Dzien jak codzien- terrorysci,debile i bombki

22 Nov

W tutejszym centrum handlowym zbudowano wielka bombke, a w zasadzie stanowisko pracy dla Mikolaja. Stary zboczuch rozpoczal juz dzialania propagandowe i biedne dzieci wchodza do bombki, liczac, ze Micko da im IPada.

Powaznie zastanawiam sie, czy nie wejsc do bombki wraz z serwisem fotograficznym i usadzic sie na kolanku laponskiego perwersa (jestem pewna, zebym mu je zlamala) ze swoimi zyczeniami. Problem w tym, ze nie bardzo wiem, czego chce na Xmas.

Moze swietego spokoju, zebym przez ten caly swiateczny tydzien mogla sie upic jak bialy czlowiek. Moze Deserta Eagle/malego Magnum. Moze biletu lotniczego do Paryza. Moze, moze, moze…(…slowa,slowa,slowa,ha) Glownie to bym chciala sylwestra spedzic na rozjebie i rozkurwie, bo mam ostatnio przemozna chec rozjebu i rozkurwa (maslo maslane).

W koncu dochodze do wniosku, ze podesle Mikolajowi swoja chciej-liste z Amazonu i czesc.

A mam nadzieje, ze co jak co, ale mnie mogl zapamietac, gdyz mialam w zyciu epizod komunikacji z Mikolajem i to w przedszkolu, gdy rudowlose i dlugorzese M. wyslalo do Micky’ego list do krainy bimbru z arktycznych poziomek i losi. Tak, wiem, ze autentyczny Mikolaj byl Turkiem, wiec pewnie rozdawal kebaby, ale jego delegat woli chlodniejsze klimaty. Albo wyscigi traktorow na zamarznietym jeziorze, co kto uwaza za stosowne.
Co ciekawsze, Micko nie poskapil na znaczek i mi odpisal- tak,mlodzi parafianie, w latach 90. mejle z linkami do Kwejka i demotow wysylali sobie co najwyzej pracownicy Pentagonu( albo nocna zmiana, hehe), wiec M. wysylala mejle z papieru. A raczej za nia wysylano, bo do tej pory nie wie, gdzie sie wpisuje nadawce, a gdzie odbiorce, co niewatpliwie wrozy sukces, gdy zachce jej sie po hipstersku wysylac poczta listy milosne.

Potem obejrzalam niusy w telewizorni, co zabilo mnie po trzykroc i przybilo do krzyza…Pogonili Waldusia Dzielnego Strazaka (to a propo tej nocnej zmiany mi sie nasunelo- no jak mozna bylo tak potraktowac Waldusia, ja sie pytam. Chociaz pewnie i tak dobrze, ze mu jeszcze samobojstwa nie popelnili), ale to nic w porownaniu z Brunonem K., ktory calkiem nieoryginalnie postanowil wysadzic sie w powietrze kola Sejmu, co by rozpruc sobie kichy w promieniu nastepnych 200 metrow i przy okazji kazdemu, kto bedzie mial czelnosc pojawic sie w poblizu; zupelnie przyokazyjnie mial to byc premier, prezydent i reszta darmozjadow.

Powiem tak- kolezkow z Circus Maximus na Wiejskiej miloscia nie darze, ale czy ktos potrafi mi wyjasnic sposob myslenia wykladowcy szkoly wyzszej (a ja zawsze powtarzam, ze kadra nauczycielska to patola!), ktory celem obrony Polski przed “obcymi” (znaczy sie co, Donald i Bronny sa krewnymi po mieczu E.T czy jak?) postanowil odwalic numer w stylu Bojownikow Al-Axy, ergo zachowac sie jak jeden z “obcych”? Az musialam lyknac zimne Peroni z lodowki, jak sobie pomyslalam o tym zjebie. I o kolejnych zjebach, ktorzy zadaja delegalizacji ONRu- spojrzcie na przyklad legalizacji prostytucji i powiedzcie mi, czy nie byloby lepiej, gdyby mozna bylo podobnie kontrolowac puste lby i mlodocianych fanow Frondy, jak amsterdamski burdel? I jedno i drugie ma ze soba wiecej wspolnego, niz mogloby sie wydawac…

W kontekscie nowego wladcy zbiorowej wyobrazni rodem z TVNu mam nadzieje, ze nie wylezie za trzy lata za dobre sprawowanie, a nawet jak wylezie, to na czterech nogach od schylania sie po mydlo. Co prawda jestem mlodsza o cwierc wieku od Brunona K., ale znam lepsze sposoby mowienia “nie” niz wypierdalanie sie w kosmos.

Chociaz przyznaje, ostatnio myslalam, ze wykipieje wewnetrznie i zaczne sie krwawa piana okrywac (Wenus w wersji gore, kumacie czacze. A jak nie, to pewnie dlatego, ze znowu pisze tak, jakbym sie nacpala, co zarzuca mi moj przyjaciel Mufin, a zarazem ekspert ds. slowa pogibanego) O swojej szkolce szerzej napisze w weekend, bo to calkiem ciekawy temat kulturowo-spoleczny, powiem tylko, ze kooperacja z angielskimi misiami bywa bolesna, zwlaszcza jak misie dziwnym cudem zawsze choruja przed zajeciami z produkcji filmowej- caly dzien lulu lulu, a przed wspomniana produkcja filmowa jakby im ktos wyjal akumulator z dupy; zaczynaja zdychac.

Na zdychanie klade lache, gdyz wielokrotnie w ciagu 12-letniej przygody z edukacja polska mialam w zwyczaju przylazic do budy niczym orkiestra Titanica, a jak pasc, to with my boots on, nie? No wiec jak mi misiu uciekl przed lopata, ktora przysiegalam sobie, ze go zajebie, bo nie wyslal mi scenario, to sie zdeczko zirytowalam. Drugiemu misiowi czyli nowo mianowanemu reprezentantowi naszego bajzla w szkolnych zwiazkach uczniowskich (najpierw wspolczulam Harry’emu, bo myslalam, ze to musi byc kaszana, rozpatrywac wnioski debili o np. fontanne czekolady na palarni i przedstawianie ich na forum ogolnym, ale jak sie dowiedzialam, ze chodzi o trzy spotkania do roku, na ktorych wpierdala sie ciastka, to slysze w sobie zew dzialacza spolecznego, haha) zapowiedzialam, ze sprawe z Bennym zalatwie po polsku, czyli raczej bez pierdolenia w tancu, a wypowiedz zilustrowalam glosnym wyrazaniem niezadowolenia w slowach ogolnodostepnych- musialo to brzmiec kozacko w moim wykonaniu, bo po zakonczeniu uslyszalam niemal oklaski, a moj mejt E. oznajmil, ze moja wymowa slowa “fuckin'” jest imponujaca.

A ze Harry mieszka na obrzezach polskiej dzielnicy, to calkiem dobrze zrozumial, ze nie mialam na mysli wysylania poslow greckich do Benny’ego i sie ze mna zgodzil. I tu niespodzian, bo w srode widzialam nasze sloneczko i co ciekawsze udalo nam sie nawet opracowac plan dalszych dzialan!

Mowia- na chamstwie kariery nie zrobisz. Ja odpowiadam- cale zycie bylam, jestem i bede M. z Mokotowa Gornego i jak widac to sie sprawdza, chyba bardziej niz politycznie poprawne pierdzenie “Czy moge cie prosic, abys…?” Nie, kurwa,prosic to sie moze sfynka, a ja cie lapie za ryj i rzucam o ziemie,zebys w koncu raczyl skumac, o czym ja do ciebie prawie. I wali mnie to, ze powinnam byc subtelna, pucowac chalupe na kolanach, w pelnym makijazu i szpilkach( noo dobra, lubie przebieranki, ale bez przesady, przebieranki nie powinny dominowac nad prawdziwym zyciem), jak mnie wkurwiasz, to dostajesz diamentowa kula miedzy oczy. Tralala, muzola z lat 80. ruls.

Uch,mialam sciagac triala FotoSzopy CS6 i dzialac,dzialac,dzialac…Coz, wyspie sie po smierci, szykuje sie zabawa do godzin wczesnoporannych ( i tak bym nie zasnela, bo bangla deszcz, poza tym ciagi bezsennosci w moim przypadku dzialaja bardzo tffurczo- ostatnio w nocy widze przed oczami cos, do czego bede musiala zakumplowac sie z Adobem InDesign, ale jesli uda mi sie choc w 20% przewalic to, co mam w bani do jednego z licznych, porytych formatow Adobe, to moge zarydzykowac).

P.S

Wiem, czym moge zawrocic dupe Mikolajowi z bombki!! Zobaczylam dzisiaj w telejaju, a ze jestem kolekcjonerka cyckonoszy (jakbym znowu byla Samantha Fox, Blozesz ty moj) i milosnikiem wiochy, tandety oraz dyskotekowo-tancbudowych klimatow lat 70. i 80., to obojetnie nie przejde:
http://www.hm.com/gb/product/05372?article=05372-A

O czym doniosla M., nakurwiwszy Bajm, ktory pewnie zamecze jeszcze z 50 razy w nocy(“Plyyynie w nas goraaaca kreeew, wscieeeeka sieee jaaak leeew”), zdradzajac podle i nikczemnie idealy riffow i akordow, a penis jej w plecy, tej sprzedajnej, oddanej komersze M.

Advertisements

2 Responses to “Dzien jak codzien- terrorysci,debile i bombki”

  1. Joanna Kalinowska November 26, 2012 at 12:45 am #

    Twoje teksty są jak remedium na każdą smutę……………Carry on, it’s worth all the money 🙂

  2. monicam November 27, 2012 at 3:54 am #

    Kurwa, no proste, jol men, madafaka.
    Tylko musze rozkminic, czemu rozmiar fontu mi sie zmienil sam z siebie i osiagnal tym samym wymiary mlodocianej mrowki. I czemu link do cyckonosza nie dziala, grr.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: