Porzuccie nadzieje ci, ktorzy ogladacie TV po 22

11 Jan

Flafiemu zamarzyla sie brytyjska telewizornia.

My mamy dekoder Polsatu, wiec dotychczas byl skazany na ogladanie Polsat News. Podobno mu pasi; oglada z duzym zainteresowaniem i dzieki temu odkryl, ze w Polsce mamy samochody, prad i zelbeton. Poznal tez slowo “zabawa”, “reklama” i “niedziele”, choc gdy wymowil to ostatnie, to nie mialam bladego pojecia, o co mu kaman. Po ustawieniu telewizorni na angielski odkrylismy, ze niektore filmy pykaja sobie po angielsku, co go ucieszylo, choc twierdzi, ze lubi lampic sie na przebitki z Wawy.

Kupil wiec jakies dziwne sprzecicho, ktore ma umozliwiac odbior wiadomosci od kaplanow scjentologii i brytyjskie TV. Instalowal, wlazil na drabinke( wyszlam z domu, zeby nie patrzec na to widowisko, zwlaszcza na moment, gdy usilowal wycierac dupa szybe), zapocil sie, bo moze przy okazji skopal pana.

I odbieramy.

Saudyjska lige pilkarska ( zapewne kopia gale w kierunku Mekki), arabskie seks-telefony (nie uwierzylam, dopoki nie uslyszalam- co prawda moja znajomosc arabskiego jest ograniczona, ale smiem podejrzewac, ze leca klasyka gatunku dostosowana do realiow rynku, czyli :”Ooooh, habibi, dzwonisz w porze popoludniooowej moooodlitwy, ah, oooh…Jestem ubrana w sexowny czador….Jest baardzo wycieety…Widac mi kawalek nosa!”. Swoja szosa to mozemy smiac sie albo i nie z damskiej konfekcji po islamsku, ale czy to, co jest ukryte, nie jest przypadkiem bardziej intrygujace?) i Radio Jasna Gora ( ktos tu dobrze wie, na czym  trzepie sie pieniadz!) Mamy tez kanal z disco-polo, co cieszy Flafiego. Gdy uslyszal lokalnych maczo, to zaczal podrygiwac, gdyz taki rodzaj gwaltu muzycznego-obojetne, w jakim jezyku-bardzo do niego przemawia. Bym powiedziala, ze malpa na drucie tez sie cieszy, gdy uslyszy disco-polo, ale tego nie uczynie. Pewnie przy okolicznosci o tagu “wesele nudne, ze w chuj” i po odpowiednim ladunku wszelakich paliw sama lazilabym za wodzirejem i pilowala go o jakiegos hiciora do podrygu. Zwlaszcza, gdy w gre wchodzi podryg na wsi u wuja Wawrzonka, gdyz wuj Wawrzonek pieknie spiewa, zarowno piesni o koniu w dloni, jak i piesni religijne.

Dobra, tak naprawde to spiewa dupnie, ale nie mowcie mu o tym.

W sumie to nie wiem, po co Flafiemu brytyjskie TV. Moge sie zgodzic z postulatem o TV Four i BBC, ale reszte mozna odpuscic. Ilekroc ogladam inne brytyjskie kanaly oprocz wwymienionych ogarnia mnie uczucie, zwane “yyy…ee”.  To cos jak “WTF”, ale pozwolilam sobie na wlasny uzytek tak to nazwac.

Zycie familii Kardashian. Ze wzgledu na plonne nadzieje obejrzenia backstage z produkcji sex-tasm Kim zaczepialam oko o ta patologie (najwieksza patola tego wybitnego show jest ojczym Kardashianek, ktory na drugie ma chyba Botox Sylikonowicz) Kurwiczki Playboya sa bardziej przekonywujace w swoich zgrzytliwych chichotach panienek z Alabamy, ktore dziadek Hef uratowal przed oskubywaniem drobiu i pakowaniem go do ciezarowek Pulkownika KFC.

Podoba mi sie program, w ktorych czterech dziwakow z lapanki pichci zarcie dla siebie nawzajem, a najlepsza kolacyja wygrywa tauzena. Zawsze znajdzie sie w nim jelopa wieksza ode mnie, a to zawsze jakies pocieszenie w tej marnej egzystencji. Jest tez program, ktory z grubsza przypomina mix kina moralnego niepokoju, kina drogi i jakiejs bardzo skurwionej formy Monty Pythona- kilka par jedzie busem w nieznane na kemping ( dosyc popularna forma rekreacji w UK, a kto ogladal Top Geara to wie, ze polega na szczaniu do wiadra w miejscu, gdzie krzywo rosnie trawa i popelnianiu samobojstwa z nudow za pomoca zatrutych kielbach) Obowiazkowo musi sie tam znalezc para homo, by reszta mogla kwekac, ze za glosno uprawiali seks, albo para ze 30 lat starsza od innych, by mozna bylo narzekac, ze sa brzydcy i nie wiedza, co to “lajk” na Facebooku i para burakow, ktora uprzyjemnia kompanii podroz bekaniem, ktore podniosloby Lazarza z grobu. Nie czaje przeslania tego programu- ze niby wycieczki masowe sa do dupy? Noo, to juz wiem, w koncu skads musialo sie wziac slowo “MASOchizm”. Nie, dziekuje, przelaczam sie na dekoder Polsatu. I jest godzina 23 polskiego czasu, a to wazna informacja, gdyz…Dzieci, zaslaniac oczka, Stefan z 5B sciagnie wam wszystkie omawiane filmy na torrentach, wiec mozecie wypierdalac na dobranocke.

Pamietacie, ze jednym z moich pomyslow zawodowych jest rezyseria pornosow? Nie zartuje.  Branza porno- czy jest kryzys, czy go nie ma, czy Polska jest zielona wyspa, czy pod posredniakami stoja kolejki- ma nieustanna erekcje finansowa i wytryskuje milionami nomen omen pierdolonych biletow platniczych. Bilet platniczy kreci swiatem i zlapac go w  kieszen nie jet moim marzeniem ze wzgledow kolekcjonerskich. Owszem, umiem oszczedzac na black hour i jakies zmyslone cele- ale wole, by podnosily moj standard zyciowy, niz marynowaly sie po sloikach i ziemskich bankach( jak na prawdziwego Polaka przystalo, nie powinnam oddawac moich PININDZY Zydom i masonom, tjaaa?). Do czego zmierzam? Otoz od czasu do czasu ogladam sobie produkcje spod znaku rozowej landrynki ( pamietacie Rozowa Landrynke? Robila mi dziecinstwo na rowni z adasiami ze swiecacymi lampeczkami, Stadionem X-lecia i kapitalizmem uprawianym na lozkach polowych). Swego czasu bylabym w stanie polecic wam cykl pt.” Instytut rosyjski” lecacy na Polsat Cafe, gdyby nie to, ze:

– Fabula. Juz slysze wasze durne smichy-chichy, ze niby czego ja chce od pornosa i chuj sie znam. Fabula jest taka, ze Instytut to szkola dla panienek, ktore rzekomo sa Rosjankami, choc wiadomo, ze w tym biznesie kreca Czeszki. Przyznaje, raz Insytut mnie rozjebal i to bynajmniej jakas szczegolnie skomplikowana asana-podczas sceny z nauczycielem muzyki dwie panienki zaczely spiewac LULAJZE JEZUNIU (nie, nie bylam wtedy bardzo pijana albo upalona- byla to niedziela i szamalismy sobie wszyscy gromadnie kolacyjke) Po czym odebraly mikrofon od swego belfegora.

Uczennice sa wyglodniale erotycznie, ale ze im wszystko jedno, to kazdy men w zasiegu wzroku jest dobry do zmaltretowania. Obojetne, czy to wozny, koles z kotlowni albo zlodziej, ktory nakurwial salto przez okno z zamiarem okradzenia golych w dupe panienek (raczej doslownie niz w przenosni). Laski czynia wszystkie akcje pospiesznie, gdyz dookola krazy sep milosci, czyli dyra, ktora  ma potrzeby, ale jak przystalo na stare sepiszcze- sama nie skorzysta i innym nie da.

Wszystko milo i fajnie, tylko uczennice w dzisiejszych czasach graja w sloneczko, a zlodziejowi przywalilyby z karata w jaja i na tym jego wielka kariera ograniczylaby swoj rozmach. Poza tym mam wrazenie, ze taka formula, czyli mnostwo napalonych panien w jednym miejscu, tak naprawde narzuca ograniczenia i w pewnym momencie pomysl sie wypala…Nie da sie tych lasek zabierac na wycieczki w poszukiwaniu mineralow na lekcje geografii czy jak?

-Uczucie. To mnie kladzie na lopatki, bo brak tu takowego. Nawet bracia Mroczek probuja wkladac serce w swoje dziwaczne kwestie, wiec sorry- da sie. Tymczasem mam wrazenie, ze te lachony sa jeszcze bardziej znuzone swoimi wyczynami niz potencjalny, myslacy widz. Trudno sie dziwic, bo The Russian Institute leci takim schematem- pojawia sie wacek na nozkach. Zaczyna stosunki miedzyludzkie z lachonem. Drugi lachon przebudza sie i zaczyna sie onanizowac, majac przy tym taka mine, jakby rozkminial, czy zrobic na obiad kapusniak, czy jebnac cos z mrozonki. Moze powinno sie tym paniom pozwolic naprawde robic sobie dobrze, to sie nieco ozywia. Potem dolacza do akcji glownej, macajac obrabiana kobitke po dupie- dalej z nieszczesliwa mina. Glowna gwiazda tego trojkata- zamiast kazac jej uczyc sie “Wojny i pokoju” na pamiec, bo ja dekoncentruje- poddaje sie tym manipulacjom z takim oddaniem z jakim moja kuchenka pozwala sie macac po pokretlach. Facet nie zwraca na calosc uwagi, bo ma wyjebane. Zreszta mysle, ze za chlopem w takiej sytuacji moglaby wybuchnac bomba atomowa, a ten dalej z flaga na maszt. Jesli to ma podniecac odbiorce, to …ja pierdole, chce sie rzec. Jesli mam byc podniecona, to ciuchy maja fruwac w powietrzu, pazury, bicie brzeszczotem po jajach, no niechzesz COS SIE DZIEJE!

-Swiatlo. Slyszalam, ze musza byc trzy zrodla swiatla- key light (podstawowe, chyba) back light (swiatlo z tylu, ktore czyni obraz bardziej trojwymiarowym i glebszym- do obejrzenia na barokowych malowidelkach) i fill light, czyli cos, co w fotografii chodzi jako blysk dopelniajacy, a polega na rozpraszaniu najbardziej wkurwiajacych cieni.

Oswietleniowiec w ekipie Instytutu Rosyjskiego- o ile gdzies sie krecil, bo fundusz mogl byc wyjebany na calkiem ladna lokalizacje i trzeba bylo ciac po kosztach-kuma, ze trzeba uzyc zarowki. Odkrycie to doprowadza do tego, ze jak widze jakies ekszyn, to moja uwage pochlania cien za plecami ofiary zarlocznej nimfomanki. Jawi mi sie to jako zryta odpowiedz na “Upiora z Opery”- niby go nie ma, a ktos tam jednak pociaga za sznureczki, ehee. Ciekawe, co bym powiedziala o tym cieniu po jakims tlustym blancisku.

Jestem rozczarowana- IR to co prawda soft porno, ale jesli soft ma oznaczac “opadl mi z nudow”, to musze przeniesc kierunek badan na RedTube. Wstyd powiedziec, ale akcje erotyczne sa lepsze w Tudorach ( a podejrzewam, ze i u Borgiow niekiepskie, bo to same dymacze byly), niz w filmach z gatunku stricte przeznaczonego do podziwiania wygibasow. Pfee, mamusia sie za was wstydzi. Nie ma porywajacego sexu, nie ma ciasteczek.

Tu z pomoca sluza inne kanaly i zanim moja wiara w boga TeFala upadnie, a wraz z nim odbiornik, zdolam resztka sil doczlapac sie do pilota i zmienic kanal. Uff, przezylam.

Kino Polska- jak nie powtarzaja Jancia Wodnika, to trafiam  zazwyczaj na cos dobrego- kiedys w lato/bodajze w 2010/lecialy filmy z lat 60. i zakochalam sie totalnie w tej epoce polskiej kinematografii. “Do widzenia, do jutra”, “Jutro Meksyk” czy “Niewinni czarodzieje” i jestesmy w domu. Fun Fuckt About M.- Zbigniew C., zwany tez Zbyszkiem Cybulskim i wszystko mi sie wtedy zgadza. Nawet wtedy, kiedy krzyczy “MARYSIA!” i tupie nozka. Poza tym  porucznik Borewicz- Joanna Maria K. jara sie Klossem, ale Kloss to cienki bolo, bo nie robil wywiadu srodowiskowego wsrod dziwek z hotelu Victoria, nie popylal Polonezem i nie scigal dewizowych. Zena, Kloss, zena. Pamietajcie, ze oprocz “Kac Wawa” i komedii romantycznych mamy w zanadrzu pare naprawde swietnych produkcji!!

TVP Kultura- tak, jestem stara panna i jednym z osmiuset widzow TVP Kultury. Chyba zrobie kiedys taka grafike i kaze ja sobie zaprintowac na jakas koszulinke. Tzn. widzem TVP Kultury jestem wtedy, kiedy nie dopierdalaja jakiegos koncercicha na tysiac i jeden puzon. Kiedys podano do stolu koncert bodajze Paco de Lucii ( albo Johna McLaughlina- w kazdym razie ktoregos z kolezkow od “Friday Night in San Francisco”) i to uradowalo mi buziunie. Jesli ktos lubi zagadki intelektualne, to moze podlaczyc sie pod kroplowke kinematograficzna oferowana przez Kulture, ale pod warunkiem, ze nie lata w Marszu Niepodleglosci w pierwszym rzedzie. Obawiam sie, ze film o dwoch chasydzkich Zydach, ktorzy mieszkaja w malym miasteczku, a jeden z nich jest rzeznikiem (heej. Znacie sposob na expresowe ukoszernienie miesa? Trzeba zwinac Gazete Wyborcza w trabke i pouderzac nia scierwo- w ostatecznosci sluzy tu NIE, hihi) Maja ze soba romans, wbrew lokalnym obyczajom i religijnym zasadom. Krazy mi po glowie, ze film nazywal sie “Oczy szeroko zamkniete”, ale sprawdze i dam znac, zebyscie mogli mnie zelzyc za podsylanie takich paskudztw, oh, ah. Placzcie gorzko, ze nie mozecie rzucic we mne kamieniem, krzyzowce. Zwlaszcza, ze drugi film, ktory zapamietalam z takich nocnych sesji, tyczy sie interwencji wojskowej Izraela w Bejrucie ( a propo- czy ktos moze mi polecic DOBRA ksiazke o kampanii szesciodniowej i bitwie o wzgorza Golan? Rozejrze sie jeszcze po uniwersyteckiej bibliotece, ale  jak bedzie thrilling, to chcem miec na wlasnosc) nazywa sie “Walc z Baszirem” i kiedys skresle o tej produkcji pare slow wiecej, gdyz film mnie zmiazdzyl- no chyba ze ktos widzial animowany dokument wojenny, to wtedy zglaszac sie.

TVP Seriale- glownie dlatego, ze noca moge sie podlaczyc pod “Pitbulla” (Vego, oddaj mi choc troche swojego talentu do dokumentow i paradokumentow, a swoje kaszaniarstwo w fabule mozesz sobie zabrac) i komisarza Despero, ktorego wielbie za krotkie i tresciwe rozwiazywanie problemow interpersonalnych, bez pierdolenia w tancu. Po Vedze za rezyserie trzeciej serii wzial sie Xawery Zulawski, a ze ziom leci akcja, to jest na co popatrzec. Wlasciwie jedyna polska produkcja, ktora jest niemal zachodnia, a przy tym bardzo…polska, nie traci swojego pochodzenia. Jest realistyczna po prostu, bo nie wierze, ze zwykly stojkowy moze miec stumetrowe mieszkanie, niczym w produkcjach TVN. A ze policjant musi klasc kafelki u swojego informatora, zeby zarobic na alimenty- to juz predzej.

Comedy Central(ale polskie, bo na Family leci Ray Romano, ktory w oryginale jest ZDEKO lepszy, chociaz mnie nadal nie zachwyca)-ostatnio zmozdzam sie nad monologami stand-upowcow, bo panowie maja pare zajawek, ktore warto im podkrasc.

A i tak najlepszy i nie do wyjebania jest kanal Mezzo, gdzie leca jakies smuty muzyki klasycznej i po pieciu minutach takiej szarpaniny za druty spie jak po relanium. O wiele taniej i milej dla watroby, ktora chowam w szafce na wypadek faktycznego pozostania menadzerem eventowym.

Coz…Porzuccie nadzieje ci, ktorzy ogladaja TV po 22 z zamiarem masturbacji, bo wczesniej odetniecie sobie wacka,byleby pojawily sie znamiona jakiejs akcji.

Normalnym polecam DVD, torrenty albo majne propozycje( czuje sie jak program telewizyjny, ktory plywal po zyburze razem z Tytusem i Litza)

P.S.W weekend w przerwach miedzy odjebywaniem eseju wskocze w buty recenzenta filmowo-ksiazkowego.

I powiem wam moi mili, ze to dopiero bedzie rozpierdol systemu!

Advertisements

2 Responses to “Porzuccie nadzieje ci, ktorzy ogladacie TV po 22”

  1. Joanna Kalinowska January 12, 2013 at 1:35 pm #

    Oczy szeroko zamknięte to było o tym jak Tom Cruise stukał w weneckiej masce Nicole Kidman i nie wiedział, że to jego żona. Instytut Rosyjski to niczym Emancypantki…………..cienkie porno raczej.

  2. monicam January 12, 2013 at 8:41 pm #

    AAA widzisz, bo chodzilo mi po glowie cos z oczami, a ze sie stukali, to ozenilam Zydow z Tomem Cruisem, a chodzi o “Oczy szeroko OTWARTE”, OMG.
    Instytut byl kiedys lepszy, niestety.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: