Dama byc, ah dama byc…

18 Apr

…To przynajmniej lepiej, niz byc babochlopem, o co mnie niektorzy moga podejrzewac w nawiazaniu do poprzedniego posta.
Wacka nie mam, za to mam rozne nalogi. I jeden z nich moge tu nawet zaprezentowac w formie najnowszej:

szuz

Chodzi o BUTY. Akurat pod tym wzgledem niewiele roznie sie od 90% damskiej populacji na swiecie- bo nawet Afrykanki z krajow Trzeciego Swiata lubia miec zajebiste klapki, sporzadzone z plastikowych butelek i sznurkow. Przynajmniej takie widzialam na fotkach jednego fotoreportera, ktorego nazwiska za nic sobie nie przypomne.

szuz_3

But ma byc przede wszystkim zajebisty i jak nie moze byc ladny, to niech chociaz bedzie oryginalny. Te sa i ladne i oryginalne, lazilam za nimi trzy lata, az znalazly sie we wzglednie akceptowalnej cenie na Amazonie. Firma nazywa sie Irregular Choice, a najbardziej spodobal mi sie ten pseudo-szklany obcas, jak brylka lodu. Te buciki i ich przyjaciele spod jednego adresu wygladaly razem tak pieknie na wystawie, jakby zaraz mialy zatanczyc z Alicja z Krainy Czarow, wiec sie obslinilam i stwierdzilam “umiem czy nie umiem chodzic na obcasie- jestescie MOJE”. Klasyka gatunku, czyli Wbicie-Do-Lba-Gwarancja-Powodzenia.

szuz_4

Zgadywnijcie, w jaka litere ulozylam buciki? Co mi zreszta przypomnialo o jednym moim dawnym pomysle okladkowo-dizajnerskim.

szuz_5

Probowalam robic im fotki w domu, ale hawira jest ciemna jak w dupie u Eskimosa, a moj pokoj to juz w ogole cela tajskiego skazanca, wiec po prostu wyjebalam sie w ogrodku, gdzie swiatlo zastane bylo milijon razy lepsze niz kombinacja z gornym swiatlem i lampka biurkowa (jestem mega profesjonalna, ze w chuj wrecz). Ciepelko, lekki wiaterek, trawka ( tez pachnie, ale mniej odurzajaco niestety), w takich warunkach to mozna pracowac nawet w zakladzie pogrzebowym.

szuz_2

Maja jedna zasadnicza wade- te breloczki z boku sa urocze, ale zmieniaja srodek ciezkosci, wiec po zalozeniu ich na me hobbicie stopki zaczyna mi sie krecic w glowie i czuje sie, jakby ta malpka z lodzikiem przewalala mi stope nie tam gdzie trzeba. W efekcie poruszam sie jak pijana prostytutka; tylko mojej zlotej torebki, tapiru i czerwonych, rozmazanych usteczek brak. Bede musiala  jakos odszpilic te malpki, lodziki i innych pariasow. Albo sie zabije w ladnych cizemkach.

Wniosek jest taki- walta sie na ryje, szowinisci, bo nie znacie dnia ani godziny…Gdy przyjdzie panienka w butach rodem z domku dla lalek, ktora naturalnie wezmiecie za kretynke, a tymczasem ona bardzo chce sie nauczyc jezdzic na recznym (nie na TYM recznym) i strzelac z pistoletu. Z-O-N-K.

Advertisements

2 Responses to “Dama byc, ah dama byc…”

  1. Joanna Kalinowska April 20, 2013 at 7:46 am #

    zaraz! A gdzie dygresja, że to JA Ci je kupiłam, a wskutrk moich niedoskonałości anatomicznych odziedziczyłaś drugie,Trinkettinki, tyle, że na mniejszych obcaskach?

    • monicam April 20, 2013 at 7:35 pm #

      1. Nigdzie nie jest napisane, ze kupilam je sama osobiscie. Chyba ze faktycznie pisze az tak chujowo, ze nie mozna nic skumac.
      2.Nie smiecic mi tu stekami o butach, bo dobijamy do dwustu komentow i dwusetny mial dostac nagrode i byc wywieszony w Tate Gallery. W przeciwnym razie dojdzie do aktu nepotyzmu.Helol.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: