Fifti Szejds of M.

24 Sep

Wrocilam ja sobie z wakacji w Polandii(o ktorych juz pisza sie posty), ale po kilkutygodniowym wloczeniu sie po Warszawie miedzy melanzami a kacem przydaloby sie rozpisac nieco piorko. Zobaczylam u konkurencji zajawke na 50 faktow ( w takich zabawach najfajniejsze jest wczytanie sie w to, co dla danej osoby bylo warte wspominki), pomyslalam, ze w sumie smiesznie jest opisac sie na wlasnym polu w piecdziesieciu dziwactwach, niczym Greju z powiesci…a chuj, przeciez “Piecdziesiat twarzy Greya” to nie powiesc, tylko shit mieniacy sie niczym kurwinox na Swieto Dupy kolorami teczy.

Kolejnosc faktow przypadkowa, widzow o slabych nerwach badz z niestwierdzonymi odchylami psychicznymi prosze o dalsze zapoznanie sie z tekstem.

1. W zyciu bylam juz wszystkim- pedalem, Zydem, osoba zagrozona lufa z chemii(na przemian z matma), ostatnie 10 lat spedzam na byciu socjaldemokrata, natomiast na byciu lesbijka zdecydowanie poleglam. Gdy moja przyjaciolka zaproponowala mi  calowanko, smialam sie z pol godziny, a sasiedzi napierdalali mlotkami w sufity, zebym raczyla sie zamknac i tak oto bycie lesba mi nie wyszlo. Pech!

2. Moim ulubionym swietem jest Halloween. Gwiazdka jest spoko, ale potem obzeranie sie odbija mi sie  czkawka do kwietnia(ale idzie w cycki!), Wielkanocy nie zauwazam, chyba ze przerwe swiateczna, wiosne i krzyz smolenski. Matki Boskiej Zielnej kojarzy mi sie z Madonna wymachujaca stuletnimi cycami na scenie, wiec tez raczej srednio swiatecznie.

3. We wczesnej mlodosci moimi idolkami byly odpowiednio Wednesday Adams z rodziny Adamsow i Aldona Lipska z “Kilera”. Obecnie musialabym sie gruuubo zastanowic, cos mi chodzi po glowie wypadkowa Kleopatry, Katarzyny II, Wonder Woman, Agnieszki Chylinskiej, Amy Winehouse (przed crackiem), Oriany Fallaci i Czarnej Mamby z “Kill Bill”.

4. Nazwa bloga “Konfesjonal Zdublowanego M.” eksplodowala mi w bani o piatej rano, gdym zakladala blogaska; do ostatniej chwili mialam z nia problem, bo myslalam o czyms w stylu “M jak…M” (symetryczna ilosc znakow, kumacie), ale konfesjonal zawsze mnie pociagal swoja niedorzecznoscia.

Jako osoba niewierzaca nie ogarniam tego, jak mozna isc do drewnianej skrzynki, spowiadac sie drugiemu czlowiekowi z bycia czlowiekiem, po czym wstac, otrzepac sie i uznac, ze ma sie czysta karte. Wiec padlo na pudelko, do ktorego spluwa sie grzechy i ludzkie przywary, czyli prawie pamietnik. Tyle ze do pamietnika nikt obcy nie wali konia, a co do konfesjonalu miewam watpliwosci.

5.Mowisz “kobieta”, a ja w tym slowie nie widze siebie, choc zgrywam sie ze swoja plcia calkiem kompatybilnie. Po prostu to slowo kojarzy mi sie z postacia plci zenskiej, ktora umie upiec ciasto, realizowac sie zawodowo, odrobic ze swoja progenitura lekcje i stukac zawziecie obcasami w chodnik oraz zatrzymac ruch uliczny jak Malena.

6.Pogodno, Strachy na Lachy, Akuracie- berlo me krolewskie ssiecie!

7. Lipali nie ssie bardzo bardzo, nie tylko dlatego, ze polecil mi ich do przesluchania szeregowy W., ale tkwi jakies ziarno w tych tekstach i muzoli.

8. Przy temacie muzycznym- sa wykonawcy, ktorych slucham TYLKO noca, bo tylko wtedy ma to sens ( KAT noca brzmi glebiej niz wiosennym porankiem). Niektorych slucham tylko w okreslonych nastrojach, a innych, zeby sie poniewierac.

Ostatnio uslyszalam od mojego znajomego nastepujace zdanie: “Bez muzyki nie istnieje” i choc mamy odmienne gusta muzyczne (a on twierdzi, ze moj blog jest ciezkostrawny 😀 ), to podpisuje sie pod tym zdaniem raczkami, stopami i mym dlugasnym nochalem.

9. Slucham muzyki malo lekkiej, ale stroje sie zdecydowanie nie po metalowemu. Moje opakowanie to np. zielone dzinsy, zielony t-shirt i do tego jak w pysk jebnal kowbojki w kwiatki, ktorymi postukiwalam w chodnik pol “The Art of War” Sabatonu, by przeploszyc  smutasow w glanach, ktorzy prychali na moj widok, bo sami chca tolerancji dla siebie, natomiast nie kumaja, ze w innym opakowaniu kryje sie cos rownie dobrego.

Za to mam mega zamilowanie do tych wszystkich gorsecikow, cwiekow, lancuchow i innych cudow, chociaz dostrzegam, ze alternatywni tez zaczynaja byc podobni  do siebie nawzajem, bezsens.

10. Ozzie Osbourne, Bruce Dickinson i…i…Frank Sinatra. Taka jestem pokretna.

11.Cierpie- o ile to cierpienie, bo mnie raczej bawi- na synestezje. Od malego jestem nieco na kwasie, ale nie powiem w jakim kierunku, szepne tylko, ze niektorzy blogerzy kulinarni pocieliby sie za moje LSD.

12. Calkiem niedawno chcialam byc policyjnym fotografem zwlok, ostatnio stwierdzam, ze bycie rezyserem porno jest spoko. (mam nawet nazwe swojej firmy produkcyjnej-> ApaP, czyli Ambitna Produkcja Pornograficzna i haslo reklamowe->”Porno, ze ja pierdole!”).

13.Kiedy znajomi pytaja mnie, czym sie zajmuje na swoich studiach, odpowiadam, ze holota chce obrazkow w wersji ruchomej i nieruchomej, a ja sie ucze, jak je robic i rzucac dziczy na pozarcie. Ewentualnie uderzam w cos w stylu “Wiesz co, robie RedTube fotostory”. Zawsze chwyta.

Przeciez nie bede snuc opowiesci o tym, ze moj kierunek to odpowiednik Sztuki Nowych Mediow na PJWSTK, to zbyt banalne.

14. Mam rodzine z boskiego, a raczej z genetycznego nadania i taka, ktora sama mnie odnalazla i wozimy sie tak piaty rok z rzedu ( z pewnymi wyrwami, no coz…). Jak myslicie, ktora wole bardziej?

15. W mojej biologicznej familii M. bawi mnie to, ze udaja, iz jestem mila, grzeczna i trzymam raczki na kolderce(choc przy okazji mojego przymusowego pobytu w domu w pojedynke twierdzili, ze bede sie oddawac orgiom bez pamieci) – jedynie moj chrzestny zdaje sie kumac, ze jestem rock’n’rolla z ambicjami nerdowskimi.

16. Nalogi mam, ale nie praktykuje za czesto, gdyz picie dzien w dzien mocno by mnie znudzilo- ale nie ma nic zabawniejszego w zyciu 21-letniej panny, niz szklanka 12-letniej whisky w szponach i kolega, ktory pada jej do stop z pytaniem “szluga,milady?”. A jej pozostaje tylko zasmiac sie jak Celinie z piesni Kazika.

17.Co do innych nalogow- kawa i…ksiazki z dedykacjami.

18.Trudno mi okazywac uczucia i mam do nich podejscie dosyc pragmatyczne. Emocje- tak, uczucia-nie bardzo, nie mam do tego drygu, nie lubie sie do nich przyznawac sama przed soba, a co dopiero przed innymi. Moj ostatni wyczyn- mam dobry text na zgaszenie petenta, ktory jest nawiasem mowiac prawda, bo takie mam zalozenie-“Skaaarbieee, a poczekasz do 2015, az zrobie dyplom?”

I wtedy moi kochani mozna sie dowiedziec, co to znaczy “niezreczna cisza”.

19. Moim pierwszym kulinarnym osiagnieciem byl pierog ze…szczypiorkiem. Mialam wtedy pare lat-6, moze 7- i ostalo sie nieco ciasta, a mnie bardzo fascynowala czerwona foremka do pierogow, wiec wykreowalam swojego, uzywajac do tego znalezionych resztek. Pierog czekal na lepszy moment, az skamienial.

20.Jak ustrzele jakas mp3, ktora wpadnie mi w kowadelko, to morduje ja x razy w ciagu dnia. Od trzech dni tak fazuje z soundtrackiem z “Pulp Fiction”. Troche wstyd, ze dopiero teraz ogarnelam Fikcyjna Pulpe, ale bylo warto.

21. Jesli chodzi o rezyserow, to Almodovar, Burton i Tarantino z nowozytnych, ze tak sie nieladnie wyraze. Podoba mi sie to, ze po pierwszych pieciu sekundach jakiegokolwiek dziela jednego z ww. panow, juz wiadomo, kto je splodzil, cenie sobie wlasnego, tworczego stajla. A ze starozytnych to Antonioni i Fellini, moze jestem malo oryginalna, ale “Powiekszenie” rzuca o glebe.

22. Nie zgadzam sie z tym, ze filmy robia pranie mozgu, bo sa filmy dobre i chujowe, tak samo jak i ksiazki sa takie, ktore otwieraja trzecie oko i szosty zmysl, a sa tez takie-zwane bestsellerami- po ktorych czuje sie jak dziwka po mizernej wyplacie. Albo Adas Miauczynski, tez po wyplacie.

23. Jesli chodzi o przelomy w moim zyciu zwiazane z kultura, to stanowczo pierwszy nastapil w 2004 roku, kiedy niezrazona stekaniem Joanny Marii K. (a nawet bardziej zachecona) w wieku lat  12 przeczytalam “Lolite”. Wczesniej co prawda zaliczalam ksiazki o starozytnym Egipcie (w tym opisywanego juz tu “Egipcjanina Sinuhe”), Harry’ego Pottera i Isaaca Bashevisa Singera , ale ta zmienila mi cos w glowie, az trudno mi z dzisiejszej perspektywy powiedziec co, ale wtedy chyba zrozumialam, na czym polega slynne przelewanie uczuc na papier i ich niejednoznacznosc. Raz rzucam Lola na podloge, a raz trzesa mi sie przy niej rece z zachwytu; mialam tez w zyciu moment, ze do Loli balam sie podejsc na odleglosc kija. Zreszta co tu duzo mowic- tlumaczenie Stillera towarzyszy mi w emigracyjnej tulaczce i kiedy wrocilam z PL i odkrylam k o l e j n e z rzedu przemeblowanie i BRAK moich ksiazek, to bylam bliska dokonania niezlego rozpierdolu, dopiero po chwili Flafiemu udalo mi sie wyjasnic, gdzie umiescil moje skarby.

Innym przelomem byl 2007 rok, kiedy dzieki dwom fellasom z mojej gimbazjalnej klasy odkrylam mocniejsze brzmienia i doslyszalam w nich wkurw, rozpacz, ale i szczescie, zycie po prostu. Nie to co trzymanie sie za raczke na oslej laczce, je je je, ja kocham cie, a ty mnie raczej nie.

Przy okazji robilismy rozjeb w bibliotece, gdzie trzymano nas niczym roslinki reliktowe, bo nikt nie wiedzial, co mozna zrobic z trzema ateistami w liczacej kilkaset osob szkole. W bibliotece czytalismy listy czytelnikow Bravo i nekrologi z Wyborczej. Dowiedzialam sie rowniez, ze smieje sie, jakby mnie ktos posuwal od tylu.( dzieki czemu wzrosla moja wiedza zyciowa, bo nie wiedzialam, ze mozna sie przy tym smiac)

Obiecalam sobie, ze jesli dorobie sie grobu, to kaze sobie na nim to wyryc.

24.Jakbym krecila ekranizacje “Lolity” w latach 70., to Humbertem bylby mlody Al Pacino(mmm, rzecze M.), a Dolores Haze ta panienka, ktora dala sie obrocic Polanskiemu. Moze zabrzmiec to swinsko, ale poszukajcie sobie jej zdjec w necie, miala w sobie cos z nimfetki. To nie usprawiedliwia Romka, ani jej mamusi, ktora ja poslala na melo do Jacka Nickolsona, tez niezlego kurwa Batmana…pardon, Jokera, za to wiele wyjasnia.

25. Niektore panie twierdza, ze zazdroszcze Joannie Marii K. chlopa ( bo nie wiedza biedne, jaki jest wkurwiajacy, gdy zlapie go faza na fochy), co jest ewidentna bzdura, bo zazdroszcze jej tego, ze zna arabski i moze zaprodukowac Ciapuchowi w sklepie sztywnych w jego narzeczu.

26.Kiedy jestem u kogos w odwiedzinach, zawsze robie sobie wycieczke po calej chalupie i wypatruje ksiazek, co jest ponoc oznaka inteligencji. Dobre sobie.

27. Nie placze, jak mam PMSa, po prostu rzucam sie z pazurami na wszystko, co sie rusza i wpierdalam wszystko, co jest slone i tluste w zatrwazajacych ilosciach.

28.Nie umialabym sie wzruszyc na Titanicu, natomiast na filmie dokumentalnym o Ayrtonie Sennie jak najbardziej, dlatego mimo iz posiadam DVD od roku, to jeszcze nie udalo mi sie go obejrzec- plakusianie jest dla wszystkich, ale nie dla mnie.

29. Swego czasu produkowalam duzo tzw. craftow, czyli jakies figurki, karty okolicznosciowe, rysunki, itepe, itede. Umiejetnosci te przydaly mi sie, kiedy musialam na szybko skolowac cos do animacji, wiec stworzylam postaci z czego popadlo( wyszla Ona-roza, On-ananas i zazdrosny o szczesliwych zakochanych noz…Nietrudno zgadnac, ze happy endu nie bylo) i kiedy pracowalam jako nianka osmioletniej dziewczynki, ktora nie umiala sobie zrobic kosmity do szkoly. A ja umialam!

30.Mialam czteroletni zastoj w pisaniu, roczny w robieniu zdjec, a i tak dziwnych nie sieja i zdarza mi sie uslyszec, ze przeciez dzielnie daje sobie rade w zyciu. Ze stad w chuj, moi mili!

31.Lubie czarny humor i uwazam, ze smierc jest czescia zycia, a jak mozna smiac sie z seksu czy jedzenia, to i ze zniwiary tez. Trzeba jakos ta zdzire oswoic.

32.Jesli wbije sobie w leb jakis cel, to predzej czy pozniej dzieje sie. Na spotkanie z Petterem Solbergiem czekalam 10 lat, a na wyniki mojej ustnej matury z polaka (100% !) 10 minut. 10 lat minelo nie wiadomo kiedy, a 10 minut ciagnelo sie cale wieki i prosze, oba cele  odhaczyly sie na liscie…

33…I to chyba tez jest nienormalne, ze pruje od celu do celu i nad niczym sie nie zatrzymuje na dluzej, zadne osiagniecie mnie nie bawi, gdy juz sie do niego dostane. Za to buzi rasi z Solbergiem nadal mnie cieszy 🙂

34. Nie lubie lamac obietnic, ale czasem tak bylo lepiej i na odwrot. W ogole mam wrazenie, ze zwiazki miedzyludzkie to jedna wielka plansza szachowa, a niektore zagrywki powoduja zaciskanie sie petli u szyi.

35. Wiekszosc moich dizajnerskich idei mi sie sni, co bywa upierdliwe, kiedy sie budze i mam przed oczami jakis niejasny obraz, z ktorego wylania sie cala reszta. A reszta zazwyczaj zjawia sie podczas mycia zebow albo lapania zawiasa w srodku dnia.

36. Jesli mialabym sie uczyc jezykow egzotycznych, to stanowczo arabskiego i hebrajskiego, do japonskiego czy hindi nie ciagnie mnie wcale, a ze mam ucho do jezykow, to obijajac sie z Chinka nauczylam sie paru slow, ktorymi nabijam sobie punkty lansu w chinczykowniach.

37.Predzej obejrze sie na ulicy za ladna panienka niz za facetem; zaczynam sobie wtedy wyobrazac, ze robie jej fotki i samolubnie zagarniam sobie jej piekno do kieszeni, jak kolekcjoner motyli albo inny zbok. Ladni faceci to inna historia, bo men ma miec myslace oczy, a wtedy poczuwam sie oficjalnie do bycia skuszona.

38. Jesli mam czegos zalowac, to tego, ze nie urodzilam sie w 1970, bo wtedy w wieku 19 lat zalapalabym sie na najwieksza rozpierduche Europy, jesli nie swiata i latalabym w pierwszym rzedzie z Chrisem Niedenthalem i Tadeuszem Rolke w pogoni za tzw. zdjeciem zycia.

39. Zawsze mnie to dziwi, ale lubia mnie male dzieci i zwierzeta. Ja lubie male dzieci, jak sa grzeczne, albo dziwaczne, moga tez byc z rusztu, a zwierzatka to wlasciwie wszystkie, oprocz pajakow i komarow. Nie boje sie zab i myszy, uwazam, ze sa slodziutkie!

40.Aha, nie wiem czy wiecie, ale prawdziwym mezczyzna byl Steve McQueen. No i mlody Al Pacino.

41.Mam obsesje uplywajacego czasu, wczoraj mialam 18 lat, dzisiaj 21, pojutrze pewnie 30. Moze dlatego jednym z moich ulubionych obrazow sa dalijskie, rozplywajace sie zegary.

42.Przestalam snuc wielkie plany, bo na planach mozna sie ostro przejechac. Wiem tylko, ze chce zrobic papierek na studiach do 2015, nie mysle, czy bede zyla w UK, czy w PL; pewnie jak na artyste-prostytutke przystalo bede mieszkac tam, gdzie sa pieniadze.

43.Kolekcjonuje ladne cyckonosze.

44. Lubie miec dlugie szpony i je malowac, w krotkich czuje sie jak chlop malorolny. Flafi podziela moj ekstremistyczny poglad ws.manikiuru i znosi mi z roboty rozne akcesoria malownicze, cieszac sie niezmiernie, gdy skrobie go pazurami po lysej czaszce. (oj, mamy my fartucha z Joanna Maria K., ze angielski malpiszonek pracuje w sieci drogerii Boots 😉 )

45. Kiedy przyjezdzam do Warszawy na ulice K., to pierwsze co robie, to otwieram szeroko okna i czytam swoje ksiazki. Wtedy wiem, ze do siebie wrocilam, co mozna interpretowac wieloplaszczyznowo.

46. Inna warszawska tradycja jest jezdzenie dookola zlotego trojkata (Hoza-Poznanska-Wspolna) wraz z moim przyjacielem Mufinem i podziwianie pan lekkiego obyczaju. Ostatnio wypatrzylismy blondynke z pieknymi nogami i laske, ktora miala dlugie spodnie, sandaly i skarpetki- pewnie oferta skierowana do fetyszystow pielgrzymkowych.

47. Lovciam pieknie pachniec i mam caly arsenal perfum; na co dzien sie nie tapetuje, bo mi sie mocno nie chce, ale za to wale z odleglosci kilometra jakimis wydziwaczonymi Marcami Jacobsami. Ktoregos  dnia chcialabym pachniec warszawska, wrzesniowa, chlodna noca, kiedy aromat kurzu i spalin opada, ale czuc pierwsze przymrozki w powietrzu i palone liscie(nie, nie TE liscie). Okadzalabym sie tym pachnidlem jak ukrzyzowany Jezus na nieszpory, bo…

48…bo moja ulubiona pora roku jest koniec lata/poczatek jesieni, tzw. Indian Summer, chyba po polsku babie lato. Inspirujace chociazby ze wzgledow kolorystycznych.

49.Kocham koty i jak kiedys bede miala mozliwosc, by znowu jakiegos miec, to go nazwe Urban Darski von Fakje, w skrocie Sylwunio Synunio i bedzie kotem orientalnym z olbrzymimi uszami. Czarnym!

50. Gdybym miala do wyboru wloczenie sie do switu z Wolandem, albo dyskusje z Kuba Wojewodzkim, to tak naprawde chuj smiertelny wie, co bym wybrala.

Tym pozytywnym akcentem koncze wyliczanke, bo jutro leze na 3 godziny i 45 minut wykladow z teorii mediow, co prawda na 13.15, ale bez dwoch Red Bulli i jednej kawy nie opedze tego jakze pasjonujacego dnia na krawedzi.

Advertisements

4 Responses to “Fifti Szejds of M.”

  1. Czarna Offca September 25, 2013 at 10:25 pm #

    taaaaaaaaaaaaaaaaa, niedaleko padła gruszka od jabłoni, świra ma się we krwi, ale to i dobrze. Świr otwiera trzecie oko i ucho, widzimy i słyszymy jak koty, to, czego tzw. normalni nigdy nie zobaczą i nie usłyszą. Bo to chuj prawda, że widzimy oczami, matryca wizji jest w mózgu, moi mili………….więc jak nie masz mózgu i nie myślisz, to też i nie widzisz………..Słyszysz coś, co dla innych brzmi jak pijacka czkawka, a my wiemy, że to szczeka smutny lis, który woła ziomali………..i dlatego ja w wieku lat 56 mam trzy kolory włosów i zero strachu, bo mój strach umarł wiele lat temu na Bliskim Wschodzie……….wtedy było tam tak jak teraz, vide wiadomości z Syrii. A tak w ogóle to the winner is : miodowy Jack Daniels z colą. O rewuar !

  2. monicam September 28, 2013 at 12:47 am #

    Miodowy Jaca rzadzi, ale ja sie opieram na 12-letniego Chivasa Regala. Mowie to ja, osoba, ktora jeszcze trzy miesiace temu nie tknelaby whiskacza kijem.
    Swiry rulez, mi moj wnuczek M.M powiedzial, ze nie wyobraza sobie mnie w 8-smio godzinnej robocie za biurkiem i poczytuje to sobie za najwiekszy komplement swiata.
    To ze wilk szczeka to jedno, ale czemu ostatnio rura od zlewu piszczy jak mysz? Moze wpadla w rezonans i odbiera Radio Maryja?
    Z tymi trzecimi oczami to dobrze ze mi przypomnialas, bo przywiozlam sobie z PL ksiazke o takim jednym, ktory mial jedno z najlepszych trzecich oczu na swiecie, a zaczelo sie od tego, ze chcial uciec od bycia Zydem (te Jewreje jedne, ah <3). Ditejlz wkrotce.

  3. Czarna Offca September 29, 2013 at 3:10 am #

    Rura od zlewu okazała się słoikiem z jabłkami, który raczył eksplodować na mnie i Flafiego…………trzeba go było widzieć obryzganego drobinami jabłek na szarlotkę i do tego ten sztynk jabola 🙂

    • monicam September 29, 2013 at 10:44 pm #

      Rura od zlewu, z ktorej plynie jabol- chyba jestem w niebieeeeee ❤
      Dodac do tego sheeshee/bongo i heja hej, wyjebane na ten swiat miej.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: