od wsadzania krowie reki w dupe po arts iwent menedzment

Fallusowo jest zaczynac od poczatku-brzmi dziwnie,ale zawsze przychodzi mi do glowy srodek, konczyc najchetniej nie konczylabym wcale,a ze przy okazji mam cierpliwosc, ktora najlepiej okresla jedna z piesni Lady Pank-Mniej niz Zero- to nawet sie z takimi umiejetnosciami nie nadaje do produkcji szalikow. Szaliki bylyby wyjebane w pyte jako kostium mumii na Halloween,bo charakteryzowalyby sie ponadnormatywna dlugoscia , natomiast ich produkcja stanelaby na cwierc sztuki,bo reszte rozszarpalabym pazurami ze zlosci.
Poczatkowo chcialam zaczac cos bardziej zyciowego,np. ” Z kamera wsrod Angoli”, ale mimo rodowodu wybitnie chamskiego nawet ja wiem, ze nalezy zaczac od jajek,a skonczyc na jablkach- kto nie czytal “Ja,Klaudiusz”, niech idzie prostowac banany. Bo jak mam zaczac opowiadac o tutejszych proletariackich rozrywkach, tanich winach i brzydkich kobietach ( a wiec dochodzimy do pewnej anomalii a nawet powiedzialabym socjologicznej kaszany i patologii melanzowo-rozrywkowej) nie tlumaczac, skad sie tu wzielam? (na takie pytanie odpowiadam prosto,krotko i na temat-“Z Warszawy”. Niektorzy maja z tym zgryz; raz nawet spotkalam swietego Graala,ktory uwazal, ze Warszawa jest w Rosji-powodzonka w namierzaniu GPSem Europy  Wschodniej zycze)

I stad wlasnie usmazylam idee neverending story, jak to w myslach podejmowalam sie roznych zawodow.
W przedszkolu chcialam byc wetem-malo oryginalne,kazdy bachorek-nawet ten,ktory depcze zuki i smazy lupa mrowki-chce leczyc zwierzatka i zjebac przed lezakowaniem.
Mi ucieczka przed przymusowym daniem w piornik nijak nie wychodzila, za to kolezce o imieniu Krystian, ktory dokonal ekshibicjonistycznego performance’u buntowniczo-skandalicznego i zdjal dol od pizamki, po czym uprawial polgoly maraton dookola lozek, krzyczac “NIEEEEEEEEEEEEEEEE” i owszem… No ale wracajac do clou- odechcialo mi sie byc wetem, kiedy skumalam, ze to polega na dokonywaniu operacji na chomiku i tytulowych, jakze romantycznych kontaktach z kruffkami. Chyba za bardzo kocham zwierzatka, zeby narazac je na intymnosc ekstremalna w jakikolwiek sposob zwiazana z moja osoba.(po zastanowieniu-predzej uszkodze czlowieka niz zwierzatko,chyba ze jest pajakiem. Czy to swoja droga nie przypomina moralnosci Polaka-Katola ?)

Potem bylo jeszcze zabawniej,bo w podstawowce umyslilam sobie  zostac gryzipiorem. Kiepsko dupczyc panienki, kiedy nie jest sie facetem, pijac na sniadanko whisky, gdy uwaza sie je za polaczenie oleju rzepakowego z Chanel nr.5 i jarac stafa, kiedy woli sie  smakowa sheeshe. Czyli Hank Moody (maj low)  ze mnie bylby do dupy, a ja na polsrodki nie ide,wiec Hemingway tez odpada, bo realizowal program, ale w sposob niepelny.
Wiedzialam za to od zawsze, kim nie chce byc- na pewno kims, kto musi sie uzerac osiem godzin dziennie za biurkiem z debilami, bo jak sie uzerac, to bardziej terenowo i widowiskowo!Niech fruwa pieprze,niech sie COS DZIEJE!! Panzerfausty, dziwki, wodka, koks! Nawet niechby i ten z wegla.
Nauczycielska posadka tez odpada.  Zanim zaliczylabym stacje meki panskiej pt. kosz na glowe, to ja bym wrzucila pacjenta do tego kosza i ukierunkowala lotem smolenskim w dol. Podejrzewam tez, ze rzucalabym sie do pyska starszym belfegorom po fachu, wiedzac,jakie to mendy i betony, a sadze tez, ze zarzucaliby mi brak autorytetu, bo nauczyciel z dziarami (moj drim i nie obchodzi mnie, ze za 40 lat bede wygladac z tym jak paskud- KAZDY jak sie zestarzeje jest paskudem ) i w T-shircie to pajac, a nie powazny….ten,no….funkcjonariusz spoleczny! Co akurat jest niezgodne z moimi obecnymi doswiadczeniami, btw.

Uwaga, w ramach edycji leci armata- jestem milosnikiem rozwiazan radykalnych, aczkolwiek konkretnych i jasnych. Mowiac krotko jesli klient prosi sie o rozwalcowanie czolgiem, ja otwieram garaz i wyjezdzam ku przygodzie Rudym 102.  Sklonnosc do zadymiarstwa podszeptywala mi juz rozne glupie pomysly do ucha, poczawszy od awantur o nic, a skonczywszy na paradziennikarskich prowokacjach. Dodatkowo zafascynowana w dziecinstwie Franzem Maurerem (tak, ta postac bedzie sie czesto przewijac- zeby nie bylo, zdarzalo mi sie podziwiac Boguslawa L. w innych rolach, w tym najnowszej,  kiedy nabotoksowany reklamuje Geriavit Pharmaton, a ja na ten widok tne sie w kaciku) i wielkim Waldemarem Milewiczem (tak, od malego ogladalam wiadomosci, a czytac nauczylam sie dzieki Gazecie Wyborczej-pamietam do tej pory, jak nie moglam skumac skrotu “proc.”, bo niby skad braly sie PROCE?!), ktory nadawal z Bosni, Serbi,  Afganistanu bodajze i i innych centrow chujozy.  W sekrecie szepne, ze BARDZO chcialam isc do liceum jego imienia, do czego zniechecil mnie dojazd z pania, ktora wyglaszala wyklad do tramwajowej rurki o tym,czemu Niemcow nazywamy Niemcami i boisko w stylu iscie militarnym, czyli kawal betonu i dwa metalowe slupki.

Pomyslalam- wojna! Bingo,cos sie dzieje,czolgi jada, korespondencja leci, a wiec mozna dojsc do wniosku, ze chcialam drugim Radziem Sikorskim zostac, a najlepiej Robertem Capa, moim personalnym mistrzem, jesli chodzi o podejscie do fotografii ( a zaraz obok, jesli nie o krok dalej stoi Henri Cartier-Bresson….No coz,widze ze bez notki o moich Avengers sie nie obejdzie 🙂 ). Co mnie powstrzymalo przed ta idea fix? Wlasciwie …nic. Daj mi bilet/zrzuc mnie spadochronem/ rzuc propozycje wyjazdu – zareczam, ze za chwile odstawie swoja specjalnosc, czyli kopne wszystkich i wszystko w dupe, spakuje walizeczke i mnie nie ma. A strzelac chce sie nauczyc bardziej niz najbardziej- jesli robi to jakikolwiek sens,to tak wlasnie jest.

Jesli nie pisac ksiazek, to co pisac? Reportaze, moi mili. Tu juz mozna powiedziec, ze dziennikarstwo wyewoluowalo plynnie w tzw.Media -telewizornia, grafika, radio, teoria fylmu. Dlaczego ? Po pierwsze- otworz sobie, sceptyku jeden z drugim, pierwszy lepszy dziennik typu mniej ekskluzywnego – czyli takiego z wieksza liczba potencjalnych odbiorcow- na randomowej stronie i sprobuj poczytac chocby texty pod zdjeciami- rzyg tudziez pytanie “kim ty kurwa jestes,pajacu ”  gwarantowane. I juz nie chodzi mi o prawdziwosc tychze podpisow, bo media wala w kukule,walily i walic beda ( w koncu po to sa). Mam na mysli te semantyczne masakry, robiace z czytelnika zombie i morona rownoczesnie.
TAKIE KASZANY ODSTAWIAJA STUDENCI DZIENNIKARSTWA!!
Specjalista w dziedzinie szopki slownej jest niewatpliwie Onet-lovciam was za to i dlatego przerzucilam sie na zydowska Gazete W., ktora sobie do kawki drzewiej czytywalam, niestety ostatnio do najblizszego kiosku z GW mam jakies 2 tys. km- dla Ciapucha na latajacym dywanie to chuj, ale dla mnie raczej nie.
Stwierdzilam wiec- UW jest waclawa wart, bo jesli nie trafie po nim do McDonalda, to bede zmuszona pisac takie patologie i po miesiacu bede czula, jak szare komorki w akcie desperacji wyskakuja mi uszami i rozbijaja sie o podloge,bo wola bardziej honorowe metody samobojcze, anizeli koncentracje na dupie Kim Kardashian albo (moj ulubiony cykl, stala czujnosc i research 24/7) “co slychac u celebsow na fejsie” z ukierunkowaniem na stadionowe cizie i lachony, ktorych pozenic z zadna branza nie potrafie, no chyba ze mocno wiesniacko- erotyczna. Lubie takie dupcie,jak nie wyjdzie mi z moim najnowszym pomyslem na zycie, to zatrudnie je do moich ambitnych produkcji pornograficznych ( w skrocie APaP), bo na pornosach, pogrzebach i burdelach mozna robic biznes do konca swiata. I jeden dzien dluzej.

Decyzje o wielotorowej kwalifikacji zawodowej (jak to kurde pieknie brzmi, a w praktyce oznacza wdepniecie w swiat telewizorni, szol-bizu i co gorsza polytyki) motywuje rowniez fakt, ze zyjemy w czasach MULTImediow- to ze piszesz to wpyte, a to, ze nikt tego nie czyta bez obrazkow,widjow i redtjubow,to drugie wpyte.
Aha- o byciu fotografem w PL nawet nie wspominam, bo to temat nie tylko na konfesjonal, ale i na czarna msze, ktory pewnie rusze, jak bede potrzebowala napedzic sie wkurwem do produkcji kreatywow, a niskie cisnienie bedzie wolalo “Spij, qrva, do jutra Rzym nie splonie”. No wiec multi podnosi atrakcyjnosc- zwlaszcza w czasach tabletow i neta, ktory za chwile bedzie w otrzewnej.
Tak tez jestem tu, w panstwie sausage rollami i sajdrami (emigranci wiedza- Kiss Cider wart jest grzechu, a zwlaszcza jesli grzech uprawia sie nad morzem w wieku lat 15 i 11 miesiecy, a potem to juz pelna degrengolada, ktora kiedys opisze pt.”Z pamietniczka emigranta- dobre dupy ,dobre zielsko ,jeszcze lepsza tequila”) oplywajacym, bo tutejszy dyplom prawdopodobnie sluzy celom wyzszym niz powieszenie na koleczku, a tuz obok palteczka i samego siebie…
Temat szkoly jako takiej rozbuduje niebawem, zeby nie bylo za wesolo powiem,ze zdarzaja sie momenty, kiedy zastanawiam sie,czy za rogiem trawa nie jest zielensza i czemu mlodosc nie uplywa mi miedzy melanzami, Woodstockami a kelnerzeniem w Charlotte, co by zarobic na te rozrywki i dostac tipa od bezdomnego hipstera. Wynalazlam sobie jednak kolejny powod do motywacji i podobno to moj najlepszy pomysl ever.
Smiem watpic- najlepszym bylo przygarniecie czarnego kota o wygladzie niedorobionego nietoperza, ktory wyrosl na przemadra kotke, nieodzalowana Pucie 😦
Pomysl jest prosty- Art Events Management. Studyja. W miedzyczasie jakis sexy stazyk (w tym roku moze w wakacje, teraz raczej nie podejrzewam) , sexy kurs designu ksiazek (jak nie moge jej napisac, to chyba moge niczym Dzizus przyoblec ja w cialo, nie?) w Londynie, a potem rok uczenia sie, jak chlac gorzale ze sponsorami eventu i nie pasc pod stol. Albo jak zrobic event. Ze praca+ pasja w tym samym czasie= sukces, to wiadomo, wiec…Stodolo,nadchodze. Rock’n’rollu, nakurwiam!

A basn z 1423 slow sponsorowala bezsennosc,ciekawe jak wstane o 7.30, pewnie swieza i…radiant?…a,promienna…jak po wybuchu w Czarnobylu.

Advertisements

3 thoughts on “od wsadzania krowie reki w dupe po arts iwent menedzment

  1. A propos commenta do wyzej wzmiankowanej prozy – M., dokad by Cie fazy ksiezyca nie poprowadzily to zawsze bedzie mialo sens, jesli dorzuci do standardowego pakietu zycia cokolwiek smaku, pikantnego zwlaszcza!

  2. Joanna Kalinowska jak zwykle przegiela pale w kierunku M jak Milosc i gorejacych serc Chrystusowych- NIE LUBIE.
    Voytec-nooo nieee,ty jestes taki uroczy:D
    Co mnie najbardziej boli w obecnej sytuacji zyciowej- zwyczajnie brakuje mi adrenaliny,mocniejszych wrazen, czegos,nie wiem czego,ale jak znajde,to sie dowiem. Co mi przypomnialo,ze do listy zawodow nie dopisalam jeszcze jednego,ale spojrzalam na twoj koment i przypomniala mi sie nasza dyskusja sprzed paru miesiecy 🙂

    Poza tym oficjalna premiera miala nastapic w Halloween,jako zem wstala z grobu, Voytec mial byc beta testerem (pooowaznie,byl BARDZO PIERWSZA osoba, ktora miala okazje czytac te szatanskie wersety), ale niestety, Baranina popsula moj wielki plan,a to wszystko przez Marylin Monroe!!

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s