Po jedenaste-nie jumaj Ruskiemu

13 Jan

Ostatnie doniesienia z frontu telewizyjnego glosza, iz od nadmiaru brytyjskich monsunow telewizornia jebnela w powietrze. Zarowno Polsat, jak i angielska. Za to wreszcie udalo mi sie pozerczyc (czyli popatrzec zerkajac) na “Dark shadows”, czyli zeszloroczna produkcje Tima Burtona, ktorego lovciam od malego dzieciaka, gdy jako mala pokraka straszylam jako jedyna wyznawczyni Halloween wszystkie bachory na osiedlu.

Burton moze i w kolo produkuje filmy o tym samym, przy czym jest na tyle uprzejmy, ze odpala przy okazji hajsiwo swojemu ziomusiowi Johnny’emu Deppowi na dziwki i balety, ale “Dark Shadows”, czyli mix ery disco z sennym, rybackim miasteczkiem i urazonej, damskiej dumy pewnego wiedzmiszcza, ktore lecialo na Deppa (po wsluchaniu sie w wersje original rozumiem dlaczego-mrucz do mnie wiecej, gesciej i czesciej!! W tym celu musze chyba podjebac Flafiemu jego twardy dysk z filmami, bo przetrzymuje tam Piratow z Karaibow) jest spoko- opiera sie bardziej na kontrascie swiata Barbariusa-wampira i jego potomnych, denszacych z Alicem Cooperem, niz na tradycyjnej burtonowskiej obsesji bezsennosci i smierci (powazka, Tim? Patrze w lustro, widze BIALA skore, podkrazone oczy, kolejna bezsenna nocka, a zegar odmierzajacy czas przeraza mnie bardziej, niz 30 pieter w gore. Dogadamy sie, Timmie), ale jak zwykle wizualnie jest mniam mniam, chociaz momentami akcja siada i smialo mozna bylo ja pokroic w paru miejscach.

W tym momencie zadaje sobie czesto pytanie, kiedy przybedzie jakis freak, ktory wywroci polskie kino przodem do tylu i zacznie wypruwac kurczakom serca, by rzucac nimi w arcybiskupow. (czyzbyscie juz znali odpowiedz?) Nasza specjalnosc lokuje sie w fabule nierozerwalnie zwiazanej z polskim spoleczenstwem i historia, jak przystalo na narod wybrany. Najprosciej jest zlapac takich “Psow” Pasikowskiego do raczki, dac im napisy i poslac w swiat, ale…Patrzac na takiego Flafiego i slodkopierdzace, angielskie poprawnosci polityczne mam dziwne wrazenie, ze ni chuja by nie zrozumieli, czemu Franz postanowil rozbic arbuza Olowi- powinien go ladnie przeprosic, ze smial sie narzucac, kiedy Olo bawil sie z Andzela i oddac im swoje wyro. No i wez wytlumacz takiemu alienowi, o co chodzi z zamiana esbekow w policje- co prawda Flafi kojarzy Walese, nawet wie, ze Warszawa nie jest w Rosji ( i juz pakuje walizy na mysl o wakacjach w PL), tylko rozmawiaj z gojem o Jom Kipur.

Wielce sie zdziwilam, kiedy dowiedzialam sie, ze zeszloroczna “Yuma” Mularuka wyruszyla w tournee po Wielkiej Brytanii- jakims dziwnym trafem ominela mnie szerokim lukiem, wiec wielkie, kurwa, dzieki. Co prawda bylam w PL kiedy weszla do kin, ale bylam zakrecona jak baranie rogi i totalnie zapomnialam o zorganizowaniu sie i pojsciu do kina, gdzie pozabijalabym niegrzecznych gimbusow, strzelajac do nich kondomami z procy. Wreszcie “Yume” udalo mi sie obskoczyc tydzien temu i powiem wam, mili parafianie, ze byl to jeden z lepszych polskich filmow, jakie ostatnio widzialam.

Mamy rok 1987. Jedno z przygranicznych miasteczek, ktore niespodziewanie nazywa sie Brzeg. Po padole ziemskim paleta sie Zyga, mily chlopanio, troche cherubinkowaty i wrazliwy, ale nie jak emo, tylko jak chlopaczek z dobrego domu. Ma dwoch mlotowatych kolezkow ( zreszta jeden z nich jest Mlotem zowion) i kolezanisie o uroczym pseudo Bajadera, ktorej wszystko jedno, byleby sie cos dzialo i bylo jak w niemieckim “Bravo”. Zbiegiem okolicznosci, zwanym psim swedem, Zyga zalicza banknot w charakterze podzieki za uratowanie dupy przed jesienia sredniowiecza od pewnego Niemca. Jego nastepny ziom, czyli Romus, lyka kasiore jak mlody pelikan, bo Zyga raczej nie o hajsie myslal, kiedy gestapowca bunkrowal. Romus mial tez pomysl na krotkotrwala, ale intensywna inwestycje, bo postanowil pojsc na tzw, kurwy. Koniec koncow spada z miejsca zdarzenia, ale opiekun artystyczny serwisantki Romusia to ruski gangsta (mocna rola Kota), ktory trzesie miejscowym handlem lewym spiritem i postanawia ukarac obu chlopczykow, w sposob, ktorego mozna sie domyslic. Zeby bylo ciekawiej, pare lat pozniej Romus zostaje szeryfem w ostrogach. Ale  fama i tak idzie w swiat, bo Romus na miescie jest znany jako “cwel”.

A Zyga? Po upadku komuny, gdy widzi, ze na swiecie poza Brzegami- szarymi i rozbijajacymi na elementy pierwsze-sa adidasy, kompakty i wszelkie dobro, ktore usprawnia zycie, postanawia dzialac. W chalupie stary zredzi, a mamusia wzdycha do papieza, wiec to cienki wzor do nasladowania w temacie biznesu. Pozostaje ciotka Halinka, czyli Katarzyna Figura, ktorej jakies geniusze do osiemdziesiatki beda kazali grac cyckami. Ciotka Halinka zajmuje sie przygraniczna szmuglerka dobr luksusowych, dystrybucja, prowadzeniem burdelu i ksiegowosci kreatywnej tegoz. Slowem- kobieta renesansu nowych, lepszych czasow. Wprowadza mlodego w tajniki robienia $$ i Zyga zostaje krolem przygranicznych jumiarzy, urastajac do rangi swego rodzaju ojca chrzestnego lokalnej spolecznosci, ktora zaopatruje sie u niego we wszelakie “zachodnie” drobiazgi.

Wkrotce caly misterny plan idzie w pizdu, bo bycie Robin Hoodem nie podoba sie ruskiemu gangsta, co konczy sie niezla rozpierducha. Nie bede moze streszczac calej fabuly, ale sprawa rypla sie kompletnie.

W calym tym przedsiewzieciu padam na twarz przed Gierszalem- w “Sali samobojcow” byl dobry, ale w “Yumie” daje co niektorym znanym ryjom tutoriale, jak zagrac wiarygodna postac i kibicuje mu bardzo, bo kto znajdzie na niego pomysl, ten uratuje nasze kino od zgranych twarzy celebrytow.

Zyga przechodzi pewna ewolucje- od chlopaczka, ktory musi sobie kupic czyjes buty do trumny, wystawione na lokalnym, analogowym Allegro, bo nie stac go na adidasy(  podrabiane wlasnie rozeszly sie w szwach) do faceta, ktory przemierza swiat w czerwonym, amerykanskim wozidle bez amortyzatorow, cieszy sie szacunem calego miasteczka, a gdy podjezdza pod kosciol na msze, to cieszy sie wiekszym uznaniem niz Dzizus. Wtedy to otwiera bagaznik, wypelniony na full roznymi fantami, przeznaczonymi dla swojego rzadu dusz. Rola twardego maczo z jednej strony go bawi, bo w koncu zyje zyciem jak mu sie zdaje lepszym, niz kiedykolwiek wczesniej. Z drugiej strony nie miesza mu w bani na tyle, by zapomnial, co sie stalo pewnego razu w lesie i ze moze mu to szybko przyszpilic skrzydelka do muru. Mimo, ze jest wyjety spod prawa, bo zalatwia rozne sprzety brzegowym authorities…eee..wladzom!, nadal ma pewne poczucie niesprawiedliwosci spolecznej- w scenie gdy Romus napawa sie swoim meskim ego z zamiarem zabicia ruskiego gangsta, Zyga ratuje go od swojego pierdolnietego ex-kolegi, twierdzac, ze egzekucja dlugu na Romusiu jest tylko i wylacznie jego wina, bo nie zaplacil pani za usluge. Proste? Proste. Choc moze sobie pozwolic na wiecej, nie jest szczesliwy, bo zalezalo mu na tym, zeby lokalna pieknosc zwrocila na niego uwage- tymczasem wolala Niemca, bo taka z niej byla Wanda.

Znamienne jest podejscie ludzi do “zachodu”, ktory jest nedoscignionym rajem- a ta postawa jest nadal zywa, w roku panskim 2013 i nie tylko w malych miescinkach- poza ” zachodem”, czyli tak naprawde paroma hektarami niemieckich centrow handlowych reszta swiata to chuj, a posiadanie jest wyznacznikiem bycia. Kogo oburza, ze Zyga nie wpadl na pomysl np. zapierdalanki od switu do nocy na dobra luksusowe, niech pomysli o burmistrzu, ktory hasal do burdelu ciotki Halinki i darl tam Zygowe wezwania na psiarnie, byleby dostac nowa lodowke, albo o wujku-celniku, ktory sam namawial chrzesniaka na jumanie. Siec ukladow i ukladzikow spowodowala, ze w bani myslacego Zygi wykulo sie, ze bycie uczciwym, co kiedys praktykowal, jest leszczarskie, bo nikt go wczesniej nie chcial nawet olac, a teraz jest szanowanym obywatelem, zas prostaki sadza, ze juma rozwiazala jego wszystkie problemy zyciowe i od tej pory moze walic sie pietami po dupie z uciechy.

Waznym punktem jest tez nawiazanie do “3:10 do Yumy”, ktora Zyga namietnie ogladal w miejscowym kinie (mala spolecznosc+kino=  nie pozostaje mi nic innego, jak przywolac ta scene : http://www.youtube.com/watch?v=TflvNm22cpk Kto nie ogladal “Cinema Paradiso”, ten jest wieksza ciota niz Justin Bieber)- byc moze zamarzylo mu sie zostac dobrym kowbojem? No i rozbroil mnie, jak taszczyl sobie plastikowego kowboja na plecach, po czym wpakowal go do amerykanskiej furmanki stwierdzajac, ze nie zostawi go w domu samego, bo wkurwia tatusia.

Resume- mialam sie nie wymadrzac, nie polecac i nie odwalac innych pouczanek, ale ze jestem w chuj niekonsekwentna, to powiem tyle- jesli myslisz, ze polskie kino to “Kac Wawa” i Karolak, ktory smieje sie z Szyca dymajacego poduszke, to musisz pozerczyc na “Yume” i zrewidowac swoje poglady. Nie gwarantuje, ze popadniesz w milosc do tego obrazu, ale realizacyjnie jest bardzo dobry i ma w sobie glebsze, drugie dno- czego chciec wiecej?

P.S. Prawdopodobnie olalabym ten film, gdyby nie to, ze podczas pobytu w Wawie w sierpniu widzialam te postery i jeblam na ryj. (moglam tu rozsnuc sieci dalszych 1400 slow na temat tego postera, ale chyba byscie mnie zabili wloczniami)

Sama nie pale, ale lubie podgladac ten rytual ze wzgledow wizualnych- a Gierszal fajczy tu szluga na moj ulubiony sposob! Tak, wiem, trzyma go jak chlop malorolny, ale jak facet trzyma tak faja i ma ray bany, to jestem cala za.

I w ten sposob dowiedzieliscie sie, ze jestem wiesniara, hejze ha.

Kurwa, tak poza tym to jest 4.52, wypada przysnac, chociaz na chwile.

7475173.3

Advertisements

12 Responses to “Po jedenaste-nie jumaj Ruskiemu”

  1. carmay January 15, 2013 at 1:49 am #

    Kolega Gierszal w Sali Samobojcow poprostu rozwalil mnie na lopatki kiedy kazal kierowcy sciszac radio “mozna ciszej, jeszcze troche, jeszcze troszeczke, minimalnie… oooo tak dobrze” i tekstem “bo po mnie sie kurwa przyjezdza i na mnie sie kruwa czeka!!!!” – probowalam tez tak do kogos powiedziec, niestety do dzisiaj nie wiem do kogo 😛 Pozatym Yuma moim zdaniem fajny film do 40 minuty, bo tak naprawde bylo – widzialam. Znam nawet dwoch dzisiaj juz ok 45 letnich Panow, ktorzy wtedy zalozyli sie o to kto wyjebie niemcowi wiekszy fant. Jeden wyszedl z dmuchana 1,5 metrowa zyrafa dla swojej swiezo narodzonej corki, drugi – wygral moim zdaniem bezwzglednie bo wyjumal DESKE DO SURFINGU! I to nie sciema przysiegam !! a po 40 minutach film to juz mega flaki z olejem zwieczone przenicowaniem cioci … No zygam… Ale no jak to mowia – MACIE PRAWO MIEC SWOJE ZDANIE, MY MAMY PRAWO MIEC JE W DUPIE 🙂 ja zbieram swoje dupsko na modlin 7 lutego… sija!

  2. carmay January 15, 2013 at 1:55 am #

    Aaaa porpos Kac Wawy to mam tylko uan kueszczyn CO TO KURWA BYLO ???? Polskie kino moim zdaniem od Lejdis nie zrobilo jakiegos szalu. Tak wiem, ze Lejdis do ambitnego kina nie nalezy ale jakby tak przysiasc nad tym kto ktora z nas nie miala chociaz jednego identycznego problemu jak Korba, Lucy albo ta trzecia ? No ktora ? Ostatnio analizuje – z braku pracy Rajd Dakar i wyjebke Holka i stwierdzam….. polskie kino to zuo, polskie realia to piekuo a juz lodzkie no to nawet nie ma slow. jeszcze raz szlachetne pozdro 🙂

  3. monicam January 15, 2013 at 3:23 am #

    No ale 7 lutego to nie 14 lutego, wiec z kolezanka Sija moze byc trudno 😦
    Kolega Gierszal w “Sali Samobojcow” zagral goscia, ktoremu wywrocilo sie w chuju z nadmiaru dobrobytu, a przy tym mial rozpaczliwa potrzebe posiadania kogos, kto zwrocilby na niego w jakikolwiek sposob uwage. Do totalnej kurwicy doprowadzala biernosc jego starych, rzekomo wyksztalconych ludzi, ktorzy czekali na przybycie Mesjasza. Mogli przystapic do akcji i zdac sie na jakis prosty instynkt, ktory kaze ci wywalac flaszki alkoholika do smietnika, a w przypadku goscia uzaleznionego od neta odciac modem od pradu- poboli, pojeczy, powrzeszczy, ale kiedys i tak sie to skonczy. A te texty mial dobre+ moment, kiedy przy kolezce swojego tatusia zaczal udawac, ze jest gejem i calowal jakis niby neoklasyczny posazek. Konsternacja na ryjach swiatlych ludzi, ktorzy byli buraczanami- bezcenna!

    Jesli chodzi o “Yume” to moim glownym rozczarowaniem jest to, ze spodziewalam sie po trailerach i recenzjach jakiejs wojny wplywow miedzy Zyga a ruskim gangsta…Tymczasem Kot przybyl na otwarcie tzw, dyskoteki, podpalil ja i zwinal sie w troki. I JUZ. Niezbyt powalajace. Z samymi mrowkami mialam malo do czynienia, doc ja z Polski centralnej, wiec kumam temat o tyle, o ile poczytalam o nim w Gazecie Wyborczej. Czy po 40 minutach zaczela sie nuda? Niekoniecznie, ja mam takie zboczenie, ze postrzegam film jako cala produkcje i np. zdjecia do “Yumy” sa in plus. No i scenariusz- postac Zygi nie jest papierowa, czuje w nim kosci i krew, rzadkosc ostatnimi czasy, jesli chodzi o konstrukcje postaci. Inna sprawa, ze napisanie DOBREGO scenariusza to robota Murzyna, ciezka i pracochlonna- true story, bro.

    “Kac Wawy” nie ogladalam, bazuje na zwiastunach- najlepsza z tego wszystkiego byla piesn Dody, bo pewnie bede ja w lutym nucic nie raz, nie dwa i nie dziesiec. Obawiam sie tez, ze takiej chujni na jezdzidelkach ogladac nie chce.
    Nie ma czegos takiego, jak kultura ambitna czy nieambitna, do chuja pana! Jest trafiajaca do odbiorcy albo i nie. Ja nie moge strawic muzyki klasycznej, bo nic mi nie mowi, a jakis nerd mi powie, ze Metallica to pukanie kotka za pomoca mlotka. I gratuluje gustu, ale nic tak dobrze nie robi, jak “Ride the Lighting” zapodane podczas odjebywania eseju o “Przedwiosniu”+ dobry browarek. A potem polonistka chodzila za mna i pytala, co mialam na mysli piszac, ze Cezary Baryka powinien jebnac sie w czolo, bo byl mlody i naiwny jak szczeniaczek, skoro uwierzyl tatusiowi w szklane domy. Ze ja nie dowierzam samej sobie, to i staremu Baryce pokazalabym fige z makiem i jego post-marichuanowym wizjom.
    A Lejdis sa przewpyte, zwlaszcza miss KORBA! Najlepiej jest obejrzec Testosteron i Lejdis pod rzad, pozniej juz nic w relacjach damsko-meskich nie jest takie samo 😀
    Polska to moze i zuo, ale to nasze zuo, ktore uczynilo nas takich, jakimi jestesmy, a ja wole byc sama soba, niz np. Angolem, istota prosta jak wlos Mongola i dopytajaca sie, czy jestem all right.
    Holek odwalil numer zycia, ale i tak byl lepszy od zioma z kosmosu, ktoremu na Karowej pomylila sie trasa i dostal kare- skakac w pionie kazdy moze, z jazda po zakretach nieco gorzej.

    Ze swiatlem wiekuistym nieustajacego pozdro,
    M.M

  4. carmay January 16, 2013 at 1:25 am #

    Nie no SIJA w sensie do zobaczenia w nastepnym komentarzu 🙂
    Kot w Yumie – zyciowa rola, moment kiedy prezentuje swoj tatoo i rusza plecami jakoby diablo mial chedozyc wytatuowana pieknosc. No poprostu prawie jak Malaszynski w Ciachu.
    Totez ja nie napisalam ze kultura jest ambitna badz nie, tylko, ze kino – film Lejdis – do ambitnych nie nalezy. Tzn zalezy dla kogo, no bo dla mnei Korba – MISTRZOSTWO SWIATA 😀 zaraz za nia Kuna i jej tekst “ja sie domyslam o co Ci chodzi, ale kochanie fiuta sobie nie dorobie !!” – naprawde szacun dla teksciarza !
    Sala samobojcow to dla mnie kicha, mimo tego, ze naprawde taka mlodziez istnieje, emopokemo czy chuj wie co to jest, naprawde wkurwia mnie strasznie, – mam z nia do czynienia ale ze wzgledu na etyke pracy nie moge powiedziec do jednego czy drugiego mini geja EJ KOLEGO SPOJRZ W LUSTRO, CZY TAK WYGLADA FACET CZY TAK WYGLADA JAKAS TANIA KUREWKA WYMALOWANA KIELNIA ??!! Chociaz motyw jak to Gierszal na judo po pocieraniu sie z koleżką, strzela niczym ognie sylwestrowe przegiety, zrobilo mi sie dziwnie ale kino z zachwytu oniemialo… Z reszta jesli chcesz szybkich i latwych pieneidzy, zrob film o zachowaniu dzisiejszej mlodziezy – jako, ze zajmuje sie tym zawodowo, moge napisac ci kilka ciekawych historyjek – gwarantuje nam sukces. Tylko brak mi srodkow na rozpoczecie wiec jak masz odlozone jakies moneje to kal on mi 😉 Po Galeriankach kolejnym dzielem bedzie BEJBI BLUES czy jakos tak, sadze ze naciagne, z prawnego punktu widzenia wrecz niemozliwe sa te historie w tym filmie. Na zdejciach i innych rzeczach nie znam sie zabardzo wiec jesli ktos mi mowi, ze postrzega film jako calosc a zdjecia do Yumy sa dobre – wierze mu na slowo, bo napewno ma wieksze o tym pojecie. Ja przychodze na film jak typowy bezmogowiec, interesuje mnie tylko story. No jak sa jakies ladne krajobrazy czy zgrabne, meskie posladki no to nie przecze – oko zawiesze 🙂

    Holek wypierdolil w ta pryzme piochu niczym stukilowa baletnica, z kanapy przed tv wygladalo to troche jakby dal sie zrobic w chuja jak dziecko, przez ten pioch. No ale pewnie za godzine wiater przemielil ten piaseczek i bylo rowniotko – ot taki kurwa psikus….. Jako, ze nie sledze juz rajdow jak kiedys, postanopwilam skupic sie na Dakarze a tu znow mnie ktos wychujal 😀 Coprawda z Karowej widzialam urywek jak jakas zaloga wyjebala kolem pol kraweznika/chodnika. Kiedys to sie rajdzilo, a potem Kulig pojechal o jeden przejazd za daleko i rajdy jakos mi sie juz znudzily….
    No nic, bede konczyc wywod i isc spac. Do dzis nie wiem jak tu trafilam… pewnie jakies tajemne moce mnie przygnaly albo znow zagubilam sie w lodzkim trojkacie bermudzkim 🙂

  5. monicam January 16, 2013 at 3:40 pm #

    …Albo po prostu znasz mojego wiernego fana Tangy’ego, o ktorego bycie cie podejrzewalam, bo lokalizacja podobna. Z tym ze on robi w innej branzy, nie-mlodziezowej- wnosze, ze jestes pedagogiem/ kuratorem albo kims podobnym- I OBY WIECEJ TAKICH OSOB PRACUJACYCH Z MLODA ODZIEZA! Przynajmniej przed spotkaniem z taka postacia nie rzyga sie ze zlosci, jak przed wizytowaniem w komnacie tajemnic mojej chemicy, a i paniusia od matmy mogla sie przysluzyc w temacie womitalnym.
    Mnie Dakar jako impra motorsportowa bawi niemozebnie, gdyz caly czas widze tam dzieci bawiace sie foremkami w takiej duuuzej piaskownicy…bardziej przemawia do mnie zblizajacy sie wielkimi krokami Swedish Rally, bo snieg, lod, opony z kolcami i odbijanie sie od snieznych band na pelnej kurwie to jest to, co tygryski powinny lubic najbardzIej:0
    “sala samobojcow” tez mnie jakos specjalnie za cycki nie zlapala, w sensie ze bohater glowny doprowadzal mnie do ciezkiego szalu. z drugiej strony potwierdza to talent Gierszala, bo nie mam w zwyczaju na tyle sie wciagac w film, by rzucac ksiazka w ekran i drzec sie “CHUJU RYBI, NA DRZEWO!” (A wiec dochodzi do komplikacji destynacji, hehe), a tak wlasnie bylo w tym przypadku.
    Dziara Kota jest zayebista, a rola ruskiego gangsta mocna glownie dlatego, ze nie gral jakiegos maksia skalskiego albo innego robala, ktoremu zone niemcy jebia. w ogle problemem naszego kina jest to, ze jebie sie produkcje na skale hollywodzka, ale albo z chujowym scenariuszem, albo z obsada rol “jak zawsze” ( jakie to bylo mile, moc obejrzec szyca jako kruszona w “oficerach”, przynajmniej nie byl sparalizowanym braciszkiem, na ktorego rwie sie dupy ani nie dymal poduszki) Albo taki Hoffman, no ja nie moge, niech mu w koncu ktos da emeryture i niech smazy zmarchy na Bahamach. A Bejbi bLues z checia obejrze, bo laska na trailerze miala obcaski w groszki, takie moje male, zjebane marzenie obuwnicze, poza tym jestem ciekawa, co tam Roslaniec interesujacego wymodzila.
    No i kurwa Darski Nergalovitsch w roli Ribentroppa u mlodego Machulskiego, po prostu sie zajebie, jak tego nie zobacze 😛
    cO DO filmu to jestem za, co prawda na razie nie czuje sie na silach, by stanac za kamera, ale moze uda nam sie urodzic jakis scenario ;d
    Cmok w krok i pozdro,
    M.M
    P.S. przypomniala mi sie rola zyciowa Malaszynskiego:

  6. carmay January 16, 2013 at 4:29 pm #

    Wiernego fana Twego nie znam, przynajmniej przezwisko nic mi nie mówi – ale trafilam tu chyba po jakimś tagu, nie wiem nie pamiętam, w grudniu dużo znajomych ma urodziny wiec… 😛 Oooo tak jestem kuratorem – jak to milo, ze wkoncu ktos nie powiedzial O JEZU 🙂 Co do filmu to mam szeroki wachlarz, od matki, ktorej ojciec dziecka to jej ojciec, po zostawione rodzenstwo w liczbie sztuk 6, po historie maloletnich mam – robilo sie troche w bidlu to sie wie 🙂 Heee heeee

    • monicam January 16, 2013 at 8:11 pm #

      hAa, urodziny to jedno, ale imieniny tez trzeba celebrowac ! a ze sa codziennie, to nie ma wytchnienia od wytezonej pracy na rzecz rzadu, ktory nawet na pijusach umie sie wzbogacic. kurwa, zawsze zazdroszcze tym, ktorzy umieja robic hajs z niczego, a jak wiadomo inwestycja w alkohol sie zwraca, czyli korzysc jest wielowymiarowa.
      nIe bede tu jezusowac, bo ja nie z tej frakcji, predzej “O, Latajacy Potworze Spaghetti!” Biorac pod uwage fakt, ze za moja poprzednia dzialalnosc blogowa ciemna masa dopominala sie odebrania moim starszym praw rodzicielskich, to uwazam ten fakt za uroczy zbieg okolicznosci:) Poza tym to dowodzi tego, ze moja umiejetnosc kojarzenia faktow w starciu z Angolami jeszcze nie upadla i dzielnie lapie sie respiratora. musze sie wiec zalapac na jakies historyjki z cyklu ” z patologia na Ty”

  7. Joanna Kalinowska January 17, 2013 at 11:52 am #

    Chciałam powiedziec tylko jedno koleżance Carmay: BARDZO DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!!!!!!! Za wspomaganie mojego dziecka i te wszystkie słowa do niej skierowane…………..Warto pisać, nawet dla jednej osoby.
    Joanna Maria K.

  8. carmay January 17, 2013 at 11:11 pm #

    Yyyyyyy……… ?????????????? Za co mnie się dziękuje ??? Nie wiem ale dziekuje Pani za podziekowanie 🙂 Nikt za nic mi nigdy nie dziekowal wiec prosze wybaczcie mi moje nieokrzeanie… Ja tu juz Corce mowilam, wpadlam na chwile, zostalam na dluzej 🙂 Pisze bardzo podobnie do mnie, tzn mysli te same i wiele slow, powiedzonek, ktorych brakowalo w moim codziennym zyciu znalazlam tu np” przezyc przygode seksualno – finansowal – oruchac na hajs” 😀 No i mnie tez kiedys krecilo rajdowanie itp 🙂

    Ale dobra przejde do sedna drogie Panie – kto to kurwa jest Tangi ? Bo napewno nie ja a nie chce by ktoś mnie przypisywal jej/jego zaslugi 😀 Wyczytalam w jakims poscie komentarza, iz kochacie Tangy wiec … ? Za niedlugo bedziemy ty jak rodzina blogowa, milion komentarzy pod kazdym wpisem, wiec chyba mozecie wyjasnic 😀

    • monicam January 17, 2013 at 11:52 pm #

      Tangy to Pawel S.,krakowianin,ktory przebywa na emigracji wewnetrznej w Lodzi. Jako ze lokalizacja sie zgadzala(Bo oprocz Lodzi wsrod adresow IP przewijal sie Krakow),to myslalam,ze to taki prank Tangy’ego i udaje,ze jest Krystyna z gazowni 😀

  9. carmay January 18, 2013 at 1:20 am #

    Ou nou, nie, nie ja z Krakowem nie mam nic wspolnego i emigranta krakowskiego nie znaju. Znam kilku Pawlow ale to same kaszany, jakos nie mam szczescia do tego imienia, bo zawsze sie trafi albo jakas niemota zyciowa albo taki co to wszystkie rozumy pozjadal a zona jego niedlugo do tramwaju z rogami sie nie zmiesci, bo taki Pawelek jest rozkoszny.
    Bloga kiedys prowadzilam, nawet ostatnio pod wielkim Twym wplywem postanowilam reaktywowac go, jednak 3 wpisy i wychechlalam sie literacko, pastewna jak rzepa jestem – jak to powiedzial Karolak w serialu.

    Hehe teraz doczytalam, jak to odebrania praw rodzicielskich ? No o ile nie wrzucalas swoich nagich zdjec a z kontekstu wypowiedzi rozumuje, zes takie male dziecko aparatu :P, i o ile nie rozprawialas nad wczesnie utraconym dziewictwem- to kazdy jeden co wchodzil na Twego bloga mogl archaicznie mowiac – skoczyc Ci na pukiel – no chyba, ze kogos wyzywalas od roznych takich co to wiadomo, ze nieparlamentarnie 🙂 Ale to tez niech sie buja na chuju a jakby co to powiedz, ze znasz kuratora z Lodzi a oni tam sie nie pierdola – dzieci w beczkach, pavulon w karetkach, Rutkowski tfu itp 🙂 Zmieknie mu pytka i bedzie mogl odebrac sobie resztki rozumu conajwyzej!
    Si ju in nekst post and bi hepi 🙂 Pozdrowienia dla Mother, Mr Flafi and ju of kors ! I tych gesiow ladnych 🙂
    Jam nie Krystyna a Karolina !

    • monicam January 18, 2013 at 9:24 am #

      No wlasnie ja nie mam pojecia,co sie z ta Lodzia dzieje,ze takie dziwaczenstwa tam odstawiaja. w Wawie niegdys wyrzucano czlonkow rodziny przez balkon i strzelano do ministrow sportu,ale kiedy to byylo. Nie prawilam ani o dziewictwie,ani nie wrzucalam nagich fotek(Bo nie mialam skryptu na galerie,lol). Pisalam,jak teraz,ale bylam wtedy zdeko mlodsza I pospolstwo sie nie poznalo.A moze razilo ich to,ze pykalam sobie do Amsterdamu I pozdrawialam miejscowe panie nie-ciezkiego obyczaju w imieniu kolesi z mojej podstawowki. Who knows,who cares? Co do dzialalnosci blogowej-bym se sobie z checia oko zawiesila,moze ta pastewnosc nie jest az tak tragiczna,jak sie wydaje:) Karolina ?tez ladnie,a Pawly to dziwaki,kurwa!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: