Szopin-g, kurwa!

30 Jan

Za 18 dni wrotki mi na droge i pyce do PL.

Tym razem zaleta dwugodzinnego wiszenia w powietrzu jest to, ze lece na Okecie i jednak nie uda mi sie przeorac dupa modlinskiego pasa startowego. Zawsze to tango down dla srodkow komunikacji, bo z Modlina musialabym pykac ciuchcia do Dworca Gdanskiego, potem metrem, by na koniec odysei zedrzec zelowki w trampkach po 200 metrach marszu pod drzwi. Nie zapominajmy, ze caly trojbieg odbywa sie z 10-ma kilogramami gaci, kiecek, ladowarek, aparatow i chujow-mujow na plecach! Z Okecia wskakuje do autobusu, a ze trafiam w rodzinne strony za dnia, to kieszonkowcy moga mnie pocalowac w miske olejowa, bo  wszystko widze. Potem pierwszy, siup do baru, na barmanke gwizdu-gwizdu, a pobory ida w…Nie, nie, mialam na mysli sklep, ze do sklepu pojde, razowiec, Burna Tropical i twarozek kupic. No i Wysokie Obcasy Extra.

Jak wygladaja moje przygotowania do tripu?

Na razie wygladaja tak, ze nakupowalam giftow dla kruffki E., co doprowadzilo mnie do wniosku ostatecznego- chyba mam wacka, bo nie lubie shoppingu!

Wielka mi radocha, jak glupie baby wykupuja na wyprzy wszystko, cojeszcze sie  nadaje  do noszenia- materialy o wygladzie wiktorianskich zabotow NIE NADAJA sie do noszenia, choc widzialam panie, ktore usilowaly dokonywac tej sztuki i wygladaly jak mega purchawy. Albo bezowe torty, ktore jakis cymbal wyciagnal psu z gardla, po czym wystawil na 40-sto stopniowy upal. Ciuchy brazowe, badz – o zgrozo, o matko plemienia Tomahawkow!-musztardowe tym bardziej. Ja sie kurwa wybieram na melanz, a nie na misje do Paragwaju!

Baby oprocz wykupowania maja tez w zwyczaju pozostawiac po sobie wiekszy burdel, niz wszystkie letnie huragany w USA razem wziete. W UKejskim sklepie zabic sie mozna bardzo latwo- wystarczy poslizgnac sie na stringach, ktore spoczywaja na podlodze. Potem gobliny z obslugi sklepu wynosza cialo i stawiaja znak “Uwaga!Sliska podloga”.

A gatki, ktore lezaly na ziemi, wracaja do sprzedazy. Dlatego tez nie nosze stringow- miec w dupie olowek to jedno, ale diabli wiedza, kto go wczesniej deptal.

Panie w szale kupowania szmat robia szankiel i wyglada to tak:

(Zwroccie uwage na dostojny krok osmiornicy na poczatku filmu!)

Przypomina mi to sytuacje kiedy w 2008 roku (uwaga, siegam po archiwum X, teczki lustracyjne i liste Wildsteina) niejaki Krzysztof Jarzyna ze Szczecina domagal sie, abym towarzyszyla mu podczas szopingu. Upieral sie, ze mam wymiary jego pani, w zwiazku z czym przykladal mi do uszu gacie z falbankami( SMIERC FALBANKOM!) i rzal radosnie na widok mej konfuzji. Najbardzie go oburzylo, kiedy dreptalam trzy kroki za nim i darlam sie “A ZASPONSORUJESZ MI COS?!” Jarzyn byl tradycjonalista i uwazal, ze nie powinnismy sie bawic w saudyjska rodzine.

Zakupy kosmetyczne to tez jazda, bo nie wyznaje sie na specyfikach do wlosow, a ze moja kruffka E. jest zywo zainteresowana wszelkim smarem, lubrykantem i brylantynami. Ja wiem tylko tyle, ze wlosow nie nalezy uzywac Ludwika, trzeba rozpackac na nich lubrykanty, by rozczesac kukulcze gniazdo po myciu i ze jak nie ufarbuje niebawem bani, to ja i moje siedemdziesiat siwych wlosow idziemy sie wieszac. I sie sfochamy na reszte swiata, bo nawet kartki po sobie nie zostawimy. A jak zostawimy, to kazemy w niej wszystkim pocalowac sie w dupe. Albo w cebulki.

To stoje jak ten chlop sprywatyzowany, probuje odroznic szampon do wlosow blond od rozjasnianych, nie napsikac sobie w galy lakierem do wlosow i ewentualnie nie udawac, ze pianka do wlosow to pianka gasnicza. Pif paf, to jest napad, usmaruje was wszystkich pianka do wlosow i guma stylizujaca. Woskiem. Czy tam czymkolwiek, co upodabnia do latynoskiego zigola.

Po otrzymaniu na Gwiazdke 20 lakierow do paznokci i 70 cieni do powiek raczej nie mam cisnienia na takie bzdeciki, bo moglabym kamuflowac cale wojo tym arsenalem, wiec tez nie ma podjaru. Obsesyjnie wacham zele pod prysznic- eh, te ludzie, to brudne sfynie, w srodkach transportu jebia niemilosiernie (czyzbym zmiescila sie w rytmie, czy juz nie?), ale znowuz mam 5 sztuk na stanie, zeby dupa mi sie nie znudzila jednym.

To ci  mialam wielki szoping.

A moje calosciowe przygotowanie do wyjazdu bedzie polegalo na tym, ze zabiore na dwudziestostopniowe mrozy dwie sukieneczki, dwie pary dzinsow, trzy pary rajstop, jakies skromne buciki, pierscioneczki,trololo, trzeba sie pokazac. Przy okazji dupa odpadnie mi z zimna, ale to nic. I klasc tapete dzien w dzien. Hohoho,prezentacja twarzy czlowieka sukcesu w toku, niczym w “American Beauty”. Z tym ze tam nabralo to charakteru wielowymiarowej paranoi, pt. “Co ludzie powiedza”.

No i wyszukuje opcji taniego nawpierdalania sie wege szama, jako ze Flafi uwaza, ze pomidory go obrazaja. Sosy salatkowe tez. Kancerogenne, czerwone mieso nie jest obrazliwe.  A ja mam 10 dni na opychanie sie liscmi, ktore w opinii lorda sa szitem.

Najlepiej bedzie z pakowaniem, bo prostu wypierdole pare rzeczy z szufladek, wrzuce do wezelka i spadowa.

Podciagam portki( czy ja w koncu zalapie, ze moje spodenki wymagaja uzycia paska? No ale co ja, Baranina albo inna Jagniecina/ Kebab/, zeby paskow uzywac?) i nadciagam, przygodo! I wyprowadzanie pieskow w Walentynki, polaczone z piciem gorzaly z sokiem porzeczkowym.

Zawsze to lepsze, niz kolejny mandat od kanara, nie?

P.S. Bylabym zapomniala- gdy Flafi powiedzial mi, ze do Bootsa weszly limitowane flaszki Coli Light, projektowane przez Zana Pola Fakje, nie moglam sobie odmowic. Prawdopodobnie jebnelo mi na glowe, zeby kupowac buteleczke imperialistycznego sika za cene dwoch ruskich szampanow, no ale spojrzcie sami. Piekne. Zryte. Powiew luksusu w moim pierdolniku; chyba przerobie ja na lampionik.

Zan Pol Fakje

Advertisements

2 Responses to “Szopin-g, kurwa!”

  1. Joanna Kalinowska January 31, 2013 at 12:47 am #

    Octopus jest nie do wyjebu…………….Tylko w czym ona tak rączo popierdala i mieszka?

  2. monicam January 31, 2013 at 2:29 pm #

    W skorupie od kokosa, przeciez tytul filmu jest “coconut – carrying octopus” Skad wziela kokosa na dnie morza to nie wiem, ale przynajmniej skumala, ze moze byc uzyteczny. Co ciekawsze, osmiornica umie tez otworzyc sloik, choc nie czai, co to takiego.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: