F czech szypkih…

13 Nov

…lece dadaizmem, ktorego szczerze i serdecznie nie znosze. Tym samym przekazuje podpowiedz glabom ortograficznym, ze moga wmawiac wszystkim dookola, iz Bozia pokarala ich zmyslem artystycznym. O raju, co ja mowie, znam paru takich, ktorych pisaniny nie da sie czytac, zeby przy tym nie zglupiec, za to pieknie nawijaja. Cytujac klasyka- moze i brzydko wpierdalam, ale za to pieknie tancze- nie mozna byc zajebistym we wszystkim. Spojrzcie na mnie- ociekam zajebistoscia, alee…

jestem pelnoprawnym debilem matematycznym, ze wszelkimi papierami dowodzacymi tego, ze dla mnie 2 i 5 to jedno i to samo. Ciekawostka biologiczna jest fakt, ze jak widze te cyferki na monetach, to je odrozniam. Moze dlatego, ze dopiero wtedy nabieraja dla mnie jakiegokolwiek znaczenia.

Tak w ogole jestem mega zasmarkana, rozsiewam zarazki i mam nadzieje, ze uda mi sie strzelic nimi w tego, kto mi sprzedal tego szajsa, po ktorym mam rozjeb umyslowy, a marzenie o wciagnieciu Coldrexu przeslania mi  chec zajarania stafu z narodami. No i z Laska, gosciem, ktory gdyby bylby prawdziwy, to powinien prowadzic szkolenia z wywalania sie jak zaba na lisciu. Moze i by PKB nie wzroslo, ale przynajmniej byloby zabawniej.

Wobec powyzszego bylam  przekonana, ze lapie halucyny.

Zaczne od tego, ze miewam rozne dziwne proroctwa- mysle o Kims, Kims sie zjawia (niestety, to nie dziala z walizka pieniedzy, a jedynie z najbardziej wkurwiajacymi osobnikami, ktorzy wymkneli sie Bogu z szufladki “niedokonczony projekt”) albo cos mi sie sni. Miewam tez widzenia, niestety nie przez kratke w pierdlu ani nie przez szybe terrarium w zoo.

Kombinowalismy z moim mejtem Szkotem, jak sprawdzic, ilu Polakow peta sie po collegu. A E. ma dziewczyne Polke i zagaduje mnie zdaniami takimi jak”Dzisiaj deszcz pada.Bardzo!” albo “mam jedzenie dla wiewiorka” (i wyciaga pake orzechow,do ktorych to delicji oprocz wersji migdal i orzech wloski/laskowy mam…awersje,o). Rzucilam wiec propozycja:

-Ej, to proste. Robimy test-ja krzycze “kurwa mac”, a ty liczysz, ilu ludzi sie odwroci!

-Eee, nieee, duzo ludzi wie, co to jest kurwa!

Dwie godziny pozniej mocowalam sie z drzwiami, ktore lubia, jak im sie wpisze poprawny kod piec razy i strzeli kopniaka zamknac sie na amen. To sobie tak klikam,klikam, zastanawiajac sie nad wymyslnymi torturami dla pajaca, ktory niegdys wymyslil, zeby po kazdej dluzszej przerwie zmieniac kod u bram, z zwiazku z tym kazdy pierwszy dzien po bakaniu zielska i piciu sajdrow w plenerze byl dniem, kiedy dzikie pospolstwo domagalo sie otwierania drzwi, przebijajac sila perswazji Hannibala. Wtem slysze glosik:

-Dziesiec, szescdziesiat szesc…

Przecieram galy ze zdumienia, bo jak na angielski, brzmialo calkiem po polsku, co bylo dla mej mozgownicy szokiem, bo idac do budy przelaczam sie w tryb czuwajaco-ingliszowy. Odwracam sie do istotki z dlugimi,blond wlosami i sliczna buzka, zapytawszy jednak, by uwolnic uszy od zgrzytu trybikow umyslowych:

-A skad wiedzialas, zeby nie powiedziec “ten, sixty six”?

-Bo pracuje w SD (sklep dla trampkarzy z tanim ciuchem  tzw.sportowym, aczkolwiek spiesze doniesc karczychom, iz markowym) i widzialam tam ciebie z twoja mama…

No tak, to wszystko tlumaczy. Jesli anielska istotka slyszala nasze dyskusje, to sie nie dziwie, ze to zapamietala, co zreszta jej powiedzialam, na co sie slicznie rozesmiala:)

Nastepny halucyn byl jeszcze zabawniejszy, bo widzialam fure ludu, nawijajaca…po norwesku. Slowo wyjasnienia-miewalo sie kontakty z narodami huculskimi. Z norweskim narodem o tyle oryginalne i pouczajace, ze jeden z Norwegow, napierdolony jak bombowiec przed zrzutem na Hiroszime, pokazywal mi swojego wacka, a ze mialam wtedy ze 13 lat, to bylam i pomieszana i wstrzasnieta.

Teraz zapewne nie chcialoby mi sie nawet ziewnac, ale po takiej traumie idzie odroznic norweskie chrzeszczenie o kroliczku (kanine) od innych. No i nie zapominajmy, ze angielski wladany przez Pettera Solberga daje pewien oglad na ten piekny i harmonijny w brzmieniu narzecz.

Bylabym juz wlazila na blanki murow, broniac zaciekle staff roomu przed najazdem wikingow( jednym z wikingow byla Hinduska-globalizacja), ale przypomnialo mi sie, ze to grubsza, zorganizowana akcja, a na dodatek coroczna, bo rok temu mialam okazje podziwiac kontrowersyjna i radiowa zarazem urode panien norweskich. Wierzcie mi, wolelibyscie zarywac do fiordow i lososi.

Te halucynacje sa jednak niczym w porownaniu ze snem mojego etatowego konskiego przyjaciela,niejakiego Qbusia. Zwanego tez Esem, co z gwary tucholskiej na polski przeklada sie na “arcyidiota”.

Snil mu sie nasz slub.

Bylabym jeszcze uwierzyla we wlazidupcze intencje Esa, bo watek romantycznych westchnien do mojej egzotycznej urody raczej odpada( dajcie spokoj, kazdy, kto mnie zna, nie chcialby sie ze mna wiazac, tego jestem pewna- ja bym na przyklad nie chciala) gdyby nie to, ze slub mial sie odbywac w KOSCIELE.

M.M i kosciol to takie polaczenie jak…bo ja wiem…Plotek i cykl ” Z kultura na Ty” ( brzmi jak zaproszenie do spedzenia reszty zycia w domu spokojnej starosci- die hard, motherfucker), Jaroslaw Kaczynski i logika, dziecko plus zapalki, itepe, itede. Za to mozecie sie ze mnie ponasmiewac, bo…a nie, wpadlo mi do glowy, ze tego faktu z mojej biografii uzyje w innym, niecnym celu, aczkolwiek jest zgodny z problematyka mego zywota- zawsze, kurwa, cos.

To zawsze do mnie przywali sie jakis idiota w tancbudzie, ktoremu trzeba dac w ryja na regulacje pogladow, to zawsze mi zrzuca sie w ramiona jakichs beznadziejnych spadochroniarzy, powolanych do zycia tylko po to, zeby byc bolem dupy, czy tez ja zawsze musze zaliczyc spoznienie (raz skonczylo sie to watkiem rewolucyjno-libijskim, ale o tym w innych okolicznosciach), albo sie zgubic czy tez zostac zgubiona.

Nic dziwnego, ze w swiecie marzen sennych Qbusia wyladowalam w instytucji Kosciol i to w bialej sukni, a ja do tego koloru mam stosunek, ktory elegancko mozna okreslic jako pelne zdegustowanie i zobrzydzenie.

Na szczescie sen to oznacza zawalenie praca i obowiazkami, wiec Qbus zostanie zajebany robota, to od razu odechce mu sie snic bzdetow.

Poza tym na co mi event z koniem, skoro wymyslilam sobie lepszy. I to z telewizorem, zeby od razu bylo w temacie.

Joanna Maria K. co prawda wymyslila, ze wywali telewizor za okno, bo niby takie miala wielkie marzenie. Najszczesliwszy z tego powodu pewnie bedzie kot sasiadki- przy zalozeniu, ze nie zostanie zgnieciony TV, ktore nie pochodzilo z epoki HD, natomiast u mojej kruffki E. wywolalo fale samodumy (eee…eh, dobra, niech i tak bedzie, choc brzmi strasznie) .

Byla w stanie razem ze mna podniesc pudlo i podreptac z nim z mojego pokoju do let’s say salonu- bagatela, bylo tego oszalamiajace 10 metrow. Mimo tego wyczyn nalezal do udanych, bo obie mialysmy pazury, ktorymi moglybysmy wydlubac fatalnym, szekspirowskim jedzom oczy, a jednak przezylysmy tachanie tele. Szpony tez.

Ale ja tu nie o personalnych osiagnieciach…Wywalic tele przez balkon potrafi kazdy i jest to raczej malo imponujace. Dorobiwszy do tego ideologie i oprawe, mamy event (tak, we wszystkim widze event- to chyba tez tlumaczy moj dystans do zwiazkow miedzyludzkich).

Event nastepujacy- wyjebac tiwi i owszem, ale od strony ulicy ( szansa trafienia w samochod niestety nikla, a to by podnioslo dynamike zdarzenia, zwlaszcza pod wzgledem akcji, jesli sasiad sie skapnie i do ciagania odbiornika na wozeczku mozna dopisac “…i czynic to raczej szybko, spierdoliwszy przed maczeta”) Po czym przeciagnac TV na wozeczku pod siedzibe Telewizji (czyt. na droga strone ulicy) i rzucic je pod drzwi Telewizorni, z postulatem, przybitym gwozdziem-” ZABILISCIE HANKE MOSTOWIAK, ZARZNELISCIE SZOPKE NOWOROCZNA*, WIEC WSADZCIE TO SOBIE W DUPE”.

Oczywiscie kazdy z etapow Odysei- od duzego pokoju po wypizdziaj nocny ul.W. udokumentowany fotograficznie i wrzucany na biezaco na fejsa- zatrudnie kogos do pisania sprawozdania z lotu, telemarka i ladowiska w krzakach.

A potem bedziemy obchodzili miesiecznice i rocznice, przynajmniej jedna rzecz, jaka uczynie w mym bekarcim, szatanim zyciu, po katolicku i zgodnie z obowiazujacymi standardami spolecznymi.

*-Szopka Noworoczna to legenda. Niekwestionowana wrecz; pamietam nawet te sprzed dekady, choc ogladajac Szopke z roku mojego urodzenia bylam nia mocno zafascynowana, a najbardziej kukielkowa wersja Urbana. Niestety, nie bylo mi  dane sprawdzic, czy w Szopkach (o ile nadal istnieja) sprzed ostatnich dwoch lat nastapil powrot do klasycznych wzorcow (2010/2011- do siodmej rano bylam zajeta odpedzaniem sie od dzentelmenow rodem z Bollywoodu, wymierzaniem kopniaka jednemu z nich, ktorego bardzo intrygowala moja szyja, proba dodzwonienia sie do taksy Rysia z Klanu, przeprawa metrem do domu z E. i pewnym uroczym Kazachem, ktory zgodzil sie nam bodygardowac. Mialam pewne obiekcje, gdyz opiekowal sie moimi koturnami, ktore kupilam se sobie na 18stke, w zwiazku z czym bardziej sie przejmowalam losem obuwia niz wlasnym. No i otwarcie drzwi przez niejakiego Romana, oraz ostateczne zakonczenie melanzu na podlodze, gdyz zgodnie z logika imprezowania dla gospodarza nigdy nie ma miejsca-oh, czuje, ze kiedys opisze szerzej tego sylwestra!

2011/2012- tu padaka, bo nastapil zwrot o 180 stopni i bylam skazana na upicie sie z wlasna mamusia. Ostatnio tak mocno nie krzewie obyczaju zalewania ryja, bo powoduje to u mnie dziwaczne jazdy melancholijno-jeczace, wiec raczej nie, dzieki.)
Wracajac do klasycznego wzorca(nie uwierzycie- ta notka miala sie skladac z max. 800 slow, a dobijam do grunwaldzkich 1410-ciu)- zawsze na koniec Szopki Noworocznej aktorzy zdejmowali maski. w 2009/2010 nie, wiec uwazam, ze to byl scam i zawiodlam sie bardzo! TeVePe masakruje wszystko, wiec niech chociaz Szopke zostawia w spokoju!!

Co pisala M.M, kultywujac obyczaj “Niech sie wali, niech sie pali, ja tu tworze, kurwa!”.
Przynajmniej jeden akr przestrzeni wlasnej, helol.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: