Pisze Ci w liscie, ze jest zajebiscie…

3 Dec

Czyli na czym uplynal mi ostatni tydzien?

Na tym, ze jasnie para celebrycka pojechala sobie do Egiptu, smazyc zmarchy pod tamtejszym sloncuchem. Nie kumam idei wyjezdzania bez zwiedzania tudziez zdzierania zelowek w trampach produkowanych w Bangladeszu, bo atrakcja pt. lezenie na haldzie piachu jest dostepna w moim przypadku po wtarabanieniu sie w autobus M1/M2 i dojechaniu po 20 minutach na tutejsza plaze.

OK, egipska plaza w listopadzie to raczej nie to samo, co angielska- piasek parzy w dupe, a na lezaczku obok Niemka/Szwedka/inna “wyemancypowana” 50+ zachwyca sie dwudziestoletnim chloptasiem, ktory wciaga juz w nozdrza zapach jej zgnilozachodnich pieniedzorow. (ogladalam niedawno dokument o seksturystyce i mam tylko jedno skromne pytanko- jak to mozliwe, ze ci chlopcy, ktorzy sie w gruncie rzeczy nasmiewaja ze starych bab, ze sie daja tak zamotac, sa w stanie wygenerowac w sobie podniecenie i co tu duzo nawijac- ze im stoi stanac ?)

No i co to za travel do Egiptu bez zwiedzania piramid, ja sie pytam?! A, juz wiem. To taki travel, w ktory trzeba zaangazowac dziwne znajomosci w konsulacie libijskim w Waszyngtonie, by moc zdobyc polski paszport, jak sie myli date waznosci wizy amerykanskiej z waznoscia polskiego paszportu. I przy okazji postawic w pogotowiu ekspedientke miejscowego Tesco, ktora juz miala wielka nadzieje, ze uda jej sie wypchnac za drzwi jej mezusia, a brata Flafiego, by razem mogli sobie wakacjowac w zastepstwie Joanny Marii K. Nawet ja mialam wakacjowac, ale ze mam w szkole od pyty do zrobienia i juz z grubsza wiem, na czym polegaja wakacje z Flafim, to z bolem serca odmowilam.

A tam z bolem, przynajmniej tydzien spokoju, bez pytan z dupy, kto zjadl groszek.

No wiec w niedziele, gdy ksiestwo Ekwadoru polecialo, juz bylo na wstepie zabawnie, bo ruszylam do sklepu w poszukiwaniu kus-kusa w nowych butach, a ze musialam poklusowac daleko, to droge powrotna zaliczylam z butami w garsci, kus-kusem, opakowaniem po kawie Starbucks (cos mi sie jawi w umysle w tej sprawie i potrzebowalam modela czy-de) i krzywiac sie niezmiernie, gdy wypadlo mi stanac na kocich lbach i tych na chuja komu pridatnych wypustkach tuz przed przejsciem dla pieszych. (aaa, wiem, to pewnie myk dla niewidomych) W sluchawkach Bruce Dickinson namawial mnie, bym leciala jak orzel, co juz zakrawalo na czysta zlosliwosc, ale fakt faktem, prulam dalej dzielnie.

Za to w domu udalo mi sie skonstruowac cyc z kurczaka, panierowany w przyprawach i kuskusie, z salatka i sosem jogurtowym. Fote dania wyslalam bezzwlocznie Joannie Marii K., by przekazala ja z pozdrowieniami ode mnie Flafiemu, na dowod, ze oprocz trzymania ryja w ksiazkach o izraelskich sluzbach wywiadowczych, miewam tez inne rozrywki. I nie, nie dostanie dokladki.

Tak oto minela mi niedziela, zas poniedzialek, wtorek i sroda niestety nie uplynely pod znakiem “ja”, jak u Gombrowicza, a pod znakiem sleczenia nad projektem pt. sekwencja tytulowa do filmu, wiec doba rozciagala mi sie zacnie do 29 godzin. Wydatnie pomogl mi w tym budzik Flafiego, ktory dzwonil juz od piatej rano- najgorsze to bylo za pierwszym razem, bo nie skumalam, jakie to urzadzenie. A ze trabilo tragicznie, to po dwoch godzinach snu przecknelam sie w swietym przekonaniu, ze oto Anglia wytoczyla wojne Albanii i dzwonia na bombardowanie.

Slowo o tejze sekwencji- akurat jakis debil ustawil nam terminy dwoch pierwszych projektow tak, ze miedzy Flashem a Film Production byl tydzien przerwy, wiec albo robic dwa rownoczesnie i dwa zjebac po epicku, albo robic jeden, mozna tez wybrac opcje “robic zaden”, ale to raczej przejaw braku testosteronu. Jako ze nie mialam TOTALNIE pomyslu na zmyslony film, do ktorego miala byc ta sekwencja tytulowa, to najpierw krecilam sie wokol Flasha, potem usilowalam wcisnac wykladowcy od Film Production pomysl na sekwencje istniejacego filmu, ale byl asertywny, niestety. W koncu ktorejs soboty zlapalam powtorke PerFuckcyjnej Pani Domu i nagle mnie oswiecilo- to jest tak durne, ze az inspirujace! Cmok w kadlub dla producenta polskiej wersji tej chujni!! Biorac pod uwage fakt, ze leci to dodatkowo w pasmie wczesnopopoludniowym z powtorkami Na Wspolnej z calego tygodnia i “Ugotowanymi”, to pomysl na film stworzyl sie wlasciwie sam.

Wyobrazcie sobie taka stepfordzka malzonke, ktora szura bura se z miotelka, ma mezusia, ma bachorki, chodzi na obcaskach po kuchni, szoruje kibel w kiecce koktajlowej i wogole nakurwia salto. Az ktoregos dnia postawia zmienic cos w swoim smetnym zyciu- a konkretniej to wymyslilam sobie na potrzeby mojego filmu, ze postawia rzucic to wszystko w pizdu, gdy malzonek daje jej w prezencie urodzinowym odkurzacz. Takie cos jakby Tarantino i Almodovar w jednym. No to jakos polecialam z tym pomyslem, czasu bylo niewiele, pewnie beda steki, ze malo papierow postprodukcyjnych zrobilam, ale za to w chalupie zrobilam studio filmowe, bo krecilam film z nieudanej proby ogarniecia p e r f e k cy j n e g o obiadu dla perfekcyjnej rodzinki (cala sekwencja miala konwencje notatnika glownej postaci i mini-filmy byly takimi jakby zdjeciami wklejonymi do albumu), ktore koncza sie mizeria (dobra, to nie byla mizeria, tylko ciastka Flafiego z dobrzechtanym keczupem usmiechem i karteczka “sorry, znow nie wyszlo!”).

Coz,dzialania tworcze sa dobre, ale w przesycie powoduja u mnie zawsze chec rzucenia tego wszystkiego w diably, a rownoczesnie nie spie wtedy cale dnie i noce, wu-te-ef, ja sie pytam, to jakby zyc i nie zyc rownoczesnie.

Odetchnelam tak naprawde dopiero w piatek, po zajeciach, jak sie okazalo, ze calosc dziala, jest wporzo z dzwiekiem, a co najwazniejsze jasnie pan uczyciel nie raczyl zgubic mojego Si Di, co juz raz odwalil (i przyznal wtedy z rozbrajajaca szczeroscia :”Moze mam, a moze nie mam twojego cd, ale bardzie nie mam niz mam”). Za to w srode byla masakra, co i rusz cos sie jebalo przy renderowaniu, a to dzwiek, a to format, a to komp nie chcial polknac plyty, wiec rwalam wlosy z glowy, wzywalam wszystkich swietych na pomoc (z ktorych wiekszosc nazywala sie “kurwa, ja pierdole”), a Rob usilowal mnie uspokajac, bo juz mialam mine, jakbym zobaczyla wlasny pogrzeb. W koncu o godzinie 12.05 heroicznie zwalczylam ten bajzel.

Niestety, chyba nie przekonalo mnie to do nie robienia wszystkiego na ostatnia chwile.

Aaa, bylabym zapomniala pochwalic wam sie zajebista przygoda, ktora przezylam w bibliotece, podczas mordowania Flasha. Schowalam sie w bibliotece, bo z samego rana dzieci z fotografii okupuja wszystkie bloki, poza tym w biblii cieplej (nie wiem, co na to Judasz). Od razu uderzylo mnie, ze wszystkich wygubilo z biblii, a zazwyczaj kolejne popraprane dzieci z innych kierunkow niz medialne siedza i udaja, ze cos robia, np. krzyzowki Mendla, ktore ja robilam jedna reka w gimbazie, tutaj tworza bachory z collegu, czyli jakby o szkole wyzej.

Ale chuj z Mendlem, bo w sali byly dwie panienki, na moje oko niby w moim wieku, ale trudno bylo ocenic, gdyz poniewaz postury mialy z gatunku tych lepiej odzywionych. Dobra, niech im tam, siadam przy kompie, zakladam sluchawki i nagle pojelam, czemu wszystkich wytrzebilo, poza tymi panienkami.

Laski konferowaly o  narodzinach swoich dzieci, nie szczedzac sobie przy tym rzeznickich szczegolow, wiec z lekka opadl mi entuzjazm wobec pisania skryptow. Goraczkowo podkrecilam volume- dalej je slyszalam. Iron Maiden? Co ty, zapomnij, wlasnie sie dowiedzialam, jakie Lady Slonica miala rozwarcie po 14 godzinach meczarni. Black Sabbath? Chuj, tym razem dowiedzialam sie, jakie to uczucie, kiedy odchodza wody. Nirvana? Wbijam pazury w stolik, gdy slysze o nacinaniach, wszyciach, zaszyciach i innych krawieckich robotkach.

Nie zrozumcie mnie zle, nie naleze do panienek ktore brzydza sie fizycznosci, wiem, ze urodzenie dziecka to nie spacer przez laczke i zbieranie kwiatkow wzdluz polnej sciezki, ale nie rozumiem jakze charakterystycznego dla zenskiego rodzaju sadystycznego lubowania sie w jakichs drastycznych szczegolach medycznych i wspominania ich w miejscach publicznych; jak komus wyobraznia dziala zacnie, to moze byc jednak poruszony, ze oto oczami wyobrazni widzi panne w calym jej jestestwie.

Troche intymnosci, do kurwy nedzy!! Za chwle ludzie naprawde beda uprawiac seks na chodnikach, o ile juz tego nie robia, bo tez im nie bedzie zalezalo, czy ktos patrzy czy nie. Poza tym totalnie nie znosze tego, ze kobitki po tym doswiadczeniu potrafia trabic dookola o rzezni i cierpieniu,a jakos w tym wszystkim zapominaja, ze A. to dziecko to im jednak przez ucho nie weszlo i braly w tym jakis udzial, B.zamiast sie cieszyc, ze urodzilo sie zdrowe, to sie wypomina jakies nacinania i inne skurcze. Potem slucha tego ktos taki jak ja i wychodzi z zalozenia, ze pierdoli taka szopke, bo jak bede chciala sobie pocierpiec, to dam sie na kole porozciagac. No ale baby sa dla siebie nawzajem nielaskawe i UWIELBIAJA sie nawzajem straszyc, by potem plakac, ze ich nikt nie szanuje, feministki kurde, spod garow ledwo uciekly, hehe.

Wlos stanal mi tez na glowie, jak sobie pomyslalam, ze te lachony sa w moim wieku- no i dobra, bachorek, a potem lulanie, zabawianie, siaty zzakupami, pranie, gotowanie, sprzatanie, a potem jeki, ze rozstepy, nieprzespane noce, a facet juz dawno temu uciekl, bo mial dosyc (jak to wiekszosc mlodocianych tatusiow czyni). NIE. To ja juz jednak wole swoje ksiazki i nieprzespane dnie i noce nad swoja dzialalnoscia.

W tejze bibliotece jakies dwa dni pozniej usilowal mnie podrywac jakis szesnastolatek, balby sie Boga, toz ja kurwa moglabym byc jego matka. Konmi mnie teraz nie zaciagna do tej instytucji!

Tak wiec dnie uplywaly mi wesolo, nie zapomniwszy jednak o tym, ze w agencji pracy dalej niewiele zwalczylam, bo kolesia zmylilo moje imie i nazwisko i myslal, ze moj adres mailowy pisze sie z C na koncu, a tu jak w ryj strzelil K, co tez mu zreszta napisalam jebitnymi bukwami w ktoryms formularzu. Miej tu czlowieku do nich cierpliwosc, albo jakies optymizmy, no naprawde, ze ja jeszcze nie zainwestowalam w jakiegos stadionowego kalacha i im drugiej Virginii nie zrobilam, to sie sama sobie sobie dziwie. Nie wiedziec czemu nikt nie potrafi tu pojac, ze moje imie pisze sie przez K, oprocz mojego wykladowcy Trevora, czym mnie olbrzymio zaskoczyl (na co odpowiedzial calkiem skromniutko, walac sie w piers “Tak, bo ja nie jestem debilem!” :D), natomiast on sie zaskoczyl, gdy przylapalam go na podziwianiu w necie fotek jakiegos przecinaka i bez zastanowienia powiedzialam, ze to Ducati, sie chlopak ucieszyl sie.

Moj dluznik dla odmiany bawi w Dubaju(nawet nie chce mi sie tego komentowac, powiem tylko, ze to dziala na mnie megademotywacyjnie), wiec to wszystko razem do jednego wora natrzepane dalo depresyjna kombinacje, ale zgrillowana cukinia z feta i orzechami wloskimi jest dobrym remedium na smute. Choc osobiscie uwazam, ze wsadzenie komus w gardlo granatu bez zawleczki jest jeszcze lepsze.

A najgorsze jest to, ze z tego wszystkiego nie mialam sie kiedy po dupie podrapac, wiec w piatek po poludniu zaliczylam dwudniowego zgona, przerwanego jedynie niemrawymi probami sprzatania *tj. w sobote o 16 wyjelam odkurzacz z szafy i do czwartej rano zastanawialam sie, czy go uzyc,czy raczej nie, by ostatecznie rozwiac waty w niedziele o 9. Alez jestem halo halo, mam nadzieje, ze niemrawosc i jeszcze chujowsza niz zwykle bezsennosc mi przejdzie, bo inaczej doktor Malejko, do ktorego chodzi sie z zaufaniem, gdy ma sie do obciecia noge, a nie glowe.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: