Kiedy Harry skreta palil- z pamietniczka studenckiego

26 Nov

(Wlasnie przylecial Flafi z zapytaniem, gdzie sa jego orzechy wloskie…Biedaczek chcial produkowac ciasto, a ja poszlam i wjebalam cala torebke orzechow. I se ciasta juz nie zrobi.Ojej.

Jakby nie skumal, ze wlasnie sie jedno rozmraza. Drugie dalej udaje w zamrazarce NN z policyjnego prosektorium)

Chcialam wyskrobac pare slow o edukacji zagramanicznej. Co tez czynie.

Zlituje sie nad wami i nie bede truc o calej papierologii, ktora musialam przejsc, bo podejrzewam, ze Odyseusz moglby wyplynac na szerokie wody Dunaju na tej makulaturze. Moja zabawa w edukejszyn zaczela sie rok temu, 14 wrzesnia od takiego nie wiadomo czego, co mozna przy odrobinie dobrej woli podciagnac pod ostatni rok liceja. Tak naprawde jest to ostatnia deska ratunku dla esow, ktorzy z roznych powodow nie maja wystarczajacych papierow, aby zdawac na studia i uprawiac lelum-polelum przez nastepne 3 lata. Dlatego tez od razu idzie w przedmioty skorelowane z wybranym kierunkiem studiow- w moim przypadku grafika/web design(tu leglam na cycki- Dreamweaver nie tylko robi blowjob, ale czyni to za darmo.), fotografia (omg, 1,5 godziny fotografii w tygodniu nikogo nie uczynilo Anselem Adamsem, ale jak gosciu pokazywal, gdzie sie ustawia ISO w Canonie 1100D, to moglam sie poprzygladac z zainteresowaniem wlasnym paznokciom. Albo marzyc o pieknych samochodach, szybkich kobietach i…oj,cos pomylilam) radio( to wlasnie wtedy uslyszalam, ze Warszawa jest w Rosji) film/ post-produkcja (zdjecia.sie.ruszaja. A mamusia mowila, zeby nie szamac LSD) i teoria filmu, ktora rzucila mi sie na mozg do tego stopnia, ze nie umiem juz ogladac filmow bez dziwaczenia z teoria trzech aktow, narracji itp.

Co sprawilo mi najwiekszy problem? Dziwne, ale prawdziwe- to, ze moge do nauczycieli rznac po imieniu! Przez trzy miesiace wolalam sie udlawic, niz powiedziec :”Sluchaj Franku, nie lec sobie w kukulke, dobra, mejt?” (tak, oprocz imienia mozna tez do nauczyciela powiedziec “kolezko”; placisz, to wymagasz, chyba.), co swiadczy pewnie o tym, ze jestem homo sovieticus, ze skostniale ramy, w ktore wbijalam sie 12 lat w polskich szkolach, ze blabla bla i komercja. Nie, sorry, nie komercja- zydokomuna. Potem okazalo sie, ze po prostu wszyscy sobie wyznaja filozofie raczej hipisowska, wiec piiiis, man.

Z przygod jezykowych to nie zapomne pierwszej lekcji z gmerania przy radiu. Nie, nie uczylismy sie jumy, bo podejrzewam, ze Angliczanom cos takiego nie wpadloby do rozumow- konsoleta, poziomy, nawijka do sitka, choraly gregorianskie, takie to byly gry i zabawy.

No ale zajecia prowadzi Szkot i powiem wam, ze pierwszy kontakt z tym dziwnym narzeczem mnie ogluszyl i wyszlam ze studia w stanie pernamentnej zalamki, bo nie bylam w stanie zakumac nawet przecinkow. Dobra, jak Geoff sie nakrecil i zaczal wykrzykiwac, ze pierdoli Justina Biebera (ohoho, wysokie, celebryckie progi, to lubie! Sky is the limit), to calkiem dobrze go zrozumialam.

Za nastepnym razem zaczelam sie mocno wsluchiwac w slowo szkockie ( do szkockiego whiskacza i lychy ogolnie dalej jestem nieprzekonana, no chyba ze ktos lubi przypijac Castrola Magnatec perfumami); po zamianie w wielkie ucho zaczelam go kumac lepiej niz niektorzy Angliczanie. Helu, rufli, sori softli, but.Hrrr, hrr. I tak z niekumacji stalam sie fanka szkockiego akcentu, a jak ktos chce uslyszec najbardziej ekspresyjna odmiane zywego jezyka angielskiego, to niech obejrzy “Trainspotting” w oryginale. Przeklenstwa brzmia jak przeklenstwa, a nie jakies popierdywanie w stylu”obawiam sie, twoja postawa zyciowa nie odpowiada mojej hierarchii wartosci”. Inna sprawa, ze przy Geoffie pozbylam sie wrazenia chamstwa na swoj temat- Boze zloty, ten gosc ma chyba syndrom Touretta, ale i tak go uwielbiam 🙂 Zwlaszcza, ze jako jedyny byl w stanie powtorzyc moje nazwisko i chyba calkiem dobrze czail, jak to jest byc Polakiem, w czym utwierdzil mnie pewien dialog, ktory sobie pouprawialismy:

-Geoff, w przyszlym tygodniu jade do PL, z zwiazku z czym nie bedzie mnie na nastepnym radiu w czwartek.

-Ol rajt…(nagle oswiecenie, ze od przyszlego tygodnia zaczyna sie term break…no kumacie, jak bachorki z gimbazy leza nawalone z saneczkami…ferie!)A co ty tam bedziesz robic?

-Jak to co? Uciekac przed niedzwiedziami polarnymi i pic wodke!

Polski nauczyciel w tym momencie pewnie wykopalby mnie do “derekcji” z natychmiastowymi wyjasnieniami powodu mojej impertynecji. Czemu do chuja pana smiem spedzac czas wolny jak bialy czlowiek, zamiast analizowac przeklad Biblii niejakiego Jakuba Wujka?  Geoff spogladnal na mnie, zachichotal i oznajmil:

-To w deche!

Oczywiscie w tych wytryskach radochy zdarzaly sie jednostki, ktore nalezaloby zabic, zanim im sie powie “dzien dobry”, np. faciu od grafiki, ktory nie potrafil sie dopatrzyc w moim folderze szkicow, mimo ze trzymal na nich swoje wielkie lapsko. Po odsunieciu lapska  sie zmaterializowaly, a to bylo zdziwionko. Ogolnie bylo z nim na tyle wesolo, ze jak mu sie cos nie podobalo, bo nie lezalo w jego gustach, to automatycznie bylo do dupy. Jak latwo sie domyslec, wlasciwie kladlismy wszyscy na to laske, a najbardziej moj irlandzki kumpel Chris(zafascynowany dawnymi republikami radzieckimi, idealami komunizmu i postaciami takiego sortu jak Wladimir Putin czy Fidel Castro-swoj chlop, choc powaznie sie zastanawialam, czy nie nalezy przypadkiem do IRA), ktory w czasie zajec z designu zrzucal swojego kompana z krzesla. Co przypominalo mi dawne czasy poznej podstawowki i gimnazy, a wiec w ogolnym wydzwieku bylo wzruszajace.

Kiedys wspominalam, ze moje parszywe szczescie polega na tym, iz zawsze zostaje mi wcisniety w rece jakis spadochron, ktorym nikt nie chce sie zajac. Na Accessie bylo to doswiadczenei level hard, bo musialam sie zajac… Chinka. Nie mialam wczesniej za duzo do czynienia z Chinczykami, oprocz ich mejd in Czajnow- mialam kolezanke Wietnamke, ktora urodzila sie w PL, wiec myslala o sobie w kategoriach polskich, a teraz mieszka w US, ale to zupelnie inna rzecz.

Mialam ci ja bal Murzynow z Tianxia( okazalo sie, ze jako jedyna osoba jestem w stanie wymowic jej imie, a brzmi ono Tjancia,czyli calkiem milo :D), bo na dobry poczatek komunikacja nieco nam kulala, az z tej kulfonatosci nauczylam sie paru slow po chinsku, a magiczne chwile w stylu przeklinania naszej kamery (JVC, robisz loda, niestety), po polsku i po chinsku (pamietajcie- “ca” to odpowiednik “fuck”, a “ta-ni-ma” to “kurwa jego mac”, za to nazwanie debila “szabim” nadaje mu niewatpliwego uroku) byly w normie.

Przestalam traktowac Tianxie jako nieszkodliwego producenta original copies, kiedy dowiedzialam sie, ze w gruncie rzeczy jest sama, bo mamusia przybywa do niej z Chin, pobywa troche, po czym grzmi za obowiazkami zawodowymi na nastepne 2-3 miesiace.I tak jakos wyszlo, ze imigrant zrozumial imigranta no i od tamtej pory bylo nam milo i radosnie.

Fikusne, ale prawdziwe- w mojej budzie nie ma dzwonkow na przerwe, choc nie wiem, czy to aby byloby powazne, zeby na UWie funkcjonowalo urzadzenie rodem z podstawowki, wiec Salome sie na tacke nie podloze, czy na polskich uczelniach tez tak nie jest. Po prostu nauczyciel kaze nam wyjebywac w diably, na fajka albo inne przyjemnosci. Co przypomina mi, jak na samym poczatku pokazywano nam po 15 razy strefe jaraczy; przyzwyczajona do udupiania doroslych ludzi w szkole nie wpadlabym na to, ze belfegor moze mi pokazywac smoking area i probowac poczestowac szlugiem.

Jestem kosmicznie zawiedziona tym, ze nie ma u nas szafek, bo nawet w gimbazie miewalam takowe- pewnie po to, zeby trzecioklasisci mogli wrzucac do nich wage do dzielenia marychy na uncje, ewentualnie pierwszoklasistow.

A brak szafki w najbardziej zadeszczonym panstwie swiata oznacza ni mniej ni wiecej to, ze wozisz sie ze swoja garderoba- raz jeden gosciu rozjechal mi swoim krzeselkiem na kolkach kurtke i zrobilam trzy rundki za nim, az w koncu udalo mi sie ja rozpaczliwie wyrwac spod jego mobilnej dupy.

Ja nie smoking area, to kantyna, a tam pabieda moi mili, bo jak sie nie trafi na poranna dostawe salatki i nie wyrwie sie jej wyglodnialym tap madl, to kantyna Laser (jeden z moich ulubionych odcinkow Kapitana Bomby, chociaz wiadomo, ze i tak nic nie pobije Swieta Dupy) oferuje tzw. tradycyjna kuchnie brytyjska, rzecz jasna niemozliwa do przelkniecia. No chyba ze ktos upiera sie koniecznie na frytki z zoltym serm, oblane…octem. Ser jeszcze kumam, ziemniaka pieczonego/ smazonego wielbie i wznosze mu kapliczki, ale ocet?! Tragedia, zwlaszcza jak toto zalapie nieco ciepla od pomme frites i zaczyna najzwyczajniej w swiecie smierdziec. We wszystkich panstwach globu przypraw uzywa sie, by nadawaly potrawie smak, wyrazistosc i ladny zapach- w UK jeszcze nikt do tego nie doszedl.

Za to braki gastronomiczne kantyna nadrabia zyciem towarzyskim i laniem w banie przez 45 minut. To wlasnie tu Benny wpadl na oszalamiajacy wniosek, ze jeden z naszych tutorow kupil sobie motorek, zeby miec na co rwac dupy.

Ah, ten moj wykladowca Trevor…Oprocz tego, ze ma imie, na ktorym mozna sobie zlamac kark po trzykroc (a przynajmniej ja, bidna istota, ktora juz nigdy w zyciu nie nauczy sie wymawiac “r”), porzucil motorek na rzecz BMW M3 i pewnie gorzko rozpacza, bo ostatnio za rozkraczenie swojej Beemicy buli 500 funtasiow. Bedziesz Mial Wydatek, mowili na miescie… I tak, to jego mialam na mysli, piszac na samym poczatku o glodzie benzyny- cywil jadacy na crossowce, a na dodatek dobrze jadacy to +666 do mojego opadu szczeki( a ten zapach spalin, takich prawilnych…) Z radosci, rzecz jasna. Do tego dorzuccie sobie dziary plus-info dla pan- fizjonomie kolezki, ktory gral Thora w Avengersach wraz z cnota cierpliwosci i w niczym mi ten rysopis nie przypomina moich dawnych belfegorow.

No, moze fizyka z liceja, ktory mial nonszalancko(ostatnio chodzil mi po glowie ten wyraz i bylabym uschnela, gdybym go tu nie napisala) wyjebane i za to go wszyscy lovcialismy- a najbardziej pewnie ci, ktorym pozyczal fajki.

Co mnie poteznie wpienia w tutejszych edukacyjach? Koniecznosc pisania przy okazji kazdego projektu tzw. evaluation. Jest to najwiekszy bol dupy i beznadziej, a przeciez wiadomo, ze w swiecie wedlug Garpa wszyscy jestesmy przypadkami beznadziejnymi. Koniecznosc tlumaczenia, jak od pierwszego pomyslu, ktory przybyl w trakcie mycia zebow przeszlo sie do produkcji tez kurwa ruls.

Najwieksze zgrzyty pochwy mialam z tej okazji na fotografii. Tlumacze jak komu dobremu, ze jak na fotografa przystalo, poszlam i zrobilam zdjecia, oddajac sie nastrojowi chwili, a przy tym nie gubiac koncepcji ramowej, nastawilam program Tv i czesc pracy. Okazuje sie, ze nie, bo podobno trzeba do tego dopisac letter of intentions (czyli moje ulubione i nie do wypierdolenia legendarne “co autor mial na mysli”). Twierdzilam uparcie, ze intencja kryje sie w dziele, a dzielo jest dzielem, by mozna bylo je interpretowac i nie dawac gotowych odpowiedzi. Niczym Amy Winehouse obie strony byly wobec swoich argumentow na “no,no,no”, dopoki Patrick od post-produkcji nie wyjasnil slowianskiej, zakutej pale, ze trzeba zweryfikowac tok myslenia artysty z Bozej laski, aby bylo wiadomo, czy jest on autorem swego dziela.

OK, niech bedzie, choc uwazam, ze weryfikacja trybu myslenia- i tu sie uczepie tej fotografii jak pijany plota, bo w przypadku innych przedmiotow jakos mnie to za mocno nie razilo- powinna zaczac sie na pierwszej lekcji od kartkowki w stylu Hoza 88, czyli od wypisania w trybie now 5 fotografow, ktorych sie kojarzy, lubi i podziwia; to juz daje pewien oglad, jak sie sprawy maja.

Takie proby dyplomatycznego przekazania gornolotnej mysli, aby pocalowano mnie w klamke, ryja baniak mocniej niz zapetlone przez godzine “You’re my heart, you’re my soul”( nie wiem czemu , ale podczas pisania najczesciej slucham przasnego disco. Choc zazwyczaj wole, jak mi np. Sabaton grzmi i trabi. W dawnych czasach blogowych przegladalam Allegro w poszukiwaniu inspiracji- i niech mi kto powie ze nie mam najebane w kopule).

Zaprezentowana wymiana pogladow na sztukie, bedaca w istocie waleniem konia o nic jest symptomatyczna dla UK, jako ze tu wszystko trzeba tak zalatwiac, bo inaczej jest sie chamem i burakiem. I pamietac o zachowaniu procedur, przede wszystkim. W przeciwnym razie wiater podwieje kiecke Benedykta XVI i wyjdzie nam parodia Marylin Monroe.

Troche kila, bo ja wszelkie konflikty szkolne zalatwialam dotychczas celnie rzuconym podrecznikiem od matmy, a nie na drodze dyskusji, dlaczego Benny sieje presje i na 10 minut przed przerwa na Visual Arts juz zaczyna skrecac fajka( stad “skret” w tytule, co by mi rytmu rymu nie lamalo,hehe) oraz znaczaco sie nim podbawiac, a jak przychodzi co do czego, to jest ciezko chory i umierajacy. Tez bym sobie z checia poumierala, najlepiej na Bahamach. Ostatecznie pod wieza Eiffela, z cappucino i rogalem.

Czy jestem happy z moimi studyjami?Tak, bo zaczynajac od podstaw- czyli wyboru kierunku, ktory odnajduje sie interesujacym-a skonczywszy na samej nauce jest duzo praktyki, pewnie i tak nie na takim poziomie, co w realu, ale daje to wciaz wieksze pojecie o temacie, niz polskie studia dziennikarskie( i pomyslec, ze chcialam w czyms takim partycypowac- oto, do czego czlowieka prowadza uczucia i wichry namietnosci, a niech to ), ktore zawsze przedstawiam jako przyklad chujni i syfu. Jak mi absolwent takich nauk pisze o sytuacji “sytulacja” albo”chalas”, to solowka Iron Maiden huczy mi w glowie i mam chec utluc karaczana metoda grecka, czyli podlozyc pod niego dezodorant i zapalniczke. Poza tym mam mozliwosc korzystania ze wszelkiego rodzaju sprzetu- kamer, swiatel, studio, tralala, a jak mnie bardzo przypili, to moge jechac na uniwersytet do The Media School (do ktorego naleze, gdyz college ma umowe partnerska czy inne fellatio z uni, ktore wygrywa rankingi Guardiana), wyposazony w stuff wartosci paru milionow funtow.

Jak przy kasiorze jestem- istnieje caly system pozyczek i kredytow studenckich, ktorych splate mozna zaczac po studiach, osiagajac dany prog zarobkowy. A teraz wyobrazcie sobie, ze bierzecie taki kredyt w PL- ja nie mam wiecej pytan. Mozna przy tej okazji wykonac performance i sie powiesic, zamiast listu pozegnalnego zostawiajac dyplom w widocznym miejscu-“Duzy Format” i reportaz na dwie kolumny gwarantowany.

Jak ktos sie boi ze wzgledu na jezyk, to coz…Wiem, jakie podejscie mieli moi rowiesnicy do Inglisza i nie jestem w stanie go zatrybic do tej pory, bo robic wioske i twierdzic, ze obce narzecza sa niepotrzebne i niepridatne mozna, na co ja moge sie tylko zasmiac i zyczyc powodzenia w pracy, ktorej bedziecie szczerze nienawidzic, co przyczyni sie do impotencji i depresji.

Propo jezyka, na koniec optymistyczny smaczek:

Joanna Maria K. wywalila moja stara kolderke i nie mialam nowej na podmiane, gdyz ta znajdowala sie na strychu, gdzie ja genialnie zataszczyl Flafi. W obliczu mrozow nie myslalam o zamykaniu okien, natomiast owijanie sie tektura o piatej rano to ubaw raczej dla bezdomnych. Wladowalam sie wiec na wyro jasnie zakochancow celebryckich i zorganizowalam strajk, owijajac sie kolderka. Sformulowalam tez postulaty; kuma sie te tradycje stoczniowe, nie?

-Poprosze nowa kolderke, bo inaczej sie stad nie ruszam i robie strajk!!
Na co Flafi, niewzruszony i po polsku:

-PIERDOL SIE!!

Nie wiem, co na to Mikolaj Rej-ponoc ojciec literatury narodowej, a wiec plagiator z Petrarki-ale ja jestem pod wrazeniem do tej pory.

Advertisements

2 Responses to “Kiedy Harry skreta palil- z pamietniczka studenckiego”

  1. Joanna Kalinowska December 1, 2012 at 12:27 am #

    no a dzisiaj ta policyjna pała odkryła w trymigi, że coś było tłuczone w moździerzu i nie spoczął, póki nie zodtał poinformowany co. Miał długofalowy zaciesz jak sie dowiedział, że to była kawa.

  2. monicam December 1, 2012 at 12:46 am #

    No co ja poradze na to, ze mozdzierz Ryszarda Animatora StuHercowej Kultury wydawal mi sie nieodpowiedni, bo z polska koncowka:D
    A jak on sie poznal?Plukalam to chujstwo z dziesiec razow pod rzad i obracalam nim pod kranem, co ze wzgledu na wage jest niemal niewykonalne, ale jak widac mozliwe.
    Ciekawe, skad sie wziely te trzy esy, ktore zalajkowaly tego posta na fejsie-niestety, admin nie daje mi mozliwosci odkrycia tegoz.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: