Aaaaaaaa mila dziewczyna szuka milego sponsora

13 Jun

Wiedzialam, ze tak bedzie.  Dni chwaly trwaja krotko, a ja mam takie podejrzane wlasciwosci, ze przewiduje przyszlosc, ale zawsze w przypadkach negatywnych. Obudzilam sie, bo o kims myslalam- ktosiowi dzieje sie krzywda. Pomyslalam o kims, po to by za chwile zadzwonil i oznajmil mi, ze plonie mu chalupa i nie wie, czy wynosic laptopa, czy kota. Wiem, ze sie nie spotkamy, bo nachodzi mnie taka mysl o poranku, a w nocy ladujesz na OIOMie. Spojrze na ciebie i twoja lejdi i juz wiem, ze za jakies dwa miesiace bedzie dosyc tego dobrego, a moje podejrzenia co do zrodel rozstania potwierdzaja sie, zas jesli chodzi o date, to moge robic za kalendarz. (wokol spraw przykrych i dziwnych gestnieje atmosfera, pamietajcie)

To, ze przyslano mi decyzje o przedluzeniu kredytu studenckiego i o jego obnizce z 6,000 funtow do 5,800 bylo jeszcze wzglednie do przyjecia. Wpadlo mi wtedy po kozacku do glowy, ze pewnie niedlugo sie tym bogactwem naciesze, bo i tak w pizdu zmienia ta decyzje jeszcze z piec razy ( w skrocie-zdobywanie kredytu studenckiego w UK to droga krzyzowa polaczona z gwaltem analnym i przedstawianiem dwoch milionow zaswiadczen z dolaczona fotka delikwenta, przykutego kajdankami do kaloryfera, na znak, ze dopoki nie splaci kredytu, dopoty nie zamierza ruszac dupy z Jukeja).

Wczoraj  dostalam nowy list. Tym razem kwota kredytu wynosi 0,00 funtow. Zwykle przemadrzale stare panny mowia w takich przypadkach “A nie mowilam?!”, ale ja chwycilam za telefon, zeby spytac wesolych Szkotow, czy cos im sie w glowkach z lekka nie popierdolilo od nadmiaru bujnych traw, rogatych krow i lososi.

Nie mowiac juz o tym, ze list ten nie zawieral ZADNEGO wyjasnienia skad taki przeskok finansowy na przestrzeni niecalego tygodnia. (dlaczego “nie mowienie” poprzedza de facto mowienie?) Gosciu zaczal bredzic, ze mam dostarczac zeznania podatkowe, odcinki wyplat, pewnie tez przydalby sie dodatkowy zalacznik w postaci testow na HIV, kile i Kolo Fortuny.

Moglabym niby zaczac wydzierac ryj, ze wlasnie sie wieszam, podpalam parlament albo dzwonie do Guardiana (odpowiednik Gazety Wyborczej; reakcje tubylcow na widok mojej osoby czytajacej Guardiana na lawce w parku podobne do warszawskich doswiadczen z czytania wzmiankowanego NIE czy Zydorczej w miejscu publicznym. Tez sie wtedy dowiadywalam, ze jestem glupia kurwa, co mnie cieszy niebywale, bo w dzisiejszych czasach to calkiem dobre referencje zawodowe).

Pytanie zasadnicze- po chuj mialabym sie drzec na biednego zuczka z call-center, ktory moglby mi co najwyzej powiedziec, ze jest sorry? Swoja droga to obok “are you all right?” haslo, ze ktos jest sorry laduje na mojej Liscie Wkurwiajacych Zagajen- niektorzy mysla, ze “sorry” jest lekarstwem na raka, przydepniecie stopy w autobusie i brak bluzki w twoim rozmiarze rownoczesnie. A z tego dziwnego przekonania bierze sie pozniej machanie slowem “przepraszam” czy “kocham cie” jak flaszka lubelskiej Cytrynowki na imprze gimbazy do fotki na fejsa. Nie lubie!

Podobno w 20 dni maja rozpatrzec jeszcze raz moj wniosek, ale ja juz teraz zapytuje na wszelki wypadek:

GDZIE SIE SCHOWALES, WOJCIECHU FIBAKU?!(a za chwile przychodzi na mysl:” Ludwiku Dorn, Donaldu Tusku, nie idzcie ta droga!“) Poza tym- czy “Wojciechu Fibaku” jest poprawne, czy “Wojciechu Fibak?”.

Mam ja dla Ciebie/ Milego Pana propozycje biznesowa, nie do odrzucenia, niczym w “Ojcu Chrzestnym”.

Ty mi kasiore, ja ci me wysnione, boskie i niezrownane towarzystwo, cudowna kombinacje nerda, Dody (aczkolwiek na wdechu jestem mniejsza) i semantyki dawnej Agnieszki Chylinskiej. Nie narobisz sobie siary przed swoimi angielskimi kumplami, gdyz jestem w stanie sie z nimi porozumiec w sposob jak najbardziej dla nich dostepny, zrozumialy i co najwazniejsze swojski, przywolujacy wspomnienia domu rodzinnego (“Yo wankers, who’s gonna shag me first?”)

Bedzie problem z francuskim, bo mam krzywy zgryz, ale latwo przyswajam jezyki; bylam bliska nauczenia sie arabskiego w miesiac, niestety skonczylo sie na “pedale”, “osle”, “brudasie” i “zelazku”, wiec jako ozdobka spotkan z potentatami branzy petrochemicznej bede idealna. W przerwach miedzy badaniami mej uzytecznosci na stanowisku “szeroko rozumiana sekretarka” moge trzasnac projekt wizytowki, ulotki badz strony internetowej (no dobrze, z tym gorzej, bo HTMLe i CSS to dla mnie czarna magia) na kolanie. Chyba ze bede musiala na nim kleczec, to wtedy potrzebuje taborecika. Moge tez trzymac torbe z rakieta i pileczkami, albo samymi pleczkami, lub sama rakieta. Jak widac swiadczy to o mojej elastycznosci i wysokiej adaptacji do zmiennych warunkow pracy. Uwazam, ze bede swietnym nabytkiem do Panskiej bogatej kolekcji dziel sztuki…pardon, nowym nabytkiem w kreatywnym zespole…czy jakos tak.

Mialam sie nie przyznawac do czytania gazety “NIE” na koncu tej oferty, wiec tego nie robie. Licze, ze spotka sie ona z przyczylnym odbiorem z Panskiej strony,

(nie)Mila Dziewczyna.

I widzicie moje slonka, z kazdej dupy sytuacyjnej jest jakies wyjscie, zwlaszcza jesli wiadomo, ze po pomoc mozna sie zglaszac do znanych i lubianych filantropow.

Albo do McDonalda, co wydaje mi sie byc bardziej prawdopodobne niz nagly deszcz pieniedzy.

Na razie pozostawiam was, zebyscie sie mogli swobodnie pochichrac z mojej przyszlej kariery, wpisujacej sie w klasyke gatunku “pracy na zmywaku”, ale jak to mawiaja blogerzy z odrobine wieksza iloscia fanow- stay tuned!

Advertisements

2 Responses to “Aaaaaaaa mila dziewczyna szuka milego sponsora”

  1. Joanna Kalinowska June 17, 2013 at 9:27 am #

    nieeeeeeeeeeeeeeeee, Ty się nie nadajesz na damę do towarzystwa, bo tam nie chodzi o wiedzę i inteligencję

    • monicam June 17, 2013 at 12:29 pm #

      Zawsze moge wlaczyc do oferty napierdalanie pejczem, zdegenerowani celebryci chyba to lubia!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: