Bo polowce nalezy sie cwiartka

30 Sep

Tak mnie z nagla napadlo, bo wlasciwie te 50 rzeczy to i tak o jakis milijon za malo. A poza tym chwilowo musze ogarnac w chuja dziwactw zwiazanych z rozpoczeciem drugiego roku studenckiego, co nie sprzyja odlawianiu dziennika pisanego cytrynowka z odmetow kompa (jakis kibel centralny, bo w PL pisze mi sie zdecydowanie inaczej niz w UK, jednakowoz trudno mi ocenic, czy lepiej, czy gorzej), ale jestem na dobrej drodze do uprzatniecia tego…no dobra, kiedystam. Na razie moge powiedziec, ze dopoki sie nie przestawie w pelni na nowy plan zajec, to wnioskuje, ze bede rzewnie wspominac me niecne wakacyjne uczynki, bo beda jedynym swiadectwem na to, ze od czasu do czasu zyje jak normalny czlowiek.

Z trzech dni w tygodniu przeskoczylismy do czterech, przeoranych czwartkiem, w godzinach, ktore normalnym ludziom sie nie snily, a ja jestem przeszczesliwa, ze moge kimac do 11, po czym na spokojnie wytrzaskac dwie kawki i isc do bajzla na 13.15. Pewnie dla tych, ktorzy musza dojezdzac, to jest nieco z dupy, bo wracaja do domu w zime o zmroku. No ale moge tylko im poradzic, zeby nie rozmawiali z obcymi po drodze i nie brali od nich cukierkow. Szczegolnie od obcych petajacych sie po polskiej dzielnicy, znanej z wysokiego wskaznika przestepczosci i okreslanej jako kanal przerzutowy dragow na cale hrabstwo D.

Z tego wszystkiego wyjdzie, ze jak bede zarabiac jakies pieniadze, to bede je inwestowac w ziolo, bo juz po tym burdelu czasowo-pracowo-stazowym nie dziwie sie, czemu wszyscy jaraja po krzakach przed zajeciami. W koncu zeby nie zatrzaskac przyglupow, ktorzy od czerwca do wrzesnia nie potrafili ulozyc planu zajec ( a przeciez robia to co roku!) trzeba miec peace maaan wyjebane na cala ta planete i mentalnie przeniesc sie na Jamajke. Czy tam gdziekolwiek, gdzie jest cieplo.

No wiec  w ramach bonus tracka wypada odnotowac dla potomnosci, ze M. :

1) nie trawi Slayera. Slayer, kurwa, no po prostu N.I.E. Nie czaje tez podjaru na Red Hot Chili Peppers. Pewnie, ze jestem opozniona w rozwoju, drogie fanki tego Papryka o pseudonimie Pchla.

2)Jest jedynym znanym sobie przypadkiem, ktory od zawsze wiedzial, w jakiej branzy chce sie udzielac zawodowo i z grubsza mial skrystalizowany pomysl na zycie od czwartej klasy podstawowki.

3)Niektorzy mysla, ze nie jestem Polka, bo nie lubie czystej. Gorzala wali mi chemia, driny sa spoko,  ale nalewki to juz mistrzostwo swiata. Ostatnio cwiczylam wersje z cytrynowka domowego wyrobu- i kto mi do chuja nedznego kazal popijac ja piwem? Czytelnicy ponizej 16 r.z sa proszeni o nie powtarzanie tego eksperymentu w domu.

4)Angole, ktorzy obsluguja mnie w sklepie, tez nie wierza w moja polskosc, wypisana wyraznymi zgloski na mej twarzy, zazwyczaj obstawiaja, ze jestem z Francji. Je’mapelle Monique, czy jakos tak.

5)Maksymalnie brzydze sie wszystkiego, co jest zwiazane z tetniczkami, zylkami, aortami i innymi skladowymi ukladu krwionosnego. Nie boje sie krwi, nie boje sie organow wewnetrznych ani miecha, ale na haslo “zyly” momentalnie plyne pod stolik, sama nie wiem czemu. Profilaktycznie uprzedzam- jak ktos zamierza sie przy mnie pozbawiac zycia podcinajac zyly, to NIE bede ratowac.

6) A.D punkt 5.

Boje sie zylakow, cukrzycy i AIDS. Tak, teraz mozecie toczyc ze mnie beczke.

7)Drzwi sa po to, by je zamykac. Otwarte mnie dekoncentruja.

8)Z odleglosci dwudziestu krokow wyczuwam toksycznych popaprancow, uzaleznionych od czegokolwiek i swirow w negatywnym tego slowa znaczeniu. Intuicja mi podpowiada, ze oto nadchodzi ZJEB RED ALERT i trzeba wykonac wycofke.

9)Mam slabosc do humoru slownego, uwielbiam wszelkie gierki slowne. Mam wtedy wrazenie, ze ze slowem moge wszystko.

10)Jesli mowie, ze czegos nie zrobie, to po prostu oznacza, ze nie jestem wystarczajaco nawalona, zeby sie podjac tego zadania, albo odwale je w najmniej odpowiednim momencie.

11) Ilekroc wchodze do marketu budowlanego, to z dostepnych tam materialow skladam sobie w myslach swoj domek/ wnetrze mieszkania. A potem zapominam, po co tam przylazlam, bo zachwycam sie tecza w kublach z farbami.

12) Gdybym miala pracowac w redakcji “NIE”, to chcialabym nosic notatki za red. Jaruga i red.Marszalem, byc moze udaloby sie w koncu wykopac Wolk-Laniewska i Daniszewska do kosciola, zeby przestaly smedzic o oklapnietych wackach swoich dawnych milosci. Ot ci dopiero romantyzm klerykalny!

13) Nie spac do piatej, a wstac o piatej to sa dwie rozne rzeczy, osobiscie jestem cala soba za pierwsza opcja.

14)ciagnie mnie za flaki tam, gdzie sa zadymy. Jak cos smolensko-protestacyjno-dziwnego dzieje sie w Wawie, to potem placze w poduszke i wyzywam sie na Flafim, ze mnie tam akurat nie bylo. Choc ostatnio czuje sie czlowiekiem spelnionym, bo polecialam na protesty roboli wszelkiej masci de Gaullem.

15)rozumiem dryg yuppie na punkcie gitarzystow, bo przypominaja mi, jak bedac dwuletnim diableciem wdrapywalam sie na parapet za pomoca Ibaneza znajomego…psychiatry. W ogole bylam malym potworem, ktory wyciagal ludziom sloiki z szafek i wkladal je z powrotem,a do tego bylam niestety przerazliwie szczera, wiec jak Joanna Maria K. obgadywala dyskusyjna urode mamuski jednego wspolasa z przedszkola, to poszlam i jej o tym powiedzialam, zeby czula sie poinformowana, co mysla o niej inne panie…I ja na diable przystalo, w przedszkolu na jaselkach robilam za aniolka(ktory juz wtedy nie chodzil na lekcje religii!)

16)Jak bylam mala, to myslalam, ze majac lat 18 powinno sie juz szukac drewna na trumne i ze jest sie wtedy niewiarygodnie starym. Klasyka.

W wieku 18 lat wyszlam z kolei z zalozenia, ze kazdy, kto z wlasnej woli  bierze slub, jest zjebem i tej wersji sie trzymam.

17) Lubie podroze male i duze, natomiast skreca mnie na mysl o pakowaniu sie ( i rozpakowywaniu sie takoz, czego nie jestem w stanie uczynic od 13 dni), wiec torby podroznicze leza sobie gdzies w polu widzenia. Jakbym sie miala do kogos sprowadzic, to pewnie moje rzeczy po wieki wiekow lezalyby sobie w torbie/pudle i wyciagalabym je tylko w razie potrzeby, by potem po prostu wziac torbe/pudlo, trzasnac drzwiami i wyjsc. Nie lubie osiedlania sie i wicia gniazdka, bo predzej czy pozniej i tak trzeba zrobic pa-pa.

18)cale zycie jestem w stanie pernametnego rozpierdolu organizacyjno-czasowego, wiecznie sie gdzies spozniam, albo dopinam na ostatni guzik spotkania z piecioma osobami jednego dnia i nie, nie zamierzam tego zmieniac.

19) Jem jak wieprz i  papu laduje mi na cyckach. ZAWSZE.

20)Jestem maczo-morderca, nie dla mnie drogowskazy i przyznawanie sie do winy.

21)Zrob kuku ktoremus z moich przyjaciol, a poczujesz, jak to jest miec mozg wyciagniety przez kiszki.

22) Zrob mi kuku, a dowiesz sie z kolei, jak sie wstaje z jezdni po uprzednim rozjechaniu czolgiem.

23)Na poczatku lokacji Flafiego Joanna Maria K. dopytywala mnie, czy probowal sie do mnie dobierac (?), wiec uznalam, ze jest to rownoznaczne z tym, ze  tego niemal po nim oczekuje, wiec omijalam go szerokim lukiem, a do kuchni wchodzilam cyrklem, obawiajac sie ataku z kazdej mozliwej strony. Ciezkie jest zycie neurotyka.

24) Niczym Adas Miauczynski musze robic wszystko o pelnych godzinach, ewentualnie wpol do. Inaczej gleba, klepisko i zrodla termalne ojca Rydzyka.

25) Last, but not least- nie obczajam, jak mozna zywic sie podrobami ze smakiem. Watrobke, owszem, opedze, ale flaki to juz jest dla mnie zagadnienie niemal filozoficzne- pakowac do wlasnych kiszek cudze, a w tych cudzych tez mogly byc czyjes inne i tak dalej. A swinski leb powinien zostac we “Wladcy Much”, choc zupki ogorkowe gotowane na swinskiej lepetynce sa przepyszne.

I tak to wlasnie jest w wesolym M-landzie, krolestwo to postawione jest na oslim kopytku, bo chwilowo wszystkie kurze lapki wyszly z magazynu.

Natomiast ja wiem jedno-chwilowo tez musze wyjsc, bo ksiazka o printmakingu czeka i lulu spac.

Advertisements

2 Responses to “Bo polowce nalezy sie cwiartka”

  1. Czarna Offca October 22, 2013 at 7:48 am #

    Nie umiem tańczyć, ale za to dużo wpierdalam………………..parafraza powiedzenia Bogdana L. A właściwie wszystkie Twoje zapiski to trzeba zostawić dla potomnych, bo 90% z ich zawartości to jakby o mnie pisane…………………Ciekawe!

    • monicam October 22, 2013 at 11:58 am #

      A co z tymi zablakanymi 10%?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: