Halo, halo, tu Halloween

1 Nov

Kufa, przed nami straszenie, przebieranie sie za pekniete kondomy, kryzysy ekonomiczne i ciotki Halinki, ktore zawsze lepiej wiedza, ze rok po slubie trzeba miec juz trzy bachory i robic w garach od rana do wieczora, bo STABILIZACJA przede wszystkim.  Albo po prostu jakas imprezka zakladowa, gdzie wszyscy beda chlali krwawe Mary i udawali, ze sa wampierzami, bo to sexy i trendi rownoczesnie, by nastepnego dnia polec z moralniakiem we wciaz jeszcze nietrzezwej walce z jakims kaszalotem o poduszke.

Coz, przeciez wampierze nie sa spasione, wiec czemu uwierzyles grubej Krysce z ksiegowosci, gdy ci wkrecala po dwoch lunetach, ze jest WAMPEM?

Nie rozumiem, skad wzial sie pseudo-alternatywny ciag na bramke, zeby w PL nie celebrowac Halloween. Wielu sie na nie wielce obrusza, bo niby burzy tradycje, bo ludzie pajacuja zamiast jechac na groby, bo Dziady i kto nie zaznal zycia na ziemi ni razu itepe itede. Nie czaje bolu dupy, gdyz poniewaz chrzescijanstwo do tej pory opiera sie na zagrabionych poganom tradycjach (poza tym tradycje chrzescijanskie sa wporzo, ale juz poganskie- nawet w wydaniu slowianskim- sa niewporzo?) W koncu zadnym problemem jest bawic sie w Halloween, a nastepnego dnia skoczyc na groby. Moim zdaniem nawet lepiej, ze na dzien przed wizytacja trupiarni wyzwala sie swoje demony i pokazuje sie smierci fakolca. Albo na odwrot; przebierajac sie za jednego z jej slugusow mozna ja oswoic.

No ale kurwa lepiej zamawiac msze za zmarlych u jakichs ojcow Derektorow, niech majo te drobne na umycie szybki w swoich furaczach, Rumuni na autostradzie zarobia i w ogole gospodarka sie kreci. A ze Derektor wyglosi kazanie od czapy, ktore nijak sie bedzie mialo do zmarlego, to sponiooo, przynajmniej ludzie nic nie powiedza.

Za to my, dusze niemyte, posluchajmy se klasyki halolinowej (okulele, lala, do dupy pisac w tzw. Polglishu bez ogonkow)

 

Addamsowie, klaasyka. Rzecz jasna mala M. chciala byc jak Morticia Addams, a juz najbardziej chciala miec czarne wlosy, w ktorych wygladalaby jak podstarzala wiedzma w wieku 6 lat. Raz nawet przebralam sie na Haloween za Morticie, uzywajac jako zywego rekwizytu mojego czarnego kota, ktory sie nadzwyczaj komponowal z czarna chusta do tanca brzucha, robiaca za element zwiewno-pajeczy. W ogole co roku przebieralam sie na Halloween i jakos nie chleje kociej krwi po cmentarzyskach.

Pozniej zaczela mnie fascynowac problematyka istnienia Raczki, w sensie czy on chodzi, czy on sobie nie  jedzie na recznym przypadkiem.

Tytul piosenki to “Czerwone gwiazdy” no i proste, bo nawet obchodzac swieta zgnilego, kapitalistycznego Zachodu nalezy pamietac o byciu wschodnim pionerem schizofrenii.

Ah, nadchodzi szalenstwo, zegarki tykaja, a Szalony Kapelusznik podrzyna gardziel Usmiechnietemu Kocisku.

No i cos do poczytania-obowiazkowo!

 

Dracula-fulljacket

Podoba mi sie to niekonwencjonalne rozwiazanie na udekorowanie czcionki (wreszcie mi sie przypomnialo, jak jest “font” po polsku) nietoperzymi skrzydelkami i kroplami krwi, wyglada to elegancko i nie traci jakims Twilightowym kaszanem o wampierzu, ktory maczal tampon we wrzatku.

P.S. Niebawem wrzucam dalsza czesc przygod z Polandii. Znowu licza sobie 7 stron w Wordzie, moi czytelnicy mnie zabijo, czyli zgodnie z tematyka swiat dziadowo-zaduszkowo-halloweenowych. Za to w weekend przebieram Flafiego za dynie, a ja bede Suma Wszystkich Strachow Polskich, czyli bedzie sie dzialo.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: