę przypomnieć, że nazywanie nas szmatami, kurwami i pustymi łbami nie pozwoli nam na weryfikację jego konta, co najwyżej ciężkiego buractwa. Chcemy też podarować mu w prezencie blokadę, żeby zachował podobne uwagi dla siebie, natomiast muszę przyznać, że po mojej rozmowie z tym delikwentem jestem już tak pro, jak policjant Majami z nowego Pitbulla podczas rozmowy z pedałem. Brewka nie tyka mi nawet wtedy, kiedy gość drze się jak histeryczna baba, że jak nie mogę mu zwrócić kasy, to mam mu oddać z własnych pieniędzy. Szkoda, że w pakiecie nie zażyczył sobie pierdnięcia w oponkę i zrobienia laski przez nomen omen druta.

Raperowi, który się jąka (podczas wyzywania jakiejś kobitki, idącej po drugiej stronie ulicy podobno odzyskał władzę w aparacie mowy) pragnę przekazać, że nikt nie kuma jego maili, przy których Marcel Proust i jego opis szamania ciastka, wleczący się przez pół “W poszukiwaniu zaginionego czasu” to po prostu intelektualne M jak Miłość. 

Jaki kraj, taki 50 Cent, w tym przypadku cały czas chcę wierzyć, że to tylko taki eksperyment artystyczny i za chwilę się okaże, iż w istocie napierdalamy w nawijkę z Salvadorem Dalim blokowiska i tłustych bitów.

Wszystkim za to życzę po równo, aby przed telefonem do nas włączyli jakiekolwiek wiadomości z kraju i ze świata, żeby nabrać dystansu do swoich problemów z pobieraniem aplikacji, działaniem Instagrama albo innych takich. 

Chyba że od błędu -11 z aktualizowaniem Whatsappa wolą mieszkać w Aleppo w ruinach swojego dawnego domu, być przejechanym przez jakiegoś fanatycznie zorientowego popierdoleńca podczas popijania z przyjaciółmi grzanego wina na jarmarku świątecznym, lub dla odmiany chcą koniecznie zamienić się z Jazydkami i zostać niewolnikami ISIS, to wtedy SPOKO. Ludzie, plis, lubię swoją pracę, ale za każdym razem jak słyszę magiczne “Mam problem”, to się zastanawiam, gdzie jest granica pomiędzy prawdziwym problemem, a jedynie drażniącym na dłuższą metę bzdetem. 

Mam nadzieję, że kiedyś się dowiem.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: