Warszawska fotoszopa

10 Nov

Wpisalam te dwa slowa i od razu wpadl mi do glowy dwa miejsca.

Pierwsze to Stodola, bo w Stodole co niedziele po wysprzataniu zwlok zgonujacych fanow Czeslawa Mozila albo innego Heya jest gielda foto. Z tym miejscem wiaze sie jedno z moich milszych wspomnien, kiedy to w 2007 roku za wlasne, zarobione pieniadze polecialam i bezrefleksyjnie kupilam sobie Canona Powershota S5, bo wczesniejszym zmacaniu egzemplarza mojego wuja, po czym zostalam nadwornym foto swojej gimbazy. Dzieki temu mialam np. /nie/przyjemnosc focenia premiera Marcinkiewicza vel Kaziu Kochasz Mnie Bardzo. Sama miejscowka bardzo klimatyczna, bo w srodku sa neonowe, azteckie malowidla na scianach (przynajmniej na korytarzach), co mialo sie kompletnie nijak do tel, statywow, swiatel i aparatow porozstawianych na stoliczkach, ale tak jakos zawsze wpadalo mi w oczy.

Caly czas marze, ze moze w koncu uda mi sie tam zlapac w pazury Canona F-1 i juz nikomu nie oddac. Niestety, przy okazji mojego ostatniego pobytu w Wawie w niedziele w godzinach 9.00-13.00 zwykle spalam/odsypialam gry i zabawy towarzyskie/bylam na etapie psychicznych przygotowan do zczlapania spod Cmentarza Zydowskiego do domu. Moge nawet odrobine zalowac, bo moze wtedy czekalo na mnie moje niedoszle analogowe bejbe. Coz, jakos tak wyszlo, ze raczej nie, poza tym mam do tej pory pewien respekt przed tym miejscem, chyba jeszcze nie nadszedl odpowiedni moment.

Drugie bylo znane, ale sie schowalo miedzy night clubem, antykwariatem, trampkami bananowej mlodziezy a kawka bananowej mlodziezy, czyli fotoplastikon w Alejach Jerozolimskich.

Kolejna miejscowka, ktora ominelam szerokim lukiem, natomiast haniebnie pierwsze poltorej godziny 21-wszego roku zycia spedzilam, jezdzac z moim inteligentnym inaczej przyjacielem Mufinem dookola tzw.Zlotego Trojkata( taka moja swiecko-epicka tradycja) . Tam wykonalismy trzy kolka wokol pani z pieknymi nogami i pani z dlugimi skarpetkami i sandalami- cos dla normalnych i dla perwersow pielgrzymkowych, czyli agencje towarzyskie trafiaja w grupy docelowe na propsie. Straszylismy tez policje “Ona tanczy dla mnie” i palilismy szluga pod generalem Jaruzelskim (gdyz poniewaz jego slynna willa jest niedaleko mojej proletariackiej chudoby), wiec sami rozumiecie, nie bylo czasu na artystyczne uniesienia i wsadzanie oczu w lornete wielkiej machiny, wyswietlajacej fotki gdzies w bramie.

Ale za to….

IMG_4584a

Scigalam swiatlo…

IMG_4751a

…Rzucalam pawia i mu jeszcze ekshibicjonistycznie zrobilam fotke…

IMG_4774a

Poszukiwalam tez miesiwa na sajgonki. Swoja droga to zolta kartka dla Joanny Marii K., bo byla laskawa zostawic mi nie do konca ostrzacym makro i pojechac z 18-55, tez nie do konca ostrzacym, ale w nieco mniejszym stopniu. Jahwe, uslysz mnie kiedys i obdaruj dobra optyka z nowojorskiego Boro Parku! Wiadomka, Izraelici maja najlepsze sklepy foto w NYC.

IMG_4709a

Oto moi drodzy demokracja parkingowa w Polsce wlasnie.

IMG_4790a

Chyba sie starzeje, albo glupieje, albo jedno i drugie, gdyz nieco podciagnelam pod HDR tenze obrazek. Ogolnie HDR mnie brzydzi, zwlaszcza taki pojechany na maxa po suwaczkach i do tego- o ja jebie- na portretach. Nie, nie, portrety z bialymi, aureologicznymi krawedziami (chociaz bardziej pasuje tu “fallicznymi”) i przekontrastowane, czarne linie zamiast zmarszczek- jestem BARDZO na nie. Ale zdumiewajaco w przypadku architektury i krajobrazu HDR dziala dobrze.

IMG_4791a

Zastanawialam sie tez, czy “Polska to ta ojszczana klapa”…

IMG_4787a

…By sie potem urodzinowo wystraszyc zblizajacego sie nowego.

IMG_4801a

Jak to mawiajo prawdziwe blogery, a nie jakies jarmarczne M.M pokraki- instagramove love ( a tak powaznie to photoshopowe) dla mojej stolycy, elo, elo. I gdzie jest kurwa moje latte na spienionym, sojowym mleku?!

Nie no, tak naprawde to chuj z kawa, zadam dobrej optyki, chociaz tak naprawde nie wiem od kogo.

Edit-znalezione na Canonie 50D; musze sie do niego dobrac nieco dokladniej i wygrzebac z jego czelusci foty celebrytow wiejskich, zebyscie sie dowiedzieli, jak wyglada oslica Klapcia i jej kompan Leo, a na razie dorzucam fote w stylu niejakiego WeeGee’ego, praojca paparazzi. Legendy glosza, ze za czasow Wielkiego Kryzsyu jezdzil po NYC samochodem, w ktorym urzadzil ciemnie i strzelal fotki zakazanym zakamarkom miasta, po czym od razu je wywolywal, zeby byc pierwszym w kolejce do hienowania. A tu ja sobie skromnie przylapalam burzuja na proletariackich rozrywkach. BTW- te numery na blachach w kontekscie miejscowki, czyli slynnego warszawskiego trojkata, naprawde wiele mowia. A teraz sie zacieszajta do obrazu:

bentley_nightclub

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: