Ale jaja!Zamiast zajaczka macie Mikolaja!

1 Apr

Gardla nasmarowane?

Aborcja na kurkach z wolnego chowu dokonana?(Siemano, ruchu pro-life, czy wszamales juz swoje jajco na wielkanoc?)

Naszlo mnie na impresje wielkanocna (glownie dzieki zyczeniowo-swiatecznej korespondencji z szeregowym W.) gdyz jest to swieto wyjatkowe w swojej dziwacznosci. Zaczyna sie od wielkich porzadkow, testow bialych rekawiczek (z zasady jestem na NIE), a konczy na zmartwychwstaniu, no czyz to nie jest piekne?

Gdzies posrodku jest jeszcze drugie w roku spotkanie z rodzina( cieszmy sie i radujmy, alleluja, druga ture pytan o status zwiazku na fejsie, stabilizacje zyciowa i pare innych czas uznac za otwarta!) W sumie z calej tej szopki najbardziej jara mnie mazurek, ktory powinien byc w sprzedazy detalicznej caly rok i tyle!

Dla mnie wielkanoc to byly forsycje zakwitajace dookola blokow na ulicy K. ( a wlasciwie to na ulicy W.), slonce, soczysta zielen traw i drzew, kotek, ktory koniecznie chcial obszamac kabanosa ze swieconki( raz z ciekawosci poszlam obejrzec zabobon z bliska)a poniewaz nie mogl sie do niego dobrac, to w ramach protestu poszedl i wyszarpal wszystkie dokumenty przez zamkniete drzwiczki szafki oraz naszczal gdzies w rog (ze Pusia upodobnila sie osobowoscia do swoich wlascicieli, to tego jestem  pewna jak zlodziejstwa cypryjskich bankow) oraz gwozdz programu, na ktory czekalam z zapartym tchem caly rok. A bylo to tak:

Rok 2000. Male M. robi prace domowa z matmy, jakies bzdury do zajebania, w stylu “[7*9(3+4):(2*5)]:milion piecset, sto dziewiecset” gdy nagle uslyszalo dziwne odglosy, cos jakby nucenie, ale nucenie na jakas nieznana jej blizej nute i sadzac po echo-nucenie zbiorowe. Na “Malgoske” ani hymn Legii na pewno to nie pasowalo. Podchodzi do otwartego na osciez okna (bo wtedy moi mili na Wielkanoc nie wpadalo sie w zaspy sniezne, tylko…o tym za chwile) i co widzi?  Kilkudziesieciu ludzi stojacych pod jej oknem, z ogromnym, drewnianym krzyzem i swiecami w rekach. Na czele pochodu stal ksiadz, a za nim ministranci ofiarnie taszczyli duzy glosnik. Wtem wszyscy usiedli na jezdni i kontynuowali te jezace wlos na glowie dzwieki. Ksiadz wytrzasnal skads Biblie i zaczal wyczytywac wersety o bolu, cierpieniu i strugach krwi. Bylam przerazona! Co to takiego i o co w tym chodzi? Z grubsza przypominalo to zbiorowisko zombiakow z obejrzanej ukradkiem “Nocy zywych trupow” ( po ktorej-naturlich-mialam koszmary) i wygladalo jak jakis freak show albo wojna swiatow. A moze przyjda do mnie, z tymi swiecami i spiewami i cos beda chcieli?

Okazalo sie, ze to procesja odtwarzajaca droge krzyzowa Dzizusa, a jakos tak sie dziwnie zlozylo, ze miejscowa parafia ksiezy franciszkanow upatrzyla sobie jezdnie na ulicy K. jako piata stacje mek Jezusowych. A ja mialam nowa rozrywke- podgladanie katoli w ich srodowisku naturalnym. Discovery, National Geographic  i inne stacje specjalizujace sie w reportazach o zyciu krewetek moga sie schowac, gdyz coroczne przygotowywanie prowiantu i otwieranie okna, gdym tylko uslyszala szum krokow narodu wybranego byly zdecydowanie bardziej ekscytujace.

Najbardziej pasjonujace bylo wychylanie sie przez okno i wykrzykiwanie- ”  NA KONCU ULICY K. JEST DZIURA I WSZYSCY DO NIEJ WPADNIECIE RAZEM ZE SWOIM KRZYZEM!” Reakcja narodu wybranego bezcenna, co bardziej waleczni wymachiwali swiecami; wraz z rosnaca swiadomoscia muzyczna przywolywalo mi na mysl dosyc oryginalna parodie nagran z koncertow Metalliki, ze zblizeniami na tlum spiewajacy z Hatfieldem i machajacy zapalniczkami. Zwlaszcza, ze grupa entuzjastow Slowa Bozego miala lekka reka przekroczony wiek emerytalny. Plus nieco mlodziezy-pewnie ich wnuczkow, ktorzy w zamian za udzial w tej tragikomedii liczyli zapewne na jakis wymierny profit, niekoniecznie zwiazany ze zbawieniem i szczesliwym zyciem wiecznym.

Przekrecam pokretelko w wehikule czasu, bo trafiam na rok 2011.

Tym razem trafiam moze nie tyle na procesyje, co dowiaduje sie, jaka jest jej grupa docelowa.

Jest u mnie na osiedlu taki ziom, ktory trudnil sie niegdys kowalstwem przetworczym i rekodzielem. Rekodzielo to malo powiedziane, bo to bylo rekoimlotkodzielo, bo faciu napierdalal mlotkiem w zlom, a $$ z tego kreatywnego zajecia przeznaczal na Fioletowa Wrozke. Mieszkal z corka, ktora miala mezusia i chyba nawet jakiegos bachora. Ogolnie niegrozny, choc ze wzgledu na napierdalanke mlotkiem i swoje zamilowanie do tanich alkoholi wkurwiajacy. Ktorejs nocy okolowielkanocnej znowu trafil do domu najebany jak stodolka. Zieciu postanowil dzialac i zrobil event na sto dwie iskierki, znowuz pod moim oknem, bo ma ono chyba sile przyciagania zjebow, zwierzecy magnetyzm czy chuj wie co.

Zieciu spuszczajac lomot tesciowi nie zapomnial dodac:

-Jak smiesz zaklocac moj spokoj?! JA PRZED CHWILA WROCILEM Z PROCESJI!!

Hmmm…nauki o milosci do blizniego swego zawsze w cenie.

Ale i tak pewnie to ja jestem ta zla, bo nie bawie sie w takie teatrzyki.

Co potwierdza moj idol Woland, wiec ruszamy razem na melanz:

Advertisements

10 Responses to “Ale jaja!Zamiast zajaczka macie Mikolaja!”

  1. carmay April 4, 2013 at 12:10 am #

    Ja jak byłam małą Ka, uwielbiałam Boże Narodzenie, bo śnieg, bo prezenty, bo tak rodzinnie i wogóle kolędy .. Wychowana według 10 przykazań, od samego początku byłam małym antychrystem, bo nie mogłam pojąć dlaczego Wielkanoc jest ważniejsza niż Boże Narodzenie – nevermind.. W każdym razie. Pamiętam rok około hmmm 92 ? coś w ten deseń…. a może 91 ?? Nieważne, w każdym razie pamiętam, że było zimno przeokrutnie, na dworzu było słonecznie lecz mroźno, śniegu chyba nie było… Teraz zaraz będę mieć 30 lat ( kurwa już się nie mogę doczekać !!!!) i jakoś bardziej przemawiają do mnie święta Wielkanocne ze względu na – do tej pory była to pogoda jednak muszę zmienić – spokój… Do kościoła chodzę raz w roku poświęcić ten koszyk, nawet to lubię ( gdzie jest opcja LUBIĘ TO eM ??) Jednak nad WIelkanocną nie ma takiej sraczki jak nad Bożym Narodzeniem… Zwykle po Wielkiejnocy za chwil kilka jest majówka – w tym roku hitem będzie majówkowy bałwan w zakopcu coś czuję… No bardzo przemawia do mnie ten czas.
    Jednak dziś – stwierdzam – ŚWIAT NAPRAWDĘ OSZALAŁ.. nie chcialam tego nigdy mówić, ponieważ zawsze trzymałam się tego, że szaleństwo to, to poprostu postęp cywilizacyjny… Jednak padający poziomo śnieg 1 kwietnia, padający przez 3 dni to naprawdę szaleństwo i nie wiem kto ani co za to odpowiada !!
    ” W Boga nie wierzą a mazurka wpierdalajo cholery jedne” – jakby to powiedziała moher armia 😀
    Ogólnie kościół jest spoko – ja np wchodząc do kościoła czuje się jak w jakiejś grze, lukam sobie te witraże – w tym roku wyobrażałam sobie jakby wyglądały takie potłuczone przez kamienie albo naboje 😀 I wogóle dopiero w tym roku zakumałam, że te witraże to nie są jakieś tam szkiełka z kalejdoskopu tylko tam normalnie są Jezusy, Maryje i inne rzeczy !!!!!!!!!chętnie pograłąbym w kościele w paintball. I to wcale nie z braku szacunku dla obiektów sakralnych …. tak samo w paintball pograłabym w Tesco albo w Manufakturze 🙂 Nie jestem jakimś ateistą zatwardziałym, kościoła nie popieram, księży nienawidzę za hipokryzję i bitą śmietanę! No ale nie wszamać jajeczka i białej kiełbaski w Niedzielę Wielkanocną to jakby nie kupić mandarynek na Boże Narodzenie 😛

  2. monicam April 4, 2013 at 8:07 pm #

    Alez wedle porzadku logicznego narodzenie jest wazniejsze niz przybijanie do krzyza i zmartwychwstanie, bo przeciez najpierw trzeba sie urodzic, zeby zaliczyc wyzej wymienione przyjemnosci, nie?
    Po prostu przy Wielkanocy, ktora w tym roku byla mocno marna, bo nawet sie nie upilam z tej okazji, przypomnial mi sie moj kotek, ktory wpierdalal swieconke, forsycje i procesja dziadkow, ktora wydawala mi sie mega zenujacym spektaklem. Byc moze tak to wyglada z mojego ateistycznego punktu widzenia, ale chyba nie tylko, bo pytalam znajomych-podobno praktykujacych- i tez uwazaja, ze to brzmi jak zbiorowa zombie hipnoza. Wiara to nie jeczenie pod czyims oknem i terroryzowanie go krzyzem, tylko to co masz w sobie. Koscioly sa spoko, ale zawsze w nich pizdzi!! Pewnie xie-zule cale ogrzewanie nastawily na te pomieszczenia, gdzie zakladaja ornaty 😀 Swoja droga to gratulacje z powodu ogarniecia rychlo w czas witrazy, moze za nastepne 30 lat dopatrzysz sie ikon na scianach 😛
    Ale dobrze, ze to wszystko piszesz, bo przypomnialo mi sie, ze przy lepszej pogodzie mialam skoczyc w jedno miejsce niedaleko od domu i porobic fotki…kosciolka katolickiego, gdyz jest bardzo niekonwencjonalny w swojej formie i pokazac tu, co sie robi z kosciolami, ktore wyjda juz ze swojej roli.
    P.S. Nie lubie ani jajek, ani bialej kielbachy, ale babki piaskowe, zurek, MAZURKI i salatka jarzynowa snia mi sie po nocach! Choc cieplejsza sceneria, slonko i kwiatki sa lepsze podczas konsumpcji niz te sniegi, wypizdowa i kleski zywiolowe. Ciekawi mnie, czy ten snieg pociagnie do pochodu pierwszomajowego, ze o maturach nie wspomne. Jedli tak, to nie zjawiam sie w PL minimum do sierpnia, bo musze dac sniegowi sie stopic i uniknac powodzi w metrze!!

  3. carmay April 4, 2013 at 11:18 pm #

    Z punktu widzenia chrześcijan, Wielkanoc jest świętem najważniejszym !!!!!!!!!!! Jest to upamiętnienie śmierci i odkupienia na krzyżu naszych win, to, że się Dzizusek urodził celebruje się no bo to Dzizusek, ale jakby Dzizusek nie umarł na krzyżu za nas to i Boże Narodzenie by nie istniało 🙂 Ikony obczaiłam jakoś koło 2006 roku na chrzcie mojego chrześniaka, kac mnie w tym kościele tak sponiewierał, było tam tyle ludzi, że zamiast z dumą prezentować się w nowej roli GODMOTHER, wolałam obczajać ściany .. Przynajmniej nie kręciło mi się wtedy w głowie 🙂

  4. monicam April 5, 2013 at 12:33 am #

    I tak oto Kosciol Katolicki uratowal niewinna owieczke przed odczuciem skutkow alkoholizmu.
    A ta logika z Wielkanoca przed narodzeniem nie przemawia do mnie i juz!

  5. carmay April 5, 2013 at 12:46 am #

    No błagam Cie na zdrowy rozum, koleś się bachnał na jakiś krzyż i zbawił cały świat… to na tym sie wiara opiera a nie na tym, że się urodził … No Ty tez się urodziłaś i nikt nam dwóch dni wolnego nie daje jak masz urodziny 😀 A weź się przybij do krzyża i umrzyj za ludzkość to też będziemy świętować i to o wiele mocniej niż jakieś tam urodziny 😀

    • monicam April 5, 2013 at 12:44 pm #

      A czy ktos mi zaplaci za bycie lampka ogrodowa Nerona?
      Nie zamierzam umierac za ludzkosc, ktora kocha Justina Biebera, robi krzywde zwierzatkom i glosuje na PiS!

      • carmay April 5, 2013 at 9:19 pm #

        No jemu też nikt nikt nibyn nie płacił 😀

      • monicam April 5, 2013 at 9:23 pm #

        A slawa i tantiemy z dziel popkultury to moze malo, co?

  6. carmay April 6, 2013 at 1:05 pm #

    nooo ale jemu nikt nie płacił, a to, że teraz za jego wyczyn kase zgarnia jego sekta to już inna kwestia 🙂

    • monicam April 6, 2013 at 10:10 pm #

      Sorry, ale jak ktos nie umie zadbac o swoj interes, to jego brocha, ja sie po raz wtory nie dam wepchac na konia 😀

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: